October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lewaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lewaki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 września 2013

The Onion Movie

"Cebulowe wiadomości" to doskonała beka z coraz śmielej poczynających sobie lewicowców i mainsteamu. Film nie jest jakoś szczególnie wyszukany tym niemniej jest na tyle aluzyjny, że lewak gdy mu puścić to dzieło nawet się nie pokapuje, że o nim

Mamy tu wszystko od naśmiewania się z pasów bezpieczeństwa, eksponowanie durnych newsów zamiast rzeczy ważnych, obnażenie śmieszności parytetów. Świetny jest też moment jak policjanci zawijają białego chłopaka, który zakochany w hip hopie małpuje(może to nie najlepsze słowo w tym miejscu) czarnych raperów. Wszyscy uważają go za czarnego i zostaje skazany. Ja w tym miejscu odnajduje aluzję do Gender i bredni płci kulturowej. Twórca filmu poszedł krok dalej i zasugerował "rasę kulturową".
Nie zabrakło też w filmie przedstawiciela środowiska "młodych wykształconych z dużych miast".
Doskonała jest również kreacja "bandyty" i Melissy Cherry. Te dwie postacie mają wiele ze sobą wspólnego absurd w czystej postaci. Bandyta mówi coś w stylu: jak czarny z pończochą na głowie i bronią to pewnie złodziej? Melissa natomiast w oczywisty sposób epatująca pornografią "udaje" porządną dziewczynę i twierdzi, że to wymysły jej wrogów. Taka kwintesencja lewackiego pierdolenia. Zaprzeczanie oczywistym faktom.
W Filmie mamy cały ogrom takich smaczków. Naprawdę polecam!!

sobota, 7 września 2013

Paliwo alternatywne

Pewnie myślicie już o jakimś cudownym sposobie pozyskiwania energii. Otóż nie paliwo alternatywne to wielki wałek.

Paliwo  alternatywne pewnie kojarzy się wielu z wytwarzaniem paliwa z rzepaku z pomp ciepła lub w innym procesie możliwym w garażu, który "system" i kartele naftowe za wszelką cenę tłamszą. Otóż nie paliwo alternatywne to nazwa pewnego wykrętu prawnego, który to sobie bodaj Niemcy wymyśliły w ramach ekologii! A jakże inaczej!!

Skład paliwa alternatywnego to:
No i mniej więcej tak się robi ekologię w Europie.
Drewno powiedzmy ok, ale o tym jeszcze za chwilę. Papier, kartony powiedźmy też ok. Tekstylia... o to już ciekawe. Jakby tak szary obywatel chciał w piec wrzucić poliestrową bluzkę do pieca to mógłby liczyć tylko na wyrozumiałość sąsiadów w innym razie praworządne Państwo Polskie wlepiłoby karę, że by się... a już nie powiem co. Folie... ajajaj materiały z tworzyw sztucznych i inne bliżej nie określone coś.

Reasumując do kotła wrzucamy jedną trzecią kartonu mieszamy z odrobiną drewna, do tego reszta syfu jak leci i mamy paliwo alternatywne. Ekologia pełną piersią!!!

W ogóle ta ekologia w EU to jakaś krzywa jest, bo np. tak jak spalisz wungiel i wytworzysz faszystofskie CO2 to lipa niemiłosierna, ale jak ten dwutlenek węgla wytworzysz z drewna czy innego rodzaju biomasy to jest git i nie przekraczasz limitów emisji. Dlatego też duża liczba ciepłowni bawi się w tego typu dziwne akrobacje.
Ja tam rozumiem, że ta biomasa ma inny skład izotopowy węgla niż węgiel, ale jaki ma to wpływ na klimat to ja już pojąć nie potrafię. Nawet jakby założyć, że CO2 ma tak wielgachny wpływ na klimat to nie ma różnicy czy pochodzi on z spalenia biomasy czy kaustobiolitów.  Więc o co chodzi? O przyszłe pokolenia? Przecież komuchy i inne zielone dążą do tego, żeby nie było żadnych innych przyszłych pokoleń!

niedziela, 19 sierpnia 2012

Ekologia w służbie wywłaszczenia

 W istocie wszystkie lewackie bzdury sprowadzają się do wywłaszczenia innych z ich własności. Działania są różne od legalizacji złodziejstwa, po upupianie społeczeństwa. Każdy oręż jest dobry... nawet ekologia.

Co prawda dzisiaj chciałem wykpić lewacki model idealnego proekologicznego człowieka objawiającego się w kloszardzie, ale jakoś o lewactwie spokojnie pisać nie potrafię.
http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/ofiary_ekoreligii_20810
Jak dobrze wiemy oczkiem w głowie lewaków jest ekologia. Wiemy też, że lewactwo jest zawsze w opozycji do zdrowego rozsądku i jak ostatnio dowodziłem ze skłonnością do wypaczania pojęć, czyli ekologia w wydaniu lewackim to nie to samo co podpowiadałaby nam elementarna logika. To kolejna antyludzka koncepcja.

sobota, 11 sierpnia 2012

Squatter, czyli bezdomny lewak


Kolejny dowód na to, że lewactwa nie należy traktować poważnie tzn. nie tyle traktować ich z pobłażaniem, co ich postulaty. Lewactwo to pasożyt i pamiętajmy o tym.
Z racji faktu, że jakiś czas temu włączając sobie tvp2 miałem okazję obejrzeć program "kultura głupcze". w którym akurat zaproszony był Ziemkiewicz i Karnowski. Pomyślałem więc sobie, że nie może być to szajs. Poguglałem trochę i na youtube znalazłem jeden z odcinków
 I czego się tam można dowiedzieć?

sobota, 28 lipca 2012

Jesteś antysemitą tak czy siak

 Dla "Gazety Wyborczej" niestosowne jest posiadanie takiego obrazka przez Polaka. Za granicą to co innego, u nas nie wolno i już. Nie chcesz być posądzony o antysemityzm to ściągnij go ze ściany, Jezusa też, bo przecież też był Żydem.

http://wyborcza.pl/1,75475,11172689,Zyd_z_pieniazkiem_podbija_Polske.html
Co prawda nie mam w zwyczaju odwiedzania tej i podobnych stron a to wszystko ze względu na moją dbałość o higienę  umysłową, ale czasami znajomi coś mi podsyłają(Oni mają mocniejsze nerwy i przesyłają mi tylko wyselekcjonowane info), wtedy czytam co armia Michnika bełkocze.
Tak się akurat składa, że mam dokładnie taki obrazek w domu, więc poczułem się w odpowiedzialności coś o tym napisać.

