October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niesioł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niesioł. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 marca 2013

Naprawdę to już koniec Donalda T.

Gdy PRL dogorywał też trącił śmiesznością. Dziś śmieszność dla rządu jest jeszcze bardziej groźna niż kilkadziesiąt lat temu. To już ostateczny koniec tego układu.

Ten klip chyba znają już wszyscy...


Pitera niewiele lepiej:
http://www.fronda.pl/a/jedzcie-szczaw-kulturalnie,26710.html

Tak w skrócie to Pitera uważa, że dzieci nie jedzą śniadań, bo nie ma takiej tradycji.
Nie do  końca wiadomo, czy jest to tradycja niejedzenia śniadań, czy brak tradycji jedzenia. Wbrew pozorom ma to znaczenie, bo jeśli to drugie to pół biedy.

Jak to pierwsze to wiadomo: tradycja->tradycjonaliści->konserwatyści->PiS. (Ja tych schematów myślowych nie wymyślałem. Jak ktoś chce się czepiać to nie ten adres.)

Dobra ale trzeba by było jakiś dowód wyprowadzić. Założenie jest takie, że nie ma biedy, bo być nie może, bo rządzi PO. Nie wdając się w niepotrzebne szczegóły stwierdzam, że dzieci nie jedzą śniadań, bo chcą się nażreć na obiad.

Nie trzeba być jakoś szczególnie biegły z etymologi żeby wiedzieć, że "obiad" pochodzi od frazy "objadać się". Znów na wierzch wychodzi ciemnogrodzka tradycja "anty" tym razem antyśniadaniowa. I to wszystko przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi!!!

Ale tak na poważnie to Pitera próbuje wmówić nam, że niedożywienie w żadnym razie nie zależy od ilości spożywanych kalorii, ilości i jakości poszczególnych składników odżywczych i mineralnych a od pory ich spożywania. Niezwykle to nieudolna próba obchodzenia łukiem tematu.

Znam taki jeden niskich lotów kawał, ale bardzo dobrze oddający grozę sytuacji:

Stoi Rumun na przystanku i smaruje chleb gównem. Podjeżdża autobus z amerykanami.
-Hej, Rumun, dlaczego smarujesz chleb gównem?
-Aaa.. bo bida.
Dali mu 100 dolców.
Stoi dalej. Podjeżdża autobus z Niemcami. Rumun znowu smaruje chleb gównem. Ci się pytają:
-Hej, Rumun, dlaczego smarujesz chleb gównem?
-Aaa.. bo bida.
Dali mu 100 euro.
Podjeżdża autobus z Polakami.
-Rumun, dlaczego smarujesz chleb gównem?
-Aaa.. bo bida.
-To po ch#j tak grubo smarujesz?



No i dziś nam rząd mówi: "To po ch#j tak grubo smarujesz?"

Platfuski nie mogą Nas już niczym przekupić i przy tym śmieszni. I czym jesteśmy biedniejsi tym oni śmieszniejsi. To już długo nie potrwa. Założę się, że teraz do głowy leminga będzie próbować się wtłaczać jakieś mody na oszczędzanie, ale to się nie uda. Czy ten rząd dotrwa do czasów gdy zostanie opublikowana przez któreś ministerstwo książeczka z poradami gdzie w lesie rosną zioła, które jadalne, z okresami wegetacyjnymi i wspaniałymi przepisami z "mlecza"? Okazuje się, że już jedną taką książeczkę mamy: http://domowy-survival.pl/2012/10/co-na-brak-pradu-radzi-polskie-msw/ następna to będzie koniec. 

sobota, 12 maja 2012

To już nie chamstwo, to skurwysyństwo.

Wczorajsze zachowanie PO i PO bis(Ruch Palikota) pokazuje prawdziwą twarz tej formacji (bez)ideowej. To co ten obóz wyczynia ma się ni jak do jakichkolwiek standardów, to zwyczajne skurwysyństwo.

Cała piątkowa burda rozpoczęła się od nędznej prowokacji naszego naczelnego przykrywacza, płemieła Donalda T.(od dziś będziemy mówić o nim w ten sposób, jak o każdym przestępcy). Jego intencją nie było, tyle osobiste dotknięcie Kaczyńskiego, co zrobienie czegoś, aby nie mówić merytorycznie o wprowadzeniu przymusu pracy dla Polaków aż do śmierci, tylko w kategoriach burdy, kto kogo obraził. Po prostu, żeby media miały temat zastępczy, żeby mogły uciec jak najdalej od meritum. Żeby nikt sobie nie zadawał pytania: po co była tam Solidarność? Dlaczego po raz kolejny Tusk ma w dupie głos obywateli i wreszcie: co to za demokracja w której nic do powiedzenia nie ma lud?


