piątek, 9 kwietnia 2010

14 komentarzy:

  1. Ja też ze 2-3 lata temu też piłem spore ilości napojów energetyzujących, ale niestety picie ich w dużych ilościach szkodzi sercu i powoduje wzrost ciśnienia krwi. szkoda że nie piłeś Tigera Limonkowego (zielony) bo on jest dla mnie liderem w smaku. Co do Bullitów, to za puszkę 250 ml w dobrych sklepach kupimy za ok 2,2 do 3 zł, więc cenowo nie jest źle, ale za to jest ten 500 ml w puszcze jak piwo i on jest 1 zł droższy, ale jest go 2 razy więcej ;) pozdro i mam nadzieje że troche sie ograniczysz do tych energetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. co do limonkowego tigera, to właśnie go testuje i uważam ze jest bardzo dobry, ale mango bardziej mi smakuje. A co co ciśnienia krwi to "trzymam rękę na pulsie". pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A tego hustler energizer, to gdzie kupiłeś?

    OdpowiedzUsuń
  4. w supermarkecie Netto. Nie wiem czy jest tam jeszcze dostępny, ale wiem, że był.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie podoba mi sie obraza be powera dla mnie jest rewelacyjny, mowisz ze nie pobudza tylko wkurwia, przeciez to ma kofeine i to ona cie pobudza... wkreciles sobie jakies jazdy... wszystkie energy ktore maja tlyko kofeine czyli prawie wszystkie kopia tak samo.... smak inny owszem ale kopia tak samo... i bede kopac tak samo... bo kofeina nie moze kopac na rozne sposoby....

    OdpowiedzUsuń
  6. ta... tak samo. jakbyś kolego nie wiedział to oprócz kofeiny na działanie energy drinka wpływ ma tauryna. niebagatelną rolę odgrywa witamina b12 i inozytol, więc radze po prostu czytać etykiety choć gdyby przebadać energy drinki pod względem zgodności składu z deklarowanym to było by sporo niespodzianek, chociaż nie chciałbym niczego insynuować. Widzę też u ciebie emocjonalne przywiązanie do tego energy drinka, a może po prostu masz profity ze sprzedaży?

    OdpowiedzUsuń
  7. siemanko ja w swojej karjeże kosztowałem sporo tych wspomagaczy ale najtańszy max force ja dziennie wypijałem 2 litry tegoż płynu bo ostro pakowałem na siłce i ciągle byłem ospały teraz zwolniłem z tym bo któregoś dnia by mnie karetka zabrała prawie zjechałem ze świata to nie bło fajne ostre ciśnienie miałem już nie pamiętam ale coś ok 210/170

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie też czasem zdarza się wypić nawet 2 litry, ale to stanowczo za dużo. jeśli ktoś na prawdę lubi energy drinki i pije je codziennie to radzę nie przekraczać pół litra na dzień. a te 210/170 to chyba nie tylko od energy drinków. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy siłownia + energetyki to złe połączenie przy spokojnym trybie życia można sobie pozwolić na siłownie odpoczynek sen podstawa Przy ciężkiej pracy fizycznej treningu braku snu i hektolitrach energetykow efekt jest wlasnie taki

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety ostatnio zemdlałem po tym dominatorze black edition i to w pracy po wypiciu połowy puszki duszkiem w dodatku pół dnia wymiotów masakra

    OdpowiedzUsuń
  11. jak dla mnie najlepszym energetykiem był(a) cocaine energy drink. green up może się schować ze swoim 50% więcej kofeiny ;) szkoda że zakazali sprzedaży w Polsce bo naprawde kopał pozytywnie ten napój. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. kurde nic nie wiedziałem że cocaine już nie można nabyć w Pl, nie zdążyłem kupić. parę razy widziałem w sklepie. kurde szkoda.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam 20 lat pracuję jako kelnerka w dużej kompani (jesli ktoś uważa to za lekką robotę i mało stresującą niech spróbuje to później podyskutujemy), piję energy drinki od ponad roku. Brzmi jak w AA ale taka prawda - jestem uzalezniona a było to tak idiotycznie proste wpaść , mam jednak zasadę - nie tknę Red bulla - jak dla mnie jest to jedno z najgorszych świństw i może daje kopa ale po prostu nie radziłam sobie ze skutkami ubocznymi (mdłości,bóle głowy, bóle brzucha, wzdęcia, ataki paniki , arytmia,biegunka, itd) przerzuciłam się na inne (niedostępne w Polsce - jestem w Anglii) może i mniej zdrowe ale jedyne co mogę zaliczyć do skutków ubocznych to zaostrzenie się alergii (pokarmowej na barwniki,konserwanty i paredziesiąt innych rzeczy :))lekkie zawroty głowy (jeśli piję je i palę papierosy w tm samym czasie. Czuję sie dobrze,pracuję 40 h tyg, chodze 2/3 razy w tyg na siłownie po h czy dwie . Badania ciśnienia mam w normie no i w sunie to wszystko mogę dodać że hamują mi lekko apetyt ale po kilku godz dopada mnie wilczy głód - radze uważać łatwo się dorobić nadwagi. Jestem w stanie pracowac bez dopalaczy ale nie w takim tempie i z taką wytrwałością , czego potrzebuję aby utrzymać się w pracy. Zapomniałam dodać że od jakiegoś mam lekkie bóle w klatce piersiowej i ból w lewym ramieniu podczas siłowni - czas widocznie na kilku tygodniową przerwę :/ Kawa na mnie nie działa nawet jeśli piję kubkami jeden za drugim i łączę to z sokami . Radzę uważać - to nie jest sposób na odchudzanie się i jest na prawdę łatwo się uzależnić (nie jest to sama silna wola - nim się obejrzysz będziesz zaczynać i konczyć dzień z puszką w ręku).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może ja jakieś słabe te energetyki pije, ale jak sobie przywale 2-3 kawy to dosłownie fruwam.

      Usuń