Tekst z wyborczej zaczyna się opisem jak to u Nas  portret Żyda zyskuje na popularności, że coraz więcej ludzi traktuje takie obrazki jak talizmany itp. Są też opisy jak Żyda trzeba obsługiwać aby przyniósł nam szczęście(ja na przykład powiesiłem swojego do góry nogami, aby wypadły mu z sakiewki pieniążki- ponad rok czekam i nic nie wypadło, może jakiś Tusk mi w nocy te pieniążki podbiera). Generalnie nie jestem przesądny, ale zdecydowałem się powiesiłem obrazek, bo uznałem, że to raczej wyraz filosemityzmu niż nienawiści, ale nie dla Wyborczej.

Dla wyborczej obrazek sympatycznego Żyda to profanacja, my mamy ich czcić a nie oswajać. Najlepiej jakby każdy Polak miał w domu zdjęcie Żyda z Oświęcimia, takiego zabiedzonego i chorego, bo to przecież na Naszej ziemi się działo. Tak kurwa super sami Żydów wybiliśmy a Naziści byli Polakami, szkoda tylko, że Najwięcej Sprawiedliwy wśród Narodów Świata to właśnie Polacy. Wyborcza sugeruje też że to Polacy najbardziej dorobili się na śmierci Żydów. No oczywiście w Polsce ginęli tylko Żydzi a te drugie 3mln ludności nieżydowskiej to pewnie umarła z przeżarcia się jedzeniem zrabowanym Żydom, lub popełniła samobójstwa, bo tak im odpierdoliło z bogactwa. Na Czerską chyba trzeba wysłać Sanepid, aby zbadać redakcje na obecność dopalaczy.
Dziwne jest też, że to wyborcza nagle przeciwstawia się trywializacji. Święty Mikołaj przedstawiony nie jako duchowny, ale jako spasiony krasnal z czerwoną od gorzały mordą jest ok, ale schludny i sympatyczny Żyd to już źle.
Wyborcza sugeruje jeszcze, że to my popełniliśmy holokaust a nie Niemcy i wypieramy to z świadomości przez wieszanie takich obrazków.
Niech mi ktoś powie, że Wyborcza nie jest organem antypolskim to go zabije śmiechem.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Nie płoszyć leminga!!

Ubiegłotygodniowy tekst Mazurka pt. "Alfabet leminga" wzbudził niemałe poruszenie w szeregach tych z pozoru sympatycznych hominidów. Dlaczego tak się stało. Spróbuje odpowiedzieć na to pytanie.
                         Leminżyca demonstrująca swój dystans do histrorii(czytaj nacjonalizmu) i pełen luz.

Gdy w niedzielę poprzedzającą poniedziałkowe wydanie "URz" czytałem zapowiedź czołowego tematu, przyznam, że liczyłem na więcej. Po przeczytaniu tekstu pomyślałem sobie kurcze przecież to nie jest wcale jakieś megadobre, dlaczego akurat takie coś? Odpowiedź jest prosta: tekst nie był kierowany do czytelnika "uważam rze" ani innych rozsądnych ludzi, tylko do lemingów.
Bo pomyślmy chwilkę co by dało napisanie całkiem sensownego, rzeczowego tekstu o lemingach. Przecież jaki leming jest każdy wie. co najwyżej przyczyniłoby się to do frustracji czytelnika, który wpadłby w konsternację jak taki hominid może w ogóle decydować o sprawach publicznych naszego kraju.

W tym świetle styl Mazurka zdaje się być adekwatny, tym niemniej z żalem informuje, że dla wielu spośród lemingów tekst był niezrozumiały i przychodziło na łamy tego bloga tym faktem się pochwalić. Niestety kilka komentarzy wyrzuciłem, bo delikatnie ujmując nie rokowały inteligentnej wymianie zdań.

 Czemu więc tekst Mazurka był dobry?
 Musimy pamiętać, że leming jest stworzeniem zewnątrzsterownym.
Zewnątrzsterowność:
 Jest on charakterystyczny dla współczesnych społeczeństw postprzemysłowych, dysponujących dużą ilością wolnego czasu i dóbr materialnych, a dzięki temu zdolnych do rozrzutnej „luksusowej” konsumpcji. Typ zewnątrzsterowny przeważa wśród młodzieży, mieszkańców większych miast oraz osób o wysokich dochodach. Ludzie żyją tu tak jak "nakazują" im inni by zdobyć akceptację i stać się lubianym. Zewnątrzsterowność cechuje się uczuleniem na oczekiwania i preferencje innych. Człowiek zewnątrzsterowny „podbija ludzi”, żyje wśród ludzi, musi umieć porozumiewać się z innymi. Często zatraca pewność kim właściwie jest i dokąd zmierza. Ma wiele twarzy i zmienia je w zależności od okoliczności. Jest głodny nowych doświadczeń, boi się, żeby nie zostać w tyle. Często jest niepewny, zaniepokojony, ocenia się zbyt surowo i żyje w świecie złudzeń, które nie są w stanie dorównać rzeczywistości- wikipedia
 Z tą różnicą, że często leming polski nie jest dziany co potęguje efekt komiczny, ale do sedna.
Leming to zakompleksiony, bez tożsamości stwór. To właśnie fakt, że leming jest zakompleksiony jest siłą tekstu Mazurka. Leming już jest tak nauczony(pedagogika wstydu), że jak w gazecie się napisze, że wychodzi z niego nacjonalizm, antysemityzm czy inny wyssany z brudnego palca zarzut ma się kajać.

