October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 kwietnia 2015

Piniondze

Generalnie można uznać, że wyborcy są bezideowi. Jedyne co do nich przemawia to pieniądze.

Taką dość smutną prawdę można by wysnuć chociażby patrząc na notowania PO. No bo przecież gdy Platforma dochodziła do władzy była partią liberalną, wolnorynkową. Logicznie patrząc taki ideowy wolnorynkowiec odwróciłby się od takiej partii gdy ona odwróciłaby się od swoich założeń. Tak przecież nie było.

Interesowałem się przez kawałek życia socjologią i dziś już wiem, że zachowania masowe są mocno nieprzewidywalne, można je dopiero uzasadnić po fakcie. Ludzie jednak dość ciężko myślą i jedynym sposobem przemówienia do nich są liczby i to z reguły nieduże. Przy dużych też się gubią. Łatwiej im przetłumaczyć dlaczego nie dawać żulowi 2zł na wino, bo on może i ze 2tys. na miesiąc w taki sposób wyciągnąć niż to że 19 mld zł może zniknąć w wyniku "różnych takich działań".

Dlatego też dziwie się różnym domorosłym analitykom, którzy krytykują pomysł sztabu Andrzeja Dudy na stworzenie Bronkomarketu, gdzie panuje drożyzna, bo Euro. W inny sposób z masowym wyborcą dyskutować się nie da, dlatego też(jak to niektórzy twitterowi analitycy sugerują) wycofać się ze sporu o in vitro PiS nie powinien. Tylko, że zamiast racjonalnymi argumentami jak na przykład przedstawia Gowin, powinno się walić liczbami ile takie in vitro kosztuje. Debil Przeciętny wyborca przecież nie ogarnia jaka jest różnica między komórką jajową czy plemnikiem a zygotą, więc racjonalne tłumaczenia byłego ministra sprawiedliwości niewiele wnoszą.

Ja wiem, że ktoś się może brzydzić takimi zagrywkami, ale Polskę można zmieniać dopiero z pozycji władzy, więc nie ważne w jaki sposób się ją zdobędzie. Najpierw zdobywa się władzę a potem robi się co chce. Przegrywanie, ale posiadanie racji jest jakimś romantycznym skrzywieniem i w tej chwili nie możemy sobie na takie coś pozwolić, bo i czasy niepewne.

czwartek, 26 września 2013

Nawet Wałęsa może sprowokować do przemyśleń!

Pewnie nie wszyscy wiecie, ale niedawno, bo kilka dni temu, nasz najdurniejszy jak dotąd prezydent wysunął koncepcje połączenia Niemiec i Polski w jedno państwo. Pomysł niezbyt przemyślany, chociaż sama koncepcja Unii nie musi być głupia.
Jak pewnie się domyślacie mi po głowie chodzi inne połączenie. Kiedyś już ćwiczyliśmy Unię polsko-litewką i wyszło nam to na dobre, Litwinom trochę mniej. Przed tamtą unią mieliśmy sytuację dość podobną jak dzisiaj. W miarę ogarnięty kraj ze stosunkowo dużą gęstością zaludnienia a sąsiad ze sporym terytorium względnie słabo zaludnionym i trochę rachitycznym  stanie.  

Możemy narzekać, że UE to socjalizm itp. ale tu handel odbywa się na cywilizowanych zasadach i Ukraina to dobrze wie, bo z Rosją handluje się im tak sobie. Byłaby to silna karta przetargowa w rozmowach o Unii.

Co my możemy zyskać? W sumie to nawet sporo, bo już pomijając czysto polityczne wpływy to w ten sposób załatwiamy sobie nielichą ochronę militarną. Ukraina na dziś dysponuje wojskiem o liczebności ćwierć miliona żołnierzy, dla porównania Polska ma coś koło 100tys.
Warto zauważyć, że w wyniku takiej fuzji powstałby organizm państwowy o ludności porównywalnej z populacją Niemiec z niemal trzykrotnie większym obszarem.

