Bitwa o "Lemingrad" przerodziła się w wojnę. Czy chodzi na pewno chodzi o dobre samopoczucie lemingów, czy może to kolejna odsłona przemysłu przykrywkowego?
Zanim zajmę się lemingami chwilkę spędzę pod całkiem dobrym tekstem Wiktora Świetlika "Wszyscy wrogowie Herkulesa Tuska" w Urz.
Nie będę tu przepisywał całego artykułu, nie dlatego, że mi się nie chce, bo gdy na klawiaturze kładzie się wszystkie palce i tzw. międzyczasie patrzy się tylko na tekst gazety trwa to chwilę(niestety nie opanowałem osobliwego kunsztu stukania w klawiaturę tylko palcami wskazującymi;)*), ale po skasowaniu kilku tysięcy odwiedzin z tekstu Mazurka czułbym się trochę niezręcznie jumając następny.
Fragment tekstu Świetlika:
Kościół
Chodzi oczywiście o Kościół katolicki, ale gdzie drwa rąbią , tam wióry lecą, więc obrywa się i innym wyznaniom. Krucjatę przeciwko siedlisku zabobonu i obłudy premier zapowiedział już w swoim expose. Biskupi są krnąbrni niemal jak za Gomułki i o proponowanych im rozwiązaniach chcą dyskutować, a nie pokornie je przyjmować. Sprowadza to na nich sprawiedliwy gniew władzy. Zapał do walki z przedstawicielami kultu katolickiego. podobnie jak ambicje sprawowania władzy przez dłuższy czas, upodabniają nieco Platformę do meksykańskiej Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej, która rządziła ponad 70lat. Ponoć Donald Tusk nie przepadał za księżmi nigdy. Może po prostu jako obiekt kultu nie lubi mieć w Panu Bogu konkurencji
Zanim zajmę się lemingami chwilkę spędzę pod całkiem dobrym tekstem Wiktora Świetlika "Wszyscy wrogowie Herkulesa Tuska" w Urz.
Nie będę tu przepisywał całego artykułu, nie dlatego, że mi się nie chce, bo gdy na klawiaturze kładzie się wszystkie palce i tzw. międzyczasie patrzy się tylko na tekst gazety trwa to chwilę(niestety nie opanowałem osobliwego kunsztu stukania w klawiaturę tylko palcami wskazującymi;)*), ale po skasowaniu kilku tysięcy odwiedzin z tekstu Mazurka czułbym się trochę niezręcznie jumając następny.
Fragment tekstu Świetlika:
Kościół
Chodzi oczywiście o Kościół katolicki, ale gdzie drwa rąbią , tam wióry lecą, więc obrywa się i innym wyznaniom. Krucjatę przeciwko siedlisku zabobonu i obłudy premier zapowiedział już w swoim expose. Biskupi są krnąbrni niemal jak za Gomułki i o proponowanych im rozwiązaniach chcą dyskutować, a nie pokornie je przyjmować. Sprowadza to na nich sprawiedliwy gniew władzy. Zapał do walki z przedstawicielami kultu katolickiego. podobnie jak ambicje sprawowania władzy przez dłuższy czas, upodabniają nieco Platformę do meksykańskiej Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej, która rządziła ponad 70lat. Ponoć Donald Tusk nie przepadał za księżmi nigdy. Może po prostu jako obiekt kultu nie lubi mieć w Panu Bogu konkurencji