Dlatego napisanie w gazecie, że bycie lemingiem jest blee i to jeszcze w formie której intelektualnie podoła jest strzałem w dziesiątkę.
Nawet we Wproście jakiś Kobosko czujący, że sprawa jest poważna próbuje lemingom perswadować, że w gruncie rzeczy lemingiem fajnie jest być, nie warto się tego wstydzić. Przyznacie, że to trochę dziwne żeby mentalnie podbudowywać człowieka, którego przez ostatnie dwadzieścia parę lat  usilnie się deprecjonowało. No ale to już taka mądrość etapu.

A wracając jeszcze do formy. Tekst Mazurka jest dlatego tak groźny, bo pisany jest według pewnych, zdradzonych w przypływie szczerości przez głównodowodzącego "portalu parówkowego" zasad.


 Po prostu rzeczowe teksty z "URz" nie docierają do próżnych główek tych prześmiesznych hominidów.

czwartek, 3 maja 2012

Hit na Euro!!

W dzisiejszym tekście milczeniem pominę sprawę rozjebanej infrastruktury, horrendalnej ceny jej budowy itp, natomiast zajmę się stroną wizerunkową Naszego kraju.
"Koko Euro spoko" to oficjalny przebój reprezentacji Polski.


Mnie tam osobiście akurat to najwięcej wali, z jaką przyśpiewką ludzie będą przychodzić na stadiony, natomiast lekko lękam się o naszych lewaków i innych młodych wykształconych. Info o tym wyborze musiało być dla nich traumą.

Żeby podsycić lekko psychozę wyżej wspomnianego marginesu intelektualnego, powiem że te kobiety trochę przypominają ZAKONNICE!!! To tyle się napracowały Tarasy i inne skurwiele, żeby teraz inspekcja europejska zobaczyła, że palikmioty, nie radzą sobie z ciemnogrodem? Oj chyba będzie bojkot mistrzostw. Miał być tylko Ukrainy a będzie i Polski. Może Palikot demonstracyjnie będzie oglądał tylko mecze rozgrywane za Bugiem, kto wie jeśli dowie się, że Isakowicz-Zalewski bojkotuje w ten sposób mecze rozgrywane na Ukrainie to dla "równowagi" biłgorajski filozof postąpi odwrotnie.

Ciekawi mnie jeszcze inny aspekt, że tak teraz zajadę trochę Ministrą Sporty(ten sport to może być i ta sporta) "kto wybrał tą piosenkę"? Ja w oficjalną wersję nie wierze. Uważam, że warto byłoby sprawdzić pokrewieństwo, któreś pań z "Jarzębiny" z Tuskiem, jego ministrami, ministrzycami?, czy innymi Drzewieckimi.

Ale tak poważnie, to utwór "koko euro spoko" nie za bardzo mnie się podoba. Myślałem bardziej o takim czymś:

sobota, 31 marca 2012

Ekodebilizm, czyli godzina dla Ziemi.

Ekodebile wymyślili, że jak wyłączy się na godzinę prąd to Ziemia będzie zdrowsza. No cóż, tylko w teorii.

Może nie każdy z Was wie w jaki sposób działa elektrownia, więc tak pokrótce spróbuje wyjaśnić bezsens takich eventów, a nawet ich kontra produktywność.

Elektrownie z reguły działają w sposób ciągły, tzn. nie zatrzymują się nawet gdy pobór prądu jest bardzo niski. Wygaszenie elektrowni węglowej to nie jest taka prosta sprawa. Czas wygaszenia takiej elektrowni trzeba liczyć nawet w tygodniach, elektrowni atomowych w miesiącach.

Tak więc wyłączając prąd raz do roku na godzinę nie robimy wcale Ziemi dobrze. Po prostu marnujemy tą energię, bo elektrownia nie stanie nam nagle w miejscu, chyba, że to elektrownia gazowa.

Dobrze robi to tylko zwichrowanej psychice ekodebili, którzy to czują się usatysfakcjonowani i zwolnieni z obowiązku dbania o środowisko naturalne na co dzień(zupełnie jak lemingi od Owsiaka w sprawie dobroczynności), przy czym utwierdzają się w przekonaniu, że wszystkie tego typu akcje muszą być globalne i medialne.

O "wadze" akcji będą Nas przekonywać na pewno wszystkie eurorządy, bo one mają podobne problemy jak nasz (nie)rząd, czyli jakby tu ukryć nieróbstwo i złodziejstwo. I tu nie chodzi faktycznie o to, że ludzie mają te światła, telewizory, komputery itd. pogasić tylko, żeby było o czym paplać w wiadomościach. Chyba nie muszę nikomu udowadniać, że każdy będzie miał w dupie tą akcje, bo przypada na prime time(sobota i do tego 20.30, haha). Dobra kończę już, bo szkoda prądu na ekodebili.

Warto przeczytać też: http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/cejrowski:_zlo_dobrem_zwyciezaj-_ciemnote_swiatlem_20183

wtorek, 6 grudnia 2011

Lewactwo jako choroba.


Mała grupka lewaków, która ostatnio nawiedziła mojego bloga. Prosili, abym im coś ciekawego napisał o lewactwie. Stwierdzili, że po artykule "Lewactwo" są co prawda bardzo usatysfakcjonowani, ale nienasyceni.


Skąd się bierze lewactwo.

Lewactwo może być przekazywane dziedzicznie(czerwone dynastie). Jak genetycy podają, lewactwo dziedziczone jest w sposób autosomalny recesywny. Przyczyną choroby jest mutacja jednego genu. Naukowcy podają, że nosiciele genu odpowiedzialnego za wystąpienie lewactwa stanowią około 5% populacji.

To tyle jeśli chodzi o lewactwo genetyczne, ale nie ma co się cieszyć jeśli ową choroba nie została nam przekazana w genach. Otóż nie od dziś wiadomo, że lewactwa można się nabawić nawet po poczęciu. Chociażby poprzez uszkodzenie jednego z genów.

Lewactwem często występuje z innymi chorobami o podłożu psychosomatycznym, takimi jak nerwica, depresja czy paranoja. Lewactwo często sprzężone jest z ojkofobią.

Na uszkodzenie wyżej wymienionego genu narażone są szczególnie dzieci do szesnastego roku życia. Jak dowiedli naukowcy główną przyczyną destrukcji genu jest słuchanie bredni. Dzieje się tak, ponieważ podczas długotrwałej ekspozycji na głupotę, system odpornościowy zaczyna wariować i dochodzi do choroby autoimmunologicznej, która niszczy ten gen.

