October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczuka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 grudnia 2009

Nieszczęsne parytety.


Wczoraj u Tomasza Lisa spotkali się Stefan Niesiołowski i Kazimiera Szczuka. Rozmawiali właśnie o tych nieszczęsnych parytetach. Otóż okazało się, że feministki i grupa pożytecznych idiotów zebrała ponad 100 tys.(ponoć nawet 128) podpisów w sprawie deformacji demokracji, w wyniku zastąpienia sprawiedliwości normalnej, sprawiedliwością społeczną.
Normalnie sprawę tą bym olał, bo i po co rozmawiać o pierdołach(bo ustawa i tak nie przejdzie). Ponoć była to niebywała mobilizacja niczym pospolite ruszenie. I w tym momencie nie wytrzymałem i zdecydowałem się zabrać głos w tej sprawie. Otóż, kurwa wiem jak te głosy były zbierane. Ludzie odpowiedzialni za zbieranie głosów to nie byli żadni wolontariusze, ludzie działający w dobrej wierze i w przeświadczeniu o słuszności swojego postępowania tylko ludzie opłaceni. Tak opłaceni.
Siedzę sobie jakby nigdy nic z przyjaciółmi w akademiku i naglę słyszę pukanie do drzwi. Na to my -proszę.
Wbija jakiś koleś i mówi: taka sprawa jest, zbieram podpisy za tym aby w sejmie było więcej kobiet. Im więcej podpisów zbiorę tym więcej kasy dostane. Oczywiście chodziło o skierowanie sprawy o zagwarantowanie pewnej ilości miejsc w sejmie właśnie kobietą. W ramach sprawiedliwości społecznej.
Oczywiście nie podpisaliśmy i koledze podziękowaliśmy. Oczywiście zawsze byłem przeciwko parytetom, ale po tym zdarzeniu utwierdziłem się w tym przekonaniu.
Bo otóż jeśli by była to naprawdę słuszna sprawa, to ludzie by to poparli a wolontariusze sami by się znaleźli bez szastania im sakiewką przed głową. Do czynienia rzeczy słusznych na pewno nie jest potrzebna kasa, tylko dobre chęci. A wydawanie na coś kasy traktujemy jako inwestycję, więc jeśli ktoś dał na to kasę to pewnie liczy na jakieś profity w przyszłości. Tak więc ta sprawa śmierdzi na kilometr.
A wracając do bohaterów debaty u lisa to Niesiołowski bez trudu rozgromił Szczukę.
A wyglądało to tak.
http://www.tomaszlisnazywo.pl/lis_tv/252,odcinek_74_programu_21122009.html#
cz.3 i 4
W sumie to ze wszystkim co powiedział Niesiołowski się zgadzam, może poza przykładami kobiet w polskim sejmie, jakie podawał Niesiołowski. Cała argumentacja trzymała się kupy w przeciwieństwie do argumentacji boskiej Kazimiery, która posiłkowała się populizmem. Próbując najpierw wyzywać Stefana Niesiołowskiego od rasistów, gdy ten przytoczył prawdopodobne skutki stosowania parytetów. Później coś bredziła o rozwoju demokracji, że w bardziej rozwiniętych demokracjach takie parytety są i to się sprawdza, że w Europie, że w cywilizowanym okrutnie a nawet nieprzyzwoicie, bogatym zachodzie tak właśnie mają.
Dobra nawet gdyby tak było, że rozwój cywilizacji zależałby od ilości kobiet na wysokich stanowiskach(oczywiście się z tym nie zgadzam,ale tak załóżmy), to mogę to porównać do oceny rozwoju dziecka na podstawie jego wielkości obuwia. Wiadomo, czym większe(bardziej rozwinięte) dziecko tym większe buty. Rozmiar butów w tym miejscu symbolizuje ilość kobiet np. w sejmie, to ubieranie większych butów nie sprawi, że te dziecko zacznie się szybciej rozwijać. Przecież to absurd!
No, ale w lewackiej retoryce nie chodzi o logikę tylko o sofizmaty. W tym miejscu Kazimiera wyciąga asa z rękawa, czyli jeszcze dość silne kompleksy Polaków względem zachodu(bo będą się z nas śmiać). Wałkowała tą bzdurę, że na zachodzie tak jest to u nas też tak ma być. Jeśli się nie mylę to chyba ze 4 razy użyła tego argumentu, więc w końcu Niesiołowski ją zgasił kontrargumentem, że to w Rwandzie jest przecież najwięcej kobiet w parlamencie. Argument o korelacji rozwoju demokracji a ilością kobiet w sejmie się posypał, więc Kazia znowu coś zaczęła bredzić o rasizmie.