Liczę, że w wyniku takiego sojuszu odbyłby się transfer co wartościowszego elementu z Ukrainy do naszego kraju. Coś podobnego jak ma dzisiaj miejsce z Polski na Wyspy Brytyjskie, Holandii, Niemiec itd. A że mogłoby się tak stać nie ulega wątpliwości, bo gdy się spotyka Ukraińców to często mają kompleks niższości podobny jak ten, który lemingi mają przed tzw. Europejczykami.
Kulturalnie Ukraina jest stosunkowo bliska Polsce, w końcu to też Słowianie. Chociaż cyrylica i prawosławie mogą znacząco opóźniać proces polonizacji. Niemniej muszę zauważyć, że języka polskiego Ukraińcy uczą się szybko i pilnie.
Dodatkowo fakt, że Ukrainki są w miarę konserwatywne(no nie we wszystkich względach) co może znacząco zahamować dekadencki trend kultury europejskiej w który Polska od jakiegoś czasu coraz bardziej się wpisuje.

czwartek, 12 września 2013

Izrael, Żydzi, Polska

Dość ciekawa dyskusja odbyła się niedawno w klubie Ronina. Co prawda pozostaje spory niedosyt, ale i tak to duży krok na przód.


Większość dyskutantów jakby była dziwnie przestraszona, w sumie nie wiadomo czym. Braun udając, że nie boi się tematu zachowywał się szczególnie nerwowo. Chyba tylko Żebrowski zachowywał tam zimną krew.
W sumie to tam wszyscy zbyt mocno się spinali. Ja cały film obejrzałem ze spokojem i nikt z obecnych tam nie wyprowadził mnie z równowagi ani na sekundę. Poglądy żadnego z uczestników nie były przesadnie kontrowersyjne. Słyszałem tylko, że ten cały Orzeł czy jak mu tam, groził, że zabroni publikacji materiału z tej dyskusji. Nie wiem czy tak ciężko przestraszony był, czy co, ale nie mam o tym człowieku najlepszego zdania chociażby ze względu na fakt, że kumpluje się z takim debilem jak bloger Corylus.
Niemniej cała dyskusja jest warta poświęcenia tych niespełna trzech godzin czasu.

niedziela, 24 lutego 2013

"Ruskie Cwele"


Jest taki kawał o milicjantach, którzy zatrzymują faceta za pisanie na murze, że "rząd jest do dupy". Milicjanci wypisują mandat, a facet się broni. Ale panowie władza! Ja miałem na myśli, że amerykański rząd jest do dupy. Dobra, dobra - odpowiadają milicjanci. Już my wiemy, który rząd jest do dupy.

Może nie wszyscy wiedzą, ale mieliśmy ostatnio proces Piotra Wielguckiego znanego bardziej jako Matka_Kurka. Proces był odpowiedzią na tekst: http://www.kontrowersje.net/tresc/polska_rzadza_dwa_ruskie_cwele_tusk_i_komorowski
Zanim przejdę do sedna pozwolę sobie na kilka uwag pobocznych. Matkę_Kurkę czytam od niedawna, chociaż postać kojarzę od paru ładnych lat, po prostu nieufnie podchodzę do różnego rodzaju neofitów, ale ten chłop budzi moje coraz większe uznanie.

Wielgucki do winy się nie przyznaje, bo jak twierdzi nie można stwierdzić o którego Komorowskiego chodzi: "O bramkarza Legii, czy Komorowskiego z Pułtuska, a może o prezydenta Bronisława Komorowskiego?" Jak widać podobnie jak w kawale, Sąd już dobrze wie który Komorowski jest "ruskim cwelem", taka tajemnica poliszynel. Dlaczego tak twierdzę, bo też miałem taki przypadek na mojej uczelni. Miałem taki przedmiot o prawie geologicznym itp. No i mieliśmy takie zadanie żeby napisać koncesje. A koncesje były różne a to na wydobywanie węgla, piasku czy innego kruszywa. Z resztą to mało istotne w tym przypadku. No i jak w tego typu pracach część danych musimy sobie wymyślić np. numery działek, nazwy firm, czy nazwiska prezesów i takie tam. Niektórzy jak współpracowników mieli Chucka Norissa, Misia Koralgola, Krzysia Ibisza itp. mniej lub bardziej autentyczne postacie. To ja sobie wymyśliłem, że ja sobie firmę ubiegającą się o koncesję nazwę "WSIkomoruski joint venture" z siedzibą w Moskwie przy ulicy Targowickiej 1792 i dodałem kilka fikcyjnych nazwisk np. Zchetyna.

No i doktor normalnie lepiej niż Pan sędzia wiedział o kogo chodzi i to bez nazwisk!!! I burczał coś, że obraźliwe itp. nie do końca rozumiałem;).