Jak objawia się choroba?

W postaci lekkiej nie wyrządza dużych szkód w ciele, czy psychice chorego. Chory w takim przypadku może nawet przez całe życie nie odczuwać symptomów choroby. Przypadłość wtedy mylona jest z innymi schorzeniami. Chorego zdradza czasami, brak logiki, roztargnienie czy małostkowość.
W formie ostrej bardzo powszechna jest chorobliwa nienawiść, zapalczywość, poważne defekty w myśleniu logicznym, Croce-fobia, wspomniana już ojkofobia i oszołomstwo.
Chory najczęściej toczy pianę z ust. W kontaktach z innymi ludźmi jest opryskliwy.
Choroba prowadzi często do przedwczesnej śmierci. Do zgonu dochodzi najczęściej przez samobójstwo tradycyjne lub też przez eutanazję.

Lewak ze względu na swoją niepełnosprawność umysłową, nie potrafi przestrzegać zasad etycznych i moralnych. Często domaga się poluzowania tych norm. W tym względzie jest podobny do dziecka, któremu matka coś zabroniła. Porządny rodzić w takim wypadku nie ustępuje, tak i my społeczeństwo powinniśmy zostać głusi na tupanie lewactwa.

Jak leczyć?
Nie wynaleziono jeszcze skutecznego lekarstwa na tą przypadłość. Niektórzy naukowcy dowodzą, że stan pacjenta polepsza się gdy, chorego odetnie się od patogenu. Choroba jest o tyle dziwna, że chory wykazuje objawy uzależnienia od czynnika chorobotwórczego, czyli lewackich bredni.
Lekarze z Ameryki południowej próbowali chorym podawać antytoksyny z konserwatyzmu i patriotyzmu. Niestety chorzy, źle reagowali na leczenie. Po podaniu antytoksyn pacjenci wchodzili w stan podobny do autyzmu.
Część lewactwa jest groźna dla otoczenia, chociażby ze względu na psychopatyczną skłonność do mordowania innych poprzez aborcje, eutanazję czy w sposób tradycyjny, dlatego też powinna być izolowana.

Dlatego też bardzo ważna jest profilaktyka. Ważne jest, aby chronić najmłodszych, którzy nie są jeszcze odporni na lewackie brednie.

piątek, 18 listopada 2011

Czy Palikot się ogarnie?


Palikot po utracie poparcia Ruchu Wyzwolenia Konopi szuka nowych odbiorców jego populistycznych rzygowin. Jak na razie wali na oślep, czy w końcu trafi?

Po wejściu Palikota i jego wesołej gromadki do Sejmu spodziewać się można było próby przeprowadzenia rewolucji "kulturalnej". Temat krzyża miał być rozgrzewką przed mega ofensywą kulturową. Zapowiedź debaty o opodatkowaniu Kościoła nie napawał zbytnio optymizmem konserwatystów. Okazało się jednak, że Ruch Poparcia Samego Siebie nie ma już więcej paliwa w swojej lokomotywie.

Jeśli Janusz Palikot chce się w ogóle utrzymać w Sejmie to radzę mu zmienić doradców, bo Tymochowicz to nie żaden piarowiec, tylko celebryta. Wypromował go Lepper a nie odwrotnie.
Biłgorajski skandalista nie potrafi opowiedzieć ciekawej narracji, która porwie "tłum". Spotyka się cały czas z niezrozumieniem. Jego argumenty wymierzone są gdzieś w kosmos. W najlepszym razie strącą jakiegoś chińskiego satelitę;)
Próba utożsamiania wszelkiego zła z PiSem czy jego prezesem nie spotyka się ze zrozumieniem. Podobnie jak próba przepychania swoich bzdurnych postulatów jako tych, którym przeciwstawia się PiS. Próba podłączenia się do obozu antypisowskiego nie wiele Palikotowi daje. Jedynym wiarygodnym antypisem jest Platforma. Koniec kropka.
Poza tym Palikotowi będzie ciążyć ta jego gromadka. Grodzka, która nie ma zdania w sprawie zamordowania ks. Popiełuszki, Nowicka z nielegalnym lobbingiem w sejmie, Biedroń- doktorant Nauk Politycznych, który nie wie co do Konwent Seniorów, czy elokwentny Piątak.
Walki ze Stokrotką też nie ułatwiają Ruchowi życia.
Nie wiadomo co ma w głowie Palikot, ale coś mi się wydaje że on może wrócić jeszcze do Platformy. Co prawda nie już do PO, która wygrywa wybory, ale cóż.
Innym wyjściem było by połączenie z SLD. Piątaki nie rzucały by się już tak w oczy, Miller by odżył a Palikot odsapnął. Tylko tęczowy Rysio by chodził jakiś obrażony.

sobota, 12 listopada 2011

Wszystkiemu winny jest Kaczyński


Jak doskonale pamiętamy Kaczyński posądzany był już o śmierć Barbary Blidy a konkretniej o stworzenie atmosfery, która ją zabiła. Był też posądzany o śmierć Marka Rosiaka. Oczywiście na podobnej zasadzie jak z Blidą. A o co został posądzony tym razem?

Po wejściu do sejmu Ruchu Poparcia Samego Siebie myślałem, że nic mnie już nie zdziwi. Słyszałem już o krzyżu jako symbolu PiSowskim, więc ze zniecierpliwieniem czekałem aż Palikot ogłosi, że Marsz Niepodległości jest "uknuty" przez wściekłego kaczora, który w ten sposób zamanifestować chce swoje antydemokratyczne poglądy, podpalać kraj. No nie doczekałem się, ale za to znalazłem takiego oto kwiatka.



Winny zamieszek jest Kaczyński!!!!
Przyjazdu niemieckich, lewackich bojówek do Polski winny jest Kaczyński, podobnie jak ataku na grupę rekonstrukcyjną, spalenia wozu tvnu i pomniejszych zajść. Pewnie Jarosław Kaczyński naciskał też na HGW lub chociaż na komendanta policji, aby Marsz zdelegalizować, bo wiedział, że w ten sposób dojdzie do mordobicia. Witamy w Tworkach.