Zostawmy już politykę w spokoju. Niedługo Święta Bożego Narodzenia, więc chciałem wam życzyć na ten czas:
wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia i radości.

poniedziałek, 26 października 2009

Agent Tomek

O Agencie Tomku mówią już chyba wszyscy, nawet The Times , więc i ja zdecydowałem się wtrącić swoje trzy grosze.

Tak wygląda Agent Tomek.



W mediach kreuje się obraz Tomka jako tandetnego lowelasa, który za państwowe pieniądze robi wiejski szpan. Nie zapominajmy, że agent Tomek to agent specjalny służb wywiadowczych, więc nie jest to byle tandeciaż jakby można to było wywnioskować po wypowiedziach co poniektórych dziennikarzy, wydawców. Ale, że ramówkę trzeba czymś zapchać a PO nie lubi CBA, więc jakoś tak oberwało się naszemu dzielnemu agentowi.
Tomek nie robił sobie z tych oszczerstw aż do momentu w którym w tvn bodajże w programie "Dzień Dobry TVN" padły słowa, których agent Tomek nigdy nie powinien usłyszeć (z ust tej pani u dołu), że agent Tomek to nic ciekawego. W rozmowie ze mną agent Tomek nie krył oburzenia i wydał oto takie oświadczenie:
sz kurwa teraz to żem się kwurwił. Wszystkie cioty, które się ze mnie śmieją dostaną po ryju, a wszystkie te cwane pipki co tak rżą uwiodę, zerżnę i porzucę.
Wypowiedzieć Szczuki przelała szale goryczy. Najbardziej przejebane ma właśnie Kazimiera, bo wiem gdzie z innymi feministkami ma przyczółek w internecie. A że ściśle współpracuje z Agentem Tomkiem to przekażę mu tę wiedzę wywiadowczą. Przynajmniej na jakiś czas będzie spokój. Nie zapominajmy, że Agent Tomek ma licencje na zapinanie.


A wracając do Kazimiery to zastanawia mnie jacy mężczyźni muszą ją pociągać, jeżeli nie podoba się jej Tomasz.
Z całym sztabem ekspertów psychologów, socjologów i politologów w liczbie jednego, czyli mnie wytypowaliśmy trzech prawdopodobnych kandydatów do serca Kazimiery.
Kryteria którymi się kierowaliśmy to:

uroda- dla Kazi jest to nieistotne

pieniądze- bardzo mile widziane

władza- tak to jest to coś

cechy szczególnie nie pożądane to:

poglądy prawicowe

sympatia w stosunku do kościoła katolickiego

ogólnie pojęta normalność

Trzecie miejsce zajął Józef Oleksy
poglądy prawicowe- brak
władza- kiedyś tak
niestety to za mało dla Kazimiery

miejsce drugie
Jerzy Buzek
poglądy prawicowe- brak
co prawda ewangelik, ale nie katolik, więc i tu plus
władza tak (przewodniczącym Parlamentu Europejskiego).
jednak i to za mało.

miejsce pierwsze
Jerzy Urban
poglądy prawicowe- brak
kasa -jest(Zajmuje 98. miejsce na liście 100 najbogatszych Polaków)
do tego redaktor naczelny tygodnika "NIE" i właściciel wydającej go spółki Urma.
ogólnie pojęta normalność- absolutny brak
władza-rzecznik prasowy rządu PRL w latach 1981–1989
a do tego ten proces o obrazę Papieża- ale ciacho!

Zaszczycony tym faktem Jurek zapala cygaro i wznosi lampeczkę koniaku.


Ps. tekst miał tylko charakter humorystyczny i nie miał na celu urażenie kogokolwiek.