Dziwna sprawa, bo jeśli wszyscy już wiedzą z kim mamy do czynienia to czemu pozwalamy temu stanowi trwać??

A co do Wielguckiego to też mu trzeba przyznać, że niezły jajcarz, bo zwrócił się też do Giertycha, żeby był jego obrońcą, ale ten niestety nie odpowiedział. Matka_Kurka w procesie bronił się sam.

A co do meritum sprawy to podziwiam gościa, bo by można rzec, że to ideowiec, walczący o pewną symetrię w dyskursie. Nie uznaje braku symetrii jaki dziś mamy w mediach. Kaczyńskich zawsze można było obrzucać błotem, lżyć, a Komoruskiego i Tuskałkę już nie, bo to obraza "organu konstytucyjnego". Nawet Majewskiego z TVNu wyjebali, bo już mu się znudziło obśmiewanie Kaczorów.

Za czasów mrocznej IV RP każda bzdura była rozdmuchiwana a już za Tuskałkę każda afera rozbrajana. I tu nasuwa się jednoznaczny wniosek: jeśli chcecie mieć Rząd w którym nie będzie przewałów, bo wszystkie media będą mu patrzeć na ręce to wybierzcie Prawo i Sprawiedliwość;)

więcej linków o spawie: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/767721,sad-bloger-obrazil-prezydenta-komorowskiego-nazywajac-go,id,t.html

http://www.kontrowersje.net/matka_kurka_vs_pa_stwo_polskie_wyrok_s_du_i_instancji

http://www.kontrowersje.net/matka_kurka_vs_pa_stwo_polskie_proces

poniedziałek, 12 listopada 2012

Trochę filmów z Marszu

Druga część relacji. Kolejne materiały dodawane będą w tym wątku. Gdyby filmów było zbyt dużo wrzucę je na kanał teoriazycia.tv
Poprzednia część relacji tu: http://teoriazycia.blogspot.com/2012/11/marsz-niepodlegosci-2012.html
A w filmach znajdziemy:
Relację z pierwszej ręki Pospieszalskiego.
 Materiał Gazety Polskiej dokumentujący policyjnych prowokatorów
Marsz organizacji prolife
Zajścia z Marszu.

niedziela, 11 listopada 2012

Marsz Niepodległości 2012

Niestety na Marszu nie byłem. Bardzo chciałem być, ale gdzieś w środku tygodnia dowiedziałem się, że na Marsz niestety nie dotrę.
Z racji tego faktu szukałem jakieś rzetelnej relacji z święta niepodległości. Telewizora nawet nie włączałem, bo szkoda nerwów. Dość dobry materiał nakręciła Tv Trwam i Gazeta Polska.
 Widać, że manifestacja patriotyzmu jest bardzo nie w ząb władzy. Jak nasłanie lewaków blokujących manifestację nie pomaga to trzeba wysyłać tajniaków hodujących zadymę. A tłumaczenie, że policja wkroczył, bo ktoś rzucał petardami jest tłumaczeniem kuriozalnym. Praktycznie na każdej tego typu demonstracji są petardy i nigdy policja się o to nie przypierdala tak gwałtownie. Pewnie nie mieli lepszego pretekstu.
Inna spraw że gdyby tv Trwam była ogólnie dostępna np. na multipleksie to ludzie mogliby sobie zacząć uświadamiać, że to co podają tvny itp. to nie koniecznie musi być prawda.
Ciekaw jestem na ile "zdecydowanie" policji było podyktowane wkurwem Bronka, że nikt nie chciał z nim iść mimo, że były czołgi, lasery i inne bajery.

sobota, 15 września 2012

Pasiekokracja

Od jakiegoś czasu na wierzch wypływają ciekawe taśmy, czy doprowadzą w one w końcu do zdymisjonowania tego rządu? 
 
Otóż okazuje się, że żeby coś załatwić w Polsce najlepiej mieć znajomości, inaczej ni hu hu. Wiedząc to pan Mitter już drugi raz zadrwił sobie z naszej pasiekokracji.

 Pierwszy raz gdy chciał sobie załatwić robotę w telewizji powołując się na znajomości w kancelarii Prezydenta.

Drugi gdy właśnie dzwonił do Milewskiego(nagranie całej rozmowy poniżej).


poniedziałek, 16 lipca 2012

Nie płoszyć leminga!!