Dobra dość tej fantastyki. Marsz całkiem ładnie wyszedł, ogrom flag, wiele rodzin z dziećmi bez ekscesów. Marsz co prawda przemieszczał się inną trasą niż zaplanowano, bo lewactwo i policja zagrodziło przejście, ale doszedł do celu. Bezpiecznie dotarli do końca bez asysty policji. Było patriotów na tyle dużo, że czuli się bardzo pewnie. Policja była tam tylko po to, aby bronić lewactwa i od napierniczania przypadkowych przechodniów. Zresztą gdyby nie było policji w ogóle to lewactwo zniknęłoby z powierzchni ziemi w czasie krótszym niż 20min, tak była przewaga.

Antyfaszyści





Faszyści



piątek, 14 października 2011

Poziom intelektualny palikotystów.



Czy Palikot przecenia zdolności intelektualne swojego elektoratu? Czy po prostu nie wie, czym charakteryzuje się styl wysoki?

Te dwa dominujące pytania przetoczyły mi się wczoraj przez głowę, gdy skojarzyłem 2 fakty. Otóż mój tekst pt. "gorliwy neofita" był zawsze mało popularny, ale stało się wczoraj coś ciekawego. Wiele osób szukało zapytania: neofita, neofita wikipedia. Sprawiając, że wyżej wymieniony tekst został wywindowany do miana najpopularniejszego w tym tygodniu.

Spytacie pewnie: a co to ma wspólnego z palikotem i jego elektoratem? Otóż palikmiot wczoraj powiedział, że Kaczyński jest neofitą, więc wielu "młodych, wykształconych z dużych miast" musiało sobie owy termin przyswoić. Cóż... jak się jest obrażony na słownik wyrazów obcych, to później trzeba sobie tłumaczyć co chciał przekazać "mesjasz" lewicy.

Wracając do stylu wysokiego to jego istotną cechą jest Jasność- takie ukształtowanie treści wypowie­dzi, które zapewnia zrozumiałość tekstu dla zakładanego odbiorcy. Przy wybo­rze środków językowych nadawca musi się więc liczyć z możliwościami percepcyjnymi adresata wypowiedzi, z jego znajomością słownictwa określonego typu.

palikot taki świetny PR odwala a tu taka wtopa. I tu nasza rada dla bimbrownika z Biłgoraja: twój elektorat to debile, więc daruj sobie terminy wykraczające poza słownik przeciętnego ucznia podstawówki, bo źle się to dla ciebie skończy. Jeszcze cię za jakiegoś jajogłowego uznają i szlak trafi wizerunek przodownika miast i WSI. Poważnie Janusz.

czwartek, 13 października 2011

Elektorat Palikota.


Wybory w więzieniach wygrała PO z wynikiem 35,6 proc. Drugi rezultat osiągnął Ruch Palikota - 32,2 proc. Przed czterema laty wygrana PO była wyraźniejsza. Wtedy to wygrana PO była zdecydowana - poparło ją 76,2 proc. -PAP

Ale to nie jedyna grupa, która poparła palikota. Poparła go jeszcze gówniarzeria, kieszonkowi antyklerykałowie, socjopaci i debile, którzy zrobili to dla jaj. Normalni ludzie palikota nie poparli i jest to tautologia.

Ale tego można było się spodziewać. Strasznie zawiodłem się tą rzekomą elitą, która to tak energicznie wymachuje łapkami w internecie. Ta "antysystemowa" "antydemokratyczna", która to jako "jedyna" jest wstanie zrozumieć postulaty "liberalne". Mówię oczywiście o korwinistach. Wiem, że to oni licznie poparli palikmiota, bo raz sam znam takich wielu, którzy to przekazali swoje głosy palikotwi, bo uznali, że Mikke nie miał szans. Janusz Mikke sam przyznał się, że takowa wędrówka jego elektoratu miała miejsce. Nie wiem, chyba to jakiś wyraz buntu korwinistów. Tylko jak do kurwy nędzy człowiek, który określa się jako konserwatywny liberał może głosować na lewaka? Chyba, że nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek ideologią a jest to zwykła postawa anty. Tym bardziej śmieszy mnie u takich ludzi pełna gęba frazesów i grepsów. Nie chciałbym być w tym miejscu niesprawiedliwy, bo znam też normalnych korwinistów, ale teraz już wiem, że lwia część elektoratu Janusza Mikke nie jest z nim ze względów ideologicznych. Tacy ludzie przyjmą każdą "ideologię" pod warunkiem, że nie jest zbieżna z jakąś dość popularną dla ogółu społeczeństwa. Taka elitarność wynikająca z kompleksu mniejszości. Oczywiście chodzi o elitarność w ujęciu ilościowym.
W sumie dobrze się stało, bo będę mógł walić tym argumentem jak w bęben;)

poniedziałek, 10 października 2011

I po wyborach.


Wyniki wyborów są w pewnym stopniu dla wszystkich zaskoczeniem. Po wyborach czekają nas zmiany, ale czy na lepsze? Przeanalizujmy to.

PO i PiS otrzymały mniej więcej tyle głosów ile przewidywali eksperci, chociaż ja osobiście myślałem, że ta różnica będzie bardziej spłaszczona. Z resztą nie ma co ubolewać, bo wygramy w przyspieszonych wyborach w roku 2013.
Dużym zaskoczeniem jest słaby wynik SLD. Napieralski był już trochę irytujący z tym swoim wiecznym uśmiechem upośledzonego dziecka. Miał być głównym rozgrywającym po tych wyborach. Po utworzeniu koalicji z platfusami byłby nie do ruszenia. Chciałoby się powiedzieć: tak dobrze żarło, a zdechło.
Ludowcy też w parlamencie. Co prawda ze słabym wynikiem, ale sondaże były jeszcze mniej łaskawe.
Smutne jest natomiast to, że taki szemrany typek jak Palikot przekroczył próg wyborczy a jeszcze smutniejsze to, że aż dwukrotnie. Nie wiedziałem, że margines społeczny jest w Polsce tak szeroki. Jak dobrze wiemy RPP to taka PO dla meneli.
Liczyłem na to, że w końcu uda się tego typa wsadzić do więzienia za te jego przewały. Zastanawiam się podobnie jak każdy rozsądny człowiek: do czego doprowadzi obecność Palikota w tej kadencji sejmu w ławach poselskich. A przyniesie nowe to oczywiste.
Jakiś imbecyl mógłby powiedzieć, że nic nie przyniesie, bo palikot w parlamencie już był. Dobrze, był, tylko z tą różnicą, że jak burek za głośno szczekał to go Tusk karcił a teraz palikot puszczony został w samopas. Obsikiwać będzie wszystko co spotka na swojej drodze, będzie gryzł po kostkach. Zanim go hycel zapakuje do kojca może minąć i pełna kadencja.