Po wypowiedzi Palikmiota, wszystkie pozory znikają. Ruch Palikota nie jest żadną oddzielną formacją polityczną. Jest przybudówką Platformy. Wczoraj jeden z "młodych wykaszałconych..." Usiłował forsować w dyskusji ze mną, że istnieje znak równości miedzy słowami Kaczyńskiego, że Tusk ponosi polityczną odpowiedzialność za katastrofę smoleńską ze słowami Palikmiota, że to Jarosław Kaczyński jest winny śmierci brata. Co do słów samego Janusza P. to nie mają wiele sensu, to tak jakby powiedzieć, że winny za śmierć dziecka potrąconego na pasach przez pijanego kierowcę nie jest ten pijany kierowca a rodzić, który wysłał dziecko do sklepu po zakupy. No ja pierdole taką logikę.

Albo głos jednego z parlamentarzystów, który zwrócił się do Kaczyńskiego: "zadzwoń do niego". To już jest wyraz nie chamstwa a skurwysyństwa, całkowitego braku jakichkolwiek norm. To przeciętny dresiarz ma więcej kultury. Tylko między dresiarzem a buractwem z sejmu jest taka różnica, że za bluzgi dresiarz nie dostaje 12tys. złotych miesięcznie.

To co działo się wczoraj w Sejmie i okolicach to był konkurs wspomnianego już skurwysyństwa. Wysoko poprzeczkę zawiesił poseł z tekstem o telefonie do Śp. Prezydenta. Jeszcze wyżej podniósł ją Janusz P. Rekord próbował poprawić Stefan Niesiołowski, który wszystko z czym się nie zgadza ma w zwyczaju nazywać PiSowskim. Ciekawe czy do swojej córki, gdy się z nim nie zgadzała też mówił, że jest pisowską agentką?

Niesioł chyba zapomina, że jest osobą publiczną i tego typu gestów wykonywać nie może. Mam nadzieje, że ten cham zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za czynną napaść i groźby karalne. Nie może być tak, że jakiś obszczymur ubrany w garnitur, będzie decydował o losach Państwa. Kogo on reprezentuje? Czy ktoś z Was mógłby powiedzieć: Niesiołowski reprezentuje godnie polskie interesy?



A tu mamy kolejną dawkę chamstwa. Niesioł bardzo specyficznie rozumie służbę polskiej racji stanu. W żadnym stopniu nie utożsamia się, że społeczeństwem, gardzi nim. Jak szczur ucieka, nie potrafi nawet odpowiedzieć na pytanie, za czym głosował. Odpowiadając, że to jego sprawa i nikomu nic do tego to jest nie tylko popis pogardy i chamstwa, ale pokaz ignorancji i niezrozumienia zasad demokratycznych rządzących cywilizowanym państwem.
Z resztą czego można się spodziewać po człowieku, który sypał swoich kolegów a nawet narzeczoną. Człowiek, któremu nie pozwolono zapisać się do PiSu, postawił sobie za cel do końca życia obrzucać błotem wszystko co z PiSem mu się skojarzy. Żałosne.

Tym razem znowu się udało Płemiełowi odwrócić uwagę od ważnych spraw, ale niech się długo nie cieszy, bo jego czas już się kończy. Ten poziom zuchwalstwa jest już tak ogromny, że ta cała fasada musi pęknąć. Donald T. zniechęcił już tak dużą liczbę środowisk do siebie, że chyba za nim stoją już tylko media i służby specjalne, nawet nie ma co liczyć na policję, czy wojsko gdy przyjdzie co do czego. Na wojsko wiadomo, bo je po prostu zlikwidował, żeby przypodobać się "młodym wykształconym..." którzy akurat niekoniecznie chcą się kształcić(ot taki paradoks). Likwidując podwyżki z dla policji definitywnie strzelił sobie w stopę, no ale cóż... może do 2014 jakoś to będzie. Z Brukseli można mieć już wszystko w głębokim poważaniu.

niedziela, 5 lutego 2012

Memem w Platformę.


Jak dobrze wiemy w Naszej mediokracji wizerunek jest najważniejszy. Bronią Tuska była zawsze współpraca z ośrodkami kreowania opinii. Donek nigdy nie bał się wpadki na polu merytorycznym, bo wiedział, że w razie czego włączy się odpowiedni przekaz, przekieruje się uwagę gawędzi na inny temat, lub przykryje się jaką "aferą" w szeregach opozycji.
Dlatego Platfusów trzeba zwalczać ich własną bronią. Oczywiście przejęcie, czy zbudowanie nowych mediów nie wchodzi w grę, bo czasu jest za mało, Polska już pęka w szwach, więc zostaje internet.
Biorą te wszystkie czynniki pod uwagę społeczność wykopu wymyśliła leksykon pojęć stworzonych na podstawie nazwisk, ludzi z rządu itp. Nowe pojęcia miały w sposób prosty ilustrować, przywary konkretnych osób, tak aby pojęcie kojarzone z ich nazwiskiem lub imieniem skutecznie deprecjonowały cały ród, najlepiej do trzeciego pokolenia do przodu.

Trochę się rozgadałem, więc oddaje głos samym bohaterom.
(kliknij aby powiększyć)









Co prawda Janusz Mikke niczym sobie nie zasłużył, aby znaleźć się w tym niechlubnym zestawieniu, ale nie mogłem się powstrzymać.