wtorek, 19 kwietnia 2011

Lewactwo.


W tekście tym będę próbował zdiagnozować z grubsza problem. Kogo najczęściej dotyka, w jaki sposób działa i czym tak na prawdę jest.

U podstaw lewactwa leży dyskryminacja, tak dyskryminacja. Nie dajcie się zwieść sztandarom tolerancji, którymi lewaki wymachują w najlepsze. Otóż tolerancja służy im tylko do tego, aby mocować ich na uprzywilejowanych pozycjach. A gdy już osiągną przewagę gromią tych, którzy to mieli ich tolerować. Najpierw forsują w mediach miejsce dla siebie, że brak ich w debacie jest elementem dyskryminacji, jacy to oni biedni. A gdy już się dostaną zaczynają wypierać z debaty inne tematy, już im tolerancji nie starcza.

Lewak nie rozumie pojęcia równości. On chce tylko więcej i więcej. Jeśli nawet twierdzi, że chce równości to tylko dlatego, bo w danym momencie jest słabszy, ale gdy już jest równy bądź silniejszy już o równości zapomina.

Lewactwo jest też przeświadczeniem, że gdy osiągnie się pewną siłę można innego człowieka czegoś pozbawić. Dlatego też demokracja w takim przypadku może być groźna. Lewactwo karmi się też szczuciem jednego człowieka na innego. Lewak twierdzi, że jak zbierze dostateczną liczbę biednych ludzi to może odebrać bogatemu jego majątek. Tym właśnie się różni lewak od prawicowca, że prawicowiec uznaje prawa niezależnie od przynależności.

Lewak jest jak pies, który dostał kość, już jej nigdy nie puści. W tym względzie jest bardziej konserwatywny niż konserwatysta, ponieważ lewak swoją postępowość kończy na swojej wymarzonej wizji świata. Zmiany zaproponowane przez inne niż jego środowisko nie potrafi znieść.

Jak lewactwo działa. Jak już zdążyłem powiedzieć opiera się głównie na hipokryzji, udawaniu ofiary i na bezwzględności. Ważną cechą lewactwa jest też interes. Jeśli lewak nie ma w jakimś działaniu osobistego interesu to go nie podejmuje. Nie działa z pobudek moralnych, czy altruistycznych, obca jest mu sprawiedliwość i słuszność.

Żeby lewaka do czegoś przekonać trzeba właśnie przedstawić mu jakąś korzyść. Nie ważne jest czy są to pieniądze burżuja, czy wspólne żony, ważne aby był profit. Lewactwo wycwaniło się tak, że na nowych lewaków rekrutują ludzi poszkodowanych a jeśli nawet takich brakuje to trzeba im wmówić, że są dyskryminowani.

Przykładem tu są feministki, które są to niby wykorzystywane przez mężczyzn. Innym przykładem są homosie, które to nie mogą się żenić?/wychodzić za mąż?
Lewactwo dociera też do słabych ludzi, słabych moralnie, którzy nie potrafią sprostać nakazom moralnym. Cieszą się, że ktoś ich zwalnia z odpowiedzialności, że poklepuje ich po plecach i mówią, że są fajni mimo, że nie są. Lewactwo antagonizuje ludzi, dlatego też wśród lewaków homosi nagminnie występuje heterofobia, wśród lewaków ateistów chrystianofobia itd.

Do czego służy lewactwo dzisiaj. Dzisiaj lewactwo służy do rozbrajania społeczeństw. Lewacy wymuszają najpierw tolerancje a później próbują zmieniać jej znaczenie. Tolerancja znaczy wytrzymywać, znosić, przecierpieć a nie lubić, kochać czy uważać za równe. Spotykając lewaka pamiętajmy zawsze o tym.


Podobny artykuł: Lewactwo jako choroba

4 komentarze:

  1. drogie lewaki widzę, że tekst Was boli. Prawda ma to do siebie, że może boleć. Wasze wycie jest miodem na moje serce. Chyba źle zrobiłem, że wypieprzyłem te wszystkie nieprzychylne komentarze, bo to najlepsza recenzja jaką można mi wystawić. Także pieńcie się, rozsyłajcie, komentujcie, może mnie skłonicie do napisania serii podobnych artykułów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Artykul niestety bardzo prawdziwy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Śmierć lewactwu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cała prawda o lewakach.SLD z Milerem na czele pokazuje to właśnie i nie dajmy sobie nawijać makaronu na uszy bo już dość mamy tej ich błazenady i uśmieszku pod nosem,mówienia jak to może być dobrze.Pajace.

    OdpowiedzUsuń