palikot jednak może się do czegoś przysłużyć, bo jeśli prawdą jest, że jest on tylko cynicznym, mściwym typem to jest szansa. Otóż jak wiemy ma na pieńku ze Schetyną i wchodząc w koalicję rządową mógłby Grzesia próbować zniszczyć i przy okazji całą platformę. Ale to bardziej myślenie życzeniowe. Boję się natomiast, że wchodząc do rządu mógłby PO wychylić jeszcze bardziej w lewo i nawet wepchnąć do ministerstw takie mendy jak np. Magdalena Środa, która to aż zionie tolerancją, pluje życzliwością i sapie z miłości do Polaków a w szczególności do jej konserwatywnej części. Smutne jest też to, że nawet podczas przesilenia politycznego w Polsce gniew ludu nie skupi się na platformie tylko na tym pajacu, co prawda słusznie, ale Tuski mogą się niestety uratować.
Niedobre będzie też pozostanie palikota w opozycji, bo będzie krzyżował szyki Kaczyńskiemu, który świetnie robił sobie miejsce na pozycji "jedynej realnej opozycji".

Jak dobrze wiemy mamy dziś kryzys, czyli władza chleba już długo dawać nie będzie, więc uraczy nas igrzyskami w postaci bicia kleru, opluwania babć i Bóg jeden wie co jeszcze. Bo tak jest najłatwiej. Łatwiej jest wskazać na konkordat niż zredukować np. rozdętą administracje. To nic, że komisja majątkowa oddała Kościołowi tylko 10 proc. zagarniętego majątku przez władzę komunistyczną, przecież można powiedzieć, że Kościół jest pazerny, bo chciał tego co mu się należy. Szkoda gadać... bzdury które będą wynikać będę prostował na bieżąco.

Radzę Wam tylko kochani trzymajcie się mocno, bo szykuje się ostra jazda bez trzymanki.

niedziela, 17 lipca 2011

Partie polityczne.

Jak donosi fronda.pl we Włoszech nawołują do utworzenia partii katolickiej, w czym nie widzę niczego zdrożnego, ale ja jakiś dziwny jestem, niepostępowy, nietolerancyjny i w ogóle ślepy z nienawiści.

Przecież doskonale od michników i innych urbanów wiemy, że odwoływanie się do wartości chrześcijańskich to fundamentalizm i zaścianek. Co innego wartości wyznawane przez lewaków(wiem że to oksymoron, ale rozumiecie o co mi chodzi), które są cacy i w ogóle potrzebne do "pluralizmu". Pluralizm jak wiadomo to mówienie tego samego z innych pozycji.

Tak więc utworzenie takiej partii było by zaprzeczeniem pluralizmu i niebezpieczne dla "demokracji". Tak samo jak prawda gorszy, tak moralność chrześcijańska jest czymś z punktu widzenia lewaka nieprzyzwoitym.

Lewactwu, wiec taka partia by przeszkadzała, ba była by nawet śmiertelnym zagrożeniem. W końcu ktoś głośno zacząłby weryfikować te wszystkie komunistyczne nonsensy i lemingi mogłyby się pobudzić a to już byłoby groźne dla towarzystwa.

A propos nonsensów, to nonsens może funkcjonować, tylko wtedy gdy człowiek nie zastanawia się nad działaniem materii w której ten nonsens funkcjonuje. Tak więc niż jedno zdanie w dyskusji dla lewaka jest zabójcze. Fakt z natury rzeczy łatwiej jest udowodnić niż nonsens, wiec trzeba jakoś inaczej. Dlatego też tak mało widzimy dziś merytorycznych dyskusji przeciwko Radiu Maryja.

A wracając do wartości chrześcijańskich, to już same obnoszenie się z nimi jest dla towarzystwa szalenie irytujące. Stąd te próby usuwania krzyży ze szkół, czy próba uciszania biskupów, czy ogólniej rugowanie wartości chrześcijańskich z ogólnego dyskursu.

Pewien lewak- Magdalena Środa powiedziała kiedyś, że religia powinna być jak seks, czyli czymś prywatnym, rzeczą którą powinno raczej nie epatować, ale pół biedy było by jakby faktycznie tak kobiecina tak myślała. Zdanie było aktualne wtedy w ramach mądrości etapu, bo jak wiemy jakby spytać ją o parady pederastów, to uznałaby że to już nie jest prywatna sprawa. Kolejna mądrość etapu jest taka, że religia jako tak powinna być nielegalna, jak to w komunizmie.

Tak, więc nie dajcie się nabrać jazgotom tych gnid, gdyby przyszło do zakładania partii katolickiej w Polsce. Taka partia jest potrzeba i już.

czwartek, 19 maja 2011

Eugenika w imię postępu.

Ostatnio biliśmy w prawo, to teraz dla symetrii w lewo, tak tak dziś znowu o lewakach.

