Kolejna afera, która powinna wysadzić platformę w powietrze, ale czy wysadzi? pewnie nie. O co może chodzić i komu?
Jak na razie nie mamy zbyt wiele danych, ale po nerwowości w mediach widać, że sprawa jest bardziej niż poważna. Dzisiaj można tylko dywagować, ale jutro po przeczytaniu Wprostu będzie wiadomo o wiele więcej.
Niektórzy obstawiają, że afera jest dziełem Komorowskiego, który chce pokazać Donaldowi, że zanim pomyśli o startowaniu w wyborach prezydenckich powinien się zastanowić dwa razy, inni uważają, że jest to zagrywka Kremla mająca na celu destabilizację w kraju a jeszcze inni, że jest to amerykańska robota w celu pokrzyżowania sojuszy Niemców. Trudno zgadnąć, ale uważam podobnie jak Matka Kurka, że jakby tu nagle karty zaczął Komoruski rozdawać karty wraz z Rosjanami to będzie to wiele gorsze niż lizanie 4 liter Niemcom przez Tuska.
A co do samych taśm to uderza mnie ten dysonans między propagandą sukcesu a rzeczywistością gospodarczą Polski.
Prawda jest taka, że rządzący 2 razy ukradli już kasę z rezerwy demograficznej, grube miliardy z OFE, lasów państwowych i sprywatyzowali ogromny kawałem majątku państwowego. Jeśli ten cały hajs się nie zgadza to to jest po prostu dramat.
Polska ma ze 900 mld długu a na same odsetki łoży ze 50 mld zł. Już dziś wesoło zmierzamy w przepaść i to według oficjalnych danych. Jak ten cały szajs wyleci spod dywanu to przekroczymy wszystkie progi oszczędnościowe, które nawiasem mówiąc nie wiem czy jeszcze obowiązują. Kraj zwyczajnie zbankrutuje, ludzie stracą świadczenia a gospodarka pogrąży się w recesji. Perspektywa całkiem ciekawa.
Upublicznienie tych taśm nasuwa jeszcze jedno podejrzenie, że specjalnie zostały one ujawnione, żeby podbić wynik PiS, który wygrywa wybory z niewielką przewagą i przyjmuje trupa do własne szafy, który za chwilę zacznie śmierdzieć. Nie muszę chyba tłumaczyć, że to byłby koniec Jarosława Kaczyńskiego.
Ostatnio mieliśmy też ciekawy wybieg CBOSu, który to daje 8% przewagi platformy, to tak jakby ktoś wiedział, że walnie grubsza afera. Rachmistrze mogli ją wycenić na 10%. Chociaż z drugiej strony to Sienkiewicz sam CBOS zdyskredytował mówiąc o 43% PiSu.
Sprawa jest rozwojowa, jutro będziemy wiedzieć dużo więcej.