Ubiegłotygodniowy tekst Mazurka pt. "Alfabet leminga" wzbudził niemałe poruszenie w szeregach tych z pozoru sympatycznych hominidów. Dlaczego tak się stało. Spróbuje odpowiedzieć na to pytanie.
                         Leminżyca demonstrująca swój dystans do histrorii(czytaj nacjonalizmu) i pełen luz.

Gdy w niedzielę poprzedzającą poniedziałkowe wydanie "URz" czytałem zapowiedź czołowego tematu, przyznam, że liczyłem na więcej. Po przeczytaniu tekstu pomyślałem sobie kurcze przecież to nie jest wcale jakieś megadobre, dlaczego akurat takie coś? Odpowiedź jest prosta: tekst nie był kierowany do czytelnika "uważam rze" ani innych rozsądnych ludzi, tylko do lemingów.
Bo pomyślmy chwilkę co by dało napisanie całkiem sensownego, rzeczowego tekstu o lemingach. Przecież jaki leming jest każdy wie. co najwyżej przyczyniłoby się to do frustracji czytelnika, który wpadłby w konsternację jak taki hominid może w ogóle decydować o sprawach publicznych naszego kraju.

W tym świetle styl Mazurka zdaje się być adekwatny, tym niemniej z żalem informuje, że dla wielu spośród lemingów tekst był niezrozumiały i przychodziło na łamy tego bloga tym faktem się pochwalić. Niestety kilka komentarzy wyrzuciłem, bo delikatnie ujmując nie rokowały inteligentnej wymianie zdań.

 Czemu więc tekst Mazurka był dobry?
 Musimy pamiętać, że leming jest stworzeniem zewnątrzsterownym.
Zewnątrzsterowność:
 Jest on charakterystyczny dla współczesnych społeczeństw postprzemysłowych, dysponujących dużą ilością wolnego czasu i dóbr materialnych, a dzięki temu zdolnych do rozrzutnej „luksusowej” konsumpcji. Typ zewnątrzsterowny przeważa wśród młodzieży, mieszkańców większych miast oraz osób o wysokich dochodach. Ludzie żyją tu tak jak "nakazują" im inni by zdobyć akceptację i stać się lubianym. Zewnątrzsterowność cechuje się uczuleniem na oczekiwania i preferencje innych. Człowiek zewnątrzsterowny „podbija ludzi”, żyje wśród ludzi, musi umieć porozumiewać się z innymi. Często zatraca pewność kim właściwie jest i dokąd zmierza. Ma wiele twarzy i zmienia je w zależności od okoliczności. Jest głodny nowych doświadczeń, boi się, żeby nie zostać w tyle. Często jest niepewny, zaniepokojony, ocenia się zbyt surowo i żyje w świecie złudzeń, które nie są w stanie dorównać rzeczywistości- wikipedia
 Z tą różnicą, że często leming polski nie jest dziany co potęguje efekt komiczny, ale do sedna.
Leming to zakompleksiony, bez tożsamości stwór. To właśnie fakt, że leming jest zakompleksiony jest siłą tekstu Mazurka. Leming już jest tak nauczony(pedagogika wstydu), że jak w gazecie się napisze, że wychodzi z niego nacjonalizm, antysemityzm czy inny wyssany z brudnego palca zarzut ma się kajać.

Dlatego napisanie w gazecie, że bycie lemingiem jest blee i to jeszcze w formie której intelektualnie podoła jest strzałem w dziesiątkę.
Nawet we Wproście jakiś Kobosko czujący, że sprawa jest poważna próbuje lemingom perswadować, że w gruncie rzeczy lemingiem fajnie jest być, nie warto się tego wstydzić. Przyznacie, że to trochę dziwne żeby mentalnie podbudowywać człowieka, którego przez ostatnie dwadzieścia parę lat  usilnie się deprecjonowało. No ale to już taka mądrość etapu.

A wracając jeszcze do formy. Tekst Mazurka jest dlatego tak groźny, bo pisany jest według pewnych, zdradzonych w przypływie szczerości przez głównodowodzącego "portalu parówkowego" zasad.


 Po prostu rzeczowe teksty z "URz" nie docierają do próżnych główek tych prześmiesznych hominidów.

środa, 20 czerwca 2012

Euro, Euro i po Euro.

Właśnie skończyła się faza grupowa Euro2012, więc warto podsumować ten etap rozgrywek. Podsumowanie nie będzie dotyczyło tylko aspektu sportowego, ale też wizerunkowego itp. spraw.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że piłka nożna to bardzo propagandowy sport i nie ma się co na ten fakt obrażać, trzeba grać.