Będzie o świetnym filmie Grzegorza Brauna, który opowiada o tym czym tak na prawdę jest eugenika. Mówi jasno, że eugenika jest jest obecna w dzisiejszym świecie, szczególnie chodzi o aborcje i in vitro. To tak w skrócie. A jakby ktoś nie wiedział kim jest Grzegorz Braun to, to jest ten sam gość, co ostatnio obraził TW Filozofa słowami kłamca i łajdak.
Wracając do samego dzieła.
Oczywiście nie obyło się bez oburzenia filmem gazety wyborczej. Jak to napisał Zagórski, wszystko ładnie pięknie, ale... i tu cytat: Grzegorz Braun najwyraźniej nie rozumie też, że o ile eugenika miała poprawiać ludzki gatunek nie dopuszczając do rozrodu ułomnych i słabych, o tyle in vitro działa dokładnie odwrotnie. Umożliwia posiadanie bardzo oczekiwanego potomstwa parom mającym kłopoty z płodnością, a więc w pewnym sensie "psuje" nasz gatunek.

Jest to tłumaczenie o tyle śmieszne, że w klinice in vitro nie łączy się gamet słabych, tylko te najlepsze. Gdy kobieta idzie tam zrobić sobie dziecko, nie wybiera z katalogu gościa który jest niski, gruby i przy łysawy, tylko wybiera sobie takiego wymarzonego. Ale nie kopmy już leżącego.

Zapraszam do oglądania.






piątek, 22 kwietnia 2011

Krzyż.

Pragnę Wam dziś zaprezentować film dokumentalny Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego pt. Krzyż. Jest to wstrząsający dokument. Ukazuje w dużej mierze psychikę młodych, wykształconych przedstawicieli Tuskenjugend. Przedstawia też bezmiar tolerancji środowisk postępowych. To właśnie oni najgłośniej zawsze domagali się uznania ich wszystkich zboczeń, przedstawiając się jako ofiary. Dziś właśnie dają popis swojej tolerancji i miłosierdzia. Szczucie jednych Polaków na drugich przez GW itp. daje rezultaty. Ale to co się działo na Krakowskim Przedmieściu to, tylko wierzchołek góry lodowej. Pamiętajmy przecież o mordzie politycznym w Łodzi. Nie zapominajmy też, że od kilku lat trwa nienawiść do zwolenników Radia Maryja. Złośliwi nazywają ich Moherami(lub wersja dla młodych wykształconych Mocherami). Dziś już ten stopień podsycania nienawiści jest tak wysoki, że można śmiało go porównać do sytuacji z lat 30 jaka panowała w Niemczech, dlatego też nazwanie tych młodych, wykształconych "Tuskenjugend" jest jak najbardziej na miejscu.

Zapraszam do oglądania!!














wtorek, 19 kwietnia 2011

Lewactwo.


W tekście tym będę próbował zdiagnozować z grubsza problem. Kogo najczęściej dotyka, w jaki sposób działa i czym tak na prawdę jest.

U podstaw lewactwa leży dyskryminacja, tak dyskryminacja. Nie dajcie się zwieść sztandarom tolerancji, którymi lewaki wymachują w najlepsze. Otóż tolerancja służy im tylko do tego, aby mocować ich na uprzywilejowanych pozycjach. A gdy już osiągną przewagę gromią tych, którzy to mieli ich tolerować. Najpierw forsują w mediach miejsce dla siebie, że brak ich w debacie jest elementem dyskryminacji, jacy to oni biedni. A gdy już się dostaną zaczynają wypierać z debaty inne tematy, już im tolerancji nie starcza.

Lewak nie rozumie pojęcia równości. On chce tylko więcej i więcej. Jeśli nawet twierdzi, że chce równości to tylko dlatego, bo w danym momencie jest słabszy, ale gdy już jest równy bądź silniejszy już o równości zapomina.

Lewactwo jest też przeświadczeniem, że gdy osiągnie się pewną siłę można innego człowieka czegoś pozbawić. Dlatego też demokracja w takim przypadku może być groźna. Lewactwo karmi się też szczuciem jednego człowieka na innego. Lewak twierdzi, że jak zbierze dostateczną liczbę biednych ludzi to może odebrać bogatemu jego majątek. Tym właśnie się różni lewak od prawicowca, że prawicowiec uznaje prawa niezależnie od przynależności.

Lewak jest jak pies, który dostał kość, już jej nigdy nie puści. W tym względzie jest bardziej konserwatywny niż konserwatysta, ponieważ lewak swoją postępowość kończy na swojej wymarzonej wizji świata. Zmiany zaproponowane przez inne niż jego środowisko nie potrafi znieść.

Jak lewactwo działa. Jak już zdążyłem powiedzieć opiera się głównie na hipokryzji, udawaniu ofiary i na bezwzględności. Ważną cechą lewactwa jest też interes. Jeśli lewak nie ma w jakimś działaniu osobistego interesu to go nie podejmuje. Nie działa z pobudek moralnych, czy altruistycznych, obca jest mu sprawiedliwość i słuszność.

Żeby lewaka do czegoś przekonać trzeba właśnie przedstawić mu jakąś korzyść. Nie ważne jest czy są to pieniądze burżuja, czy wspólne żony, ważne aby był profit. Lewactwo wycwaniło się tak, że na nowych lewaków rekrutują ludzi poszkodowanych a jeśli nawet takich brakuje to trzeba im wmówić, że są dyskryminowani.

Przykładem tu są feministki, które są to niby wykorzystywane przez mężczyzn. Innym przykładem są homosie, które to nie mogą się żenić?/wychodzić za mąż?
Lewactwo dociera też do słabych ludzi, słabych moralnie, którzy nie potrafią sprostać nakazom moralnym. Cieszą się, że ktoś ich zwalnia z odpowiedzialności, że poklepuje ich po plecach i mówią, że są fajni mimo, że nie są. Lewactwo antagonizuje ludzi, dlatego też wśród lewaków homosi nagminnie występuje heterofobia, wśród lewaków ateistów chrystianofobia itd.

Do czego służy lewactwo dzisiaj. Dzisiaj lewactwo służy do rozbrajania społeczeństw. Lewacy wymuszają najpierw tolerancje a później próbują zmieniać jej znaczenie. Tolerancja znaczy wytrzymywać, znosić, przecierpieć a nie lubić, kochać czy uważać za równe. Spotykając lewaka pamiętajmy zawsze o tym.


Podobny artykuł: Lewactwo jako choroba

wtorek, 15 marca 2011

Obieg materii, Einstein i kryptoateizm.

Wbrew pozorom te trzy rzeczy mają trochę ze sobą wspólnego.


