October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

wtorek, 27 sierpnia 2013

Urban i Palikot idą na dno

Urban i Palikot mają bardzo wiele wspólnego. Wydaje się, że ten drugi wzoruje się na pierwszym. Nie bez kozery mówi się, że Palikot jest duchowym dzieckiem Urbana.

Nie wiem skąd pomysł, żeby naśladować Urbana, ale to nawet dobrze, bo szybciej dokona się nieuniknione. Te chamskie zagrywki zerżnięte z uszatka na początku działaly, ale takie nagie chamstwo bez polotu też się nudzi, ale może do meritum. Pewnie zastanawiacie się czemu mnie akurat taki temat naszedł? A no odwiedziłem właśnie kanał NIE na youtube: http://www.youtube.com/channel/UCKI8MqLlLCRYuzS9B-q3Eww/videos

To jest po prostu obraz nędzy i rozpaczy. Niektóre teksty może mogłyby nawet i obrazić, ale Urban jest tak beznadziejnym aktorem, że budzi tylko politowanie.
Poziom żartów tam umieszczonych jest tak denny, że ciężko byłoby wycyganić od Drozdy tą stówę w "Śmiechu Warte".

Do prawdy ciężko mi jest domyślić się jaki jest target tego kanału, ale śmieszyć to może po pokaźnej dawce wódki, lub po skręcie.

Sukcesem kanału te niespełna 10 tys subskrypcji nazwać nie można. Dziwne to trochę jak na speca od propagandy i PRL-owskiego rzecznika rządu.


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Żakowskiemu już całkiem sufit powykrzywiało

Do wielu rzeczy można się przyzwyczaić, do tego stopnia, że aż w końcu nie zauważa się oczywistych patologii. Patologię w głównym dyskursie mamy tak wielką, że słusznie Wildstein mówi o świecie odwróconym. Świetnie w tą teorię wpisuje się "Jaś Fasola" Żakowski.

A rozchodzi się między innymi o ten tekst: http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105405,14493605,Gowinowatosc.html  

Kwiatki mamy już w spojlerze.

Gowin przegrał i gra dalej. Liczy na repasaże. Nie pęka. Nie załamuje się. Nie przeprasza. Z niczego się nie wycofał. I nie ma zamiaru ułatwiać Tuskowi sytuacji, ani odchodząc z PO, ani wracając do partyjnego szeregu. Dezawuuje politykę rządu. 

Żakowskiego boli, że Gowin stanął w wyścigu na szefa partii. Ja tam nie wiem, ale to się chyba demokracja nazywa. Przedstawiciel środowiska, które ma pełną gębę demokratycznych frazesów powinien to rozumieć.

Teraz tak hipotetycznie załóżmy, że Gowin te wybory wygrał. Oj faszyzm;) Przegrał też źle. Dla Żakowskiego chyba najlepiej byłoby gdyby Gowin wygrał wybory i odszedł z PO. Gowin również nie przeprasza. W sumie nie wiadomo za co może za Jedwabne. Mniejsza z tym co w tym porytym deklu Żakowskiego siedzi.

Mało kto się spodziewał, że PO jest tak gowinowata.
 To zdanie jest piękne, bo pokazuje stan psychiczny żurnalisty. Żakowski pewnie sondaże zna, więc wie jak lud będzie głosował, ale że najbardziej oświeceni z oświeconych, wybrani, sama elita tak zagłosowała, to prawie jak zdrada dla Jasia Fasoli. To prawie jak głosowanie na PiS. Dla Żakowskiego Gowin jest takim minipisem. Dalej w tekście zdradza swoje lęki, że jak tylko Gowin za wysoko łeb podniesie to władze zdobędzie PiS a wtedy wszystko stracone.
 Z tą Gowinowatością to ciekawa sprawa. Wiele w lewych mediach czyta się o pluralizmie i demokracji, ale wiadomo to musi być u przeciwników. No bo jak w partii są i Tuskiści i Gowiniści i Schetynisci to chyba jest jakiś pluralizm. Pluralizm w końcu dobry czy zły Żaczku?

Wiele wskazuje na to, że czeka ją długi okres wewnętrznych konfliktów, które będą głównym tematem mediów.
 To zdanie też jest urocze. No bo jak media mogą zajmować się tym co dzieje się w partii rządzącej, no jak? Przecież dotąd zajmowały się opozycją no nie całą, bo PiSem, ale to chyba za dużo z demokracją nie ma dużo wspólnego.

Reszta tekstu to żenada i jeden wielki bul;) czterech liter. Pisanie rzeczy typu: "jak straci Tusk to zyska ktoś inny" jest albo wyrabianiem wierszówki, albo przenikliwością godną sprzedawcy jabłek.

A teraz takie pytanko Jasiu: "czy ty naprawdę myślisz, że to PO jest słabe, przez demokracje(1), pluralizm(1) i Gowina? 

1- wątłe, bo wątłe ale zawsze.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Przepraszam za...

 Mamy ostatnio festiwal przepraszania, bicia się w nie swoje piersi. No, bo jak GW może przepraszać za Polaków i tu już nawet nie chodzi o przypisywanie tu komuś konkretnej narodowości, tylko z internacjonalizmem to się kleić nie może. W ten festiwal bicia się czyjeś piersi chętnie też się wpiszę;)

Z Gdańskiem mam co prawda, tyle wspólnego co Gugała z obiektywizmem, ale co mi tam...


Gazownia i jej kierownik lubią tak przepraszać, aż dziw, że jeszcze za to nie przeprosili, ale od czego mają mnie;)


Przy okazji chciałem też przeprosić za Halickiego, który zaatakował się sam rękami rumuńskich kiboli, czy jakoś tak.