Wielu Polaków w tym ja liczyłem na wyjście z grupy, bo po pierwsze jesteśmy gospodarzami tych mistrzostw a po drugie to mieliśmy najłatwiejszą grupę. Dlaczego więc z grupy nie wyszliśmy? Nie wyszliśmy ponieważ Nasza drużyna nie była przygotowana, nie tylko pod względem taktycznym, ale i fizycznym. Taktyka była lipna, bo polegała na pomijaniu środka pola i dalekich piłkach na Lewandowskiego. Mimo, że Robert Lewandowski to szybki piłkarz ma również ograniczone możliwości(każdy kto choć przez krótki czas zajmował się poważniej sportem wie z grubsza jakie są możliwości ludzkiego organizmu, najzwyczajniej w świecie nie ma ludzi nie do zajechania).

Polska nie jest malutkim krajem w którym nie można zwerbować odpowiedniej ilości ludzi, którzy byliby w stanie chociażby nie dawać plamy. Problemem polskiej piłki jest ogólnie panujący burdel. Nasza reprezentacja nie ma w zwyczaju spotykania się np. co miesiąc w celu zgrywania się. Dla mnie jest to bardzo dziwne dlaczego nie wzięto większego priorytetu na ten aspekt. Dlaczego nie można było wydać większych pieniędzy na przygotowanie drużyny na te mistrzostwa, jeśli tak horrendalne pieniądze wydano na inne składowe tych mistrzostw?

Jeśli już organizujemy tak drogą szopkę to pieniędzy zwyczajnie nie może braknąć na grę zawodników. Tego typu imprezy to przedsięwzięcia propagandowe a immanentną cechą musi być sukces w wymiarze sportowym. Dużo wyjaśniałaby teoria która głosi, że w PZPN panuje jeszcze większy burdel niż w Tuskowej Polsce, że stopień marnotrawstwa kasy, korupcji jest jeszcze większy.
Blamaż polskiej reprezentacji był do przewidzenia nie tylko przez sportowych ekspertów, ale również dla ekipy rządzącej. Na prawdę ciężko mi uwierzyć, że nasz rudy piłkarzyk nie zdawał sobie z tego sprawy. Przecież płemieł doskonale wiedział, że od wyniku Euro zależy jego poparcie sondażowe. Dlaczego więc nie zareagował? Bo zwyczajnie nie ma jaj.

Wprowadzenie kuratora do PZPN przed mistrzostwami nie spowodowałoby żadnych negatywnych następstw z dwóch powodów: pierwszy to taki, że już Nasz udział jest zaklepany i o żadnym wykluczeniu nie może być nawet mowy. Drugi powód to taki, że Lato nie ma w UEFA wysoko postawionych kolegów, którzy w razie "W" mogli go bronić. PZPN obsiadła po prostu grupa przedstawicieli dawnej nomenklatury, która nie traktuje piłki jako dobra wspólnego wszystkich Polaków a swoje prywatne interesy. Te pasibrzuchy nie rozdokazywały się tylko ze względu na ogromną kasę jaką z tego czeszą, ale i fakt nietykalności.
Z jednej strony cieszy mnie fakt blamażu EURO, bo pokazuje jaki burdel panuje w Naszym kraju a z drugiej strony jestem przytłoczony jego rozmiarem. Wynik polskiej reprezentacji powinien być dla Nas wstydem. Wiem że ktoś mógłby powiedzieć, że takie pierdoły nie są ważne, ale nie ma racji. Piłka nożna to taki sport który świadczy o poziomie organizacji całego państwa. Każdy poważny kraj o to dba my nie, bo zamiast rządu mamy atrapę.

Na zakończenie mam jeszcze małą niespodziankę dla tych z was co wierzą w smoki, ufoludki, jasnowidzów i tym podobne bzdety.

wtorek, 5 czerwca 2012

Gaz łupkowy- fakty i mity


Tematem dzisiejszego wpisu będzie przybliżenie szczegółów eksploatacji gazu łupkowego, zdementowaniu wielu bzdur(zawartych w filmie gasland) i naświetleniu kilku faktów.


