October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bastiat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bastiat. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 września 2009

Złota myśl na dziś.

Dziś tekstu nie będzie.
Za to wrzucam tutaj wstęp książki Frédérica Bastiata "Co widać i czego nie widać" Zainteresował mnie ten fragment nie tylko od strony ekonomicznej, ale również od strony czysto ludzkiej. Jestem pod sporym wrażeniem uniwersalności tych słów. Ten krótki tekst jest o tym, żebyśmy pamiętali o tym, że każde nasze zachowanie, wybór ciągnie za sobą całą lawinę konsekwencji, abyśmy zawsze sobie zdawali z tego sprawę.

W sferze ekonomii, akt, zwyczaj, instytucja, ustawa pociąga za sobą nie tylko jeden skutek, ale cały szereg skutków. Spośród tych następstw jedynie pierwsze jest natychmiastowe; objawia się jednocześnie z jego przyczyną, widzimy je. Inne pojawiają się i prze- biegają dopiero kolejno, nie widzimy ich; dobrze, jeśli je przewidujemy. Oto cała różnica pomiędzy złym a dobrym Ekonomistą: jeden obstaje przy efekcie widocznym, drugi bierze pod uwagę zarówno skutki, które widać, jak i te, które trzeba przewidzieć. Różnica ta jest jednak kolosalna, ponieważ prawie zawsze dzieje się tak, że jeśli natychmiastowa konsekwencja jest korzystna, następstwa późniejsze są fatalne, i vice versa. – Stąd wynika, że zły Ekonomista dąży do nieznacznego doraźnego dobra, po którym w przyszłości nastąpi wielkie zło, natomiast prawdziwy ekonomista dąży do wielkiego dobra w przyszłości, ryzykując małym złem teraźniejszym. Zresztą, tak samo jest w kwestiach higieny, moralności. Często, im bardziej słodki jest pierwszy owoc przyzwyczajenia, tym więcej goryczy przynoszą kolejne. Dowodami niech będą: rozpusta, lenistwo, rozrzutność. A zatem, dopóki człowiek, zaaferowany i przejęty skutkiem, który widać, nie nauczył się jeszcze rozpoznawać konsekwencji, których nie widać, dopóty będzie oddawał się swoim zgubnym nawykom, nie tylko z upodobania, ale też z wyrachowa- nia. To tłumaczy nieuchronnie bolesną ewolucję ludzkości. Niewiedza otacza jej kołyskę; więc w swoich czynach ludzkość kieruje się pierwszymi ich konsekwencjami, jedynymi, które może widzieć u początków swojego rozwoju. Dopiero z czasem uczy się uwzględniać inne następstwa. Dostaje tę lekcję od dwóch nauczycie- li, bardzo różnych: Doświadczenia i Przezorności. Doświadczenie rządzi skutecznie, ale brutalnie. Uczy nas wszystkich następstw jakiegoś czynu, dając nam je odczuć na własnej skórze, a my w koń- cu musimy przekonać się, że ogień parzy, parząc się sami. Tego surowego lekarza, chciałbym, tam gdzie to możliwe, zastąpić innym, łagodniejszym: Przezornością. To dlatego będę szukał konsekwencji niektórych zjawisk ekonomicznych, przeciwstawiając tym, które widać, te, których nie widać.
Frédéric Bastiat