Na podstawie jednego prostego modelu i wzoru matematycznego można skonstruować pogląd pseudoreligijny. Na prawdę, nie żartuję sam się z takim poglądem spotkałem.

Założenia takiej doktryny co prawda dopuszczają istnienie Boga, ale tylko dlatego, ponieważ nic samo z siebie powstać nie może. Słuszne to twierdzenie, ale teraz pytanie a skąd Bóg, czy sam siebie stworzył? Chrześcijanie mają na to prostą odpowiedź, ale w takie banialuki nie wierzą przecież samozwańczy Ekwici(tacy trochę lepsi od plebsu).

Trochę dziwne jest też dla mnie stwierdzenie, że wszystko co stworzył Bóg jest jego częścią, to tak jakby mebel był częścią stolarza a chleb częścią piekarza, ale zostawmy to.

Przejdźmy może do spraw ostatecznych. W katolicyzmie na końcu naszej drogi jest Piekło albo Niebo z opcją poczekalni w Czyśćcu. Natomiast w wcześniej wspomnianej pseudo doktrynie cały czas wracamy i wracamy w następnych życiach tak bez celu, jakby miało być to bardziej logiczne niż dotarcie do jakiegoś celu.

Poza tym to całe powracanie i powracanie kojarzy mi się raczej z obiegiem materii w przyrodzie, czyli np. najpierw sobie coś rośnie później to coś zostaje zjedzone a to co to zjadło jeszcze przez coś innego a na końcu tzw. najwyższy drapieżnik umiera i zostaje rozłożony przez bakterie i cykl się zamyka, cykl pierwiastków.
Śmieszy mnie też, pogląd jakoby dusza była po prostu wyższym stanem złożoności materii. To tak jakby istnienie duszy zależało od sukcesu ewolucyjnego.
W tym miejscu można zapytać wyznawcę takiej doktryny: w takim razie do czego jest potrzebny tu Bóg?

A teraz hicior: E = m c^2 czyli równoważność masy i energii. Wyznawca poglądu kryptoateistycznego uważa że, tak samo jak z energia może stać się materią tak materia może stać się duszą a tak w ogóle to wszystko jest energią. Domyślam się, że tą pierwotną energią miałby być Bóg, ale dlaczego nie po prostu pierwotna energia? Może po prostu dlatego bo taki człowieczek nie potrafiłby wytłumaczyć pochodzenia takiej energii a poza tym to po pierwotna energia z której powstała materia musiała powstać z energii pierwotnej. Teraz już wiadomo skąd te banialuki o chlebie, który jest częścią piekarza.

Ale mam zagwozdkę też dla tych typków: powszechnie oprócz schematu obiegu masy stosuje się też schemat przepływu energii, co wy na to?

wtorek, 28 grudnia 2010

Święta, święta i po świętach.

Minęły nam właśnie Święta Bożego Narodzenia. Tradycja obchodzenia tych świąt jest bardzo silna, tak silna, że nawet obchodzą je ludzie których ciężko by było o to podejrzewać. Nic by mnie nawet taka hipokryzja nie obchodziła gdyby nie fakt istnienia pewnych grup wtrącających się nam do Bożego Narodzenia. Niech już sobie świętują co tam chcą, jeśli im Boże Narodzenie nie odpowiada, ale niech cię nie wtrącają w obrządki chrześcijan.



Wielu też próbuje maksymalnie zlaicyzować ten szczególny okres nazywając go po prostu świętami, tak aby się z Bożym Narodzeniem nie kojarzyło. Jeszcze inni próbują atakować tradycyjne sposoby świętowania i symbole.
Pewnej grupie lewaków nie spodobało się, że Polacy na święta zabijają karpie. Przecież to takie niehumanitarne, bo trzeba tego karpia w ciasnym kontenerze przetransportować później w nieludzkich warunkach trzymać w markecie z którego zabierze go jakiś moher w reklamówce, wrzuci na chwile do wanny a następnie zamorduje, tłukąc młotkiem i nożem.
Aż dziw bierze, że to ta sama grupa, która jawnie opowiada się za mordowaniem dzieci nienarodzonych. Jak powszechnie wiadomo wśród lewaków-ateistów nie ma rozróżnienia jakościowego między człowiekiem a zwierzęciem. Z tego można wnioskować, że chcą się w ten sposób wywinąć od odpowiedzialności za mordy na nienarodzonych, przecież "wszyscy jesteśmy mordercami" my co prawda mordujemy dzieci i starców a wy karpie więc jest po równo. A może coś więcej?, bo znając praktykę komunistyczną z której to dzisiejsi lewacy czerpią pełnymi garściami możemy spodziewać się najgorszego. Jak widać grunt jest już szykowany.
Niedawno, bo 11 listopada na ulicach Warszawy pojawiała się banda antyfaszystów samozwańców, którzy to walczyli z rzekomymi faszystami. Nauczeni tym doświadczeniem możemy się spodziewać pogromów przeciwko np. katolickiej sekcie, czy zaściankowymi prymitywom.

Przesadzam? Zapraszam do kolejnego filmiku.



W tym filmie ogromnym zagrożeniem dla cywilizacji i chuj wie czego jeszcze jest choinka. Ale tak poważnie to w tym filmik gra w trochę inną nutę, bo bardziej uderza w symbol. Nie chodzi tu może o niehumanitarne traktowanie drzewka(chociaż po obejrzeniu trzeciego filmiku nie jestem pewien), tylko przedstawienie strojenia choinki jako coś prześmiewczego. W tym celu umieszczenie kolesia z piwnym brzuchem ubranego w sweterek ala Kononowicz nasuwa jednoznaczne skojarzenia.



W tej części autor sugeruje, żeby wrażliwy widz przestawił się na chemosyntezę ewentualnie fotosyntezę. Autor zmierzył się tutaj z przedstawieniem dramatu umierania szczawu. Ogólnie mówiąc nic ciekawego, ale końcówka utworu tłumaczy nam już wiele, a w niej znajdujemy cytat z Marksa, dzięki czemu wiemy jakiej grupie możemy przypisać cała trylogię.
Tak, więc bądźcie bardziej czujni na bzdety.