Gdy zaczniemy eksploatować złoża gazu zabraknie nam wody!
Nie, nie zabraknie mimo, że zasoby dyspozycyjne Polski są porównywalnie z Egiptem, ale to wynik zaniedbań infrastrukturalnych. Obrzydliwą manipulacją jest podawanie ilości potrzebnej wody w procesie szczelinowania w litrach.  W takim przypadku zawsze liczba będzie wyglądać okazale na przykład znalazłem takie coś: http://www.intex.pl/baseny,oferta,4,19 54,368 L ja!! Prawda że dużo.....ale to tylko dmuchany basen.Gdyby ktoś chciałby być uczciwy to porównywałby ilość zużytej tam wody z np. zapotrzebowaniem pływalni miejskiej a nie podawał w litrach.

niedziela, 20 maja 2012

Kongres Polska Wielki Projekt

Niestety media tradycyjne starały się nie zauważyć tego wydarzenia, więc ja czuje się zobowiązany odnotować ten fakt. Media starały się nie mówić o Kongresie, ponieważ psułoby to pewną narrację, którą można najkrócej streścić: PiS niczym innym się nie zajmuje, tylko Katastrofą Smoleńską. Ale to oczywista nieprawda.

 Przypomnijmy, że to Donald T. podczas debaty nad "reformą" emerytalną poruszał ten wątek. Podobnie Poseł Platformy Obywatelskiej Janusz P.(będę pisał uporczywie o jego przynależności do PO tak samo jak on uporczywie odmawia Janowi Pawłowi II godności papieskiej, mówiąc per Karol Wojtyła). Nawet Janusz Korwin-Mikke nie potrafi opanować swojej frustracji faktem, że na przyszłym bankructwie Polski nie zdobędzie kapitału politycznego, pisze tylko o katastrofie smoleńskiej i to w słowach pasujących raczej do Niesioła.
 Dobra to tyle przeszłości, bo o tych personach inaczej mówić nie można.
 Pomówmy o przyszłości, czyli o Kongresie Polska Wielki Projekt. Jest to w istocie przedsięwzięcie wielkiej liczby polskich intelektualistów, którzy z Polską się identyfikują, coś chcą zrobić dla dobra wspólnego i w tym celu zaufali PiSowi.
 Cały Kongres był podzielony na takie bloki jak:

-Przyszłość polskiej gospodarki
-Kto naprawdę rządzi Polską
-Co nas łączy i co nas dzieli? Preferencje ideowe Polaków
-Europa Środkowa a granice suwerenności w Unii Europejskiej
-O polskiej wsi. Relacje peryferii do centrów
-Kryzys czwartej władzy
-Mesjanizm i nowoczesność. Wielkie narracje i polska modernizacja
-Kto jest właścicielem polskiej literatury?
-Kryzys, czyli nowe porządki w UE

zapraszam do oglądania!

czwartek, 3 maja 2012

Hit na Euro!!

W dzisiejszym tekście milczeniem pominę sprawę rozjebanej infrastruktury, horrendalnej ceny jej budowy itp, natomiast zajmę się stroną wizerunkową Naszego kraju.
"Koko Euro spoko" to oficjalny przebój reprezentacji Polski.


Mnie tam osobiście akurat to najwięcej wali, z jaką przyśpiewką ludzie będą przychodzić na stadiony, natomiast lekko lękam się o naszych lewaków i innych młodych wykształconych. Info o tym wyborze musiało być dla nich traumą.

Żeby podsycić lekko psychozę wyżej wspomnianego marginesu intelektualnego, powiem że te kobiety trochę przypominają ZAKONNICE!!! To tyle się napracowały Tarasy i inne skurwiele, żeby teraz inspekcja europejska zobaczyła, że palikmioty, nie radzą sobie z ciemnogrodem? Oj chyba będzie bojkot mistrzostw. Miał być tylko Ukrainy a będzie i Polski. Może Palikot demonstracyjnie będzie oglądał tylko mecze rozgrywane za Bugiem, kto wie jeśli dowie się, że Isakowicz-Zalewski bojkotuje w ten sposób mecze rozgrywane na Ukrainie to dla "równowagi" biłgorajski filozof postąpi odwrotnie.

Ciekawi mnie jeszcze inny aspekt, że tak teraz zajadę trochę Ministrą Sporty(ten sport to może być i ta sporta) "kto wybrał tą piosenkę"? Ja w oficjalną wersję nie wierze. Uważam, że warto byłoby sprawdzić pokrewieństwo, któreś pań z "Jarzębiny" z Tuskiem, jego ministrami, ministrzycami?, czy innymi Drzewieckimi.

Ale tak poważnie, to utwór "koko euro spoko" nie za bardzo mnie się podoba. Myślałem bardziej o takim czymś:

czwartek, 22 marca 2012

To nie jest kraj dla młodych ludzi.

Oczywiście chodzi o Polskę. Można się przyczepić do tytułu, bo Polska nie jest to ani kraj dla młodych ludzi ani dla starych. Jest to w istocie żerowisko licznych klik. Najgorsze jest to, że ten żer jest często usankcjonowany prawnie, chociażby przez tak długą listę zamkniętych zawodów. W naszym kraju nie jesteśmy traktowani nawet jak bydło, które się pasie, doi i czasami zarzyna na mięso. Nas się nawet nie pasie. "trzeba golić, strzyc to bydło, a kiedy padnie – zrobić mydło".
W filmie głównie wypowiadają się młodzi specjaliści, którzy nie tylko skarżą się na obecny stan rzeczy, ale przedstawiają alternatywę.
Tak więc jeśli kadry są, pomysły są, więc odsuńmy w końcu te czerwone świnie od koryta i zacznijmy się rządzić sami!!!

Zapraszam do oglądania.

sobota, 11 lutego 2012

Czy jesteśmy okradani z wolności?

Niedawno odbyła się ciekawa dyskusja pod tym tytułem, w której uczestniczyli: Prowadzący-Krzysztof Bosak, Lech Jęczmyk, Bartłomiej Sienkiewicz, Rafał Ziemkiewicz i Bartłomiej Radziejewski.

Najważniejsze myśli tej dyskusji moim zdaniem to:
- dzisiaj wolność jest nam odbierana.
- dziś prawo jest jak płot: żmija się prześlizgnie, tygrys przeskoczy, tylko bydło się nie rozłazi.
-ludzie na co dzień nie zabiegają o wolność, natomiast "popularne" są zrywy.
-ludzie mylą się co do tego, że można wybrać wolność albo koryto.
-nie ma koryt bez wolności.

Zapraszam do oglądania.


piątek, 13 stycznia 2012

POlska się wali!!


POlska uznawana jest za oazę dobrobytu, zieloną wyspę na oceanie kryzysu, ale tylko do czasu gdy Premier jest w kraju. Gdy wyjeżdża dzieją się złe rzeczy.

Jak uczy nas historia, dwudzieste pierwsze miejsce wśród największych potęg gospodarczych, nie jest dane nam raz na zawsze. Wartość naszego PKB porównywalne z PKB Belgii jest wynikiem ogromnej pracy Tuska. Aż strach pomyśleć co stałoby się gdyby Donka zabrakło? Boże, nie!!

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Towarzysz generał idzie na wojnę.

Z racji w fakty, że ten przejmujący dokument został już wyemitowany na PLANETE, wrzucam go tutaj.

W Towarzyszu generale... bardzo mocno dostało się nie tylko tytułowemu Generałowi, ale też Geremkowi. W odwecie jeszcze przed premierą dostała po głowie Pospieszalski.

Film jasno ukazuje nam, że Jaruzelski nie był żadnym bohaterem, który uchronił Polskę przed inwazją radziecką. Generał Jaruzelski był zwykłym karierowiczem, który bał się o swój stołek. Co prawda Jaruzelski ociągał się przed wprowadzeniem Stanu wojennego, ale tylko dlatego, że chciał wynegocjować dla siebie polisę ubezpieczeniową. Wiedział, że w razie przejęcia przez Solidarność władzy w Polsce nie ma co szukać w Moskwie. Stanął przed wyborem: osobista kariera czy wolna Polska? Jak wybrał? To już doskonale wiemy.
Zapraszam do oglądania.

wtorek, 15 listopada 2011

Antypostawy.


W każdym społeczeństwie istniej grupa ludzi będąca zawsze w opozycji do ogółu. Gdy ta grupa nie jest zbyt duża jest to korzystne dla społeczności. Natomiast gdy taka grupa za bardzo przyrasta staję się to dla spoistości narodu problemem.


Bycie w grupie anty wcale nie zależy od koniunktury, bo taki antyczłowiek będzie w opozycji zawsze. W czasie dominacji jakieś religii będzie jej przeciwnikiem a w czasie krańcowej sekularyzacji będzie gorącym orędownikiem religii.

Skąd się to bierze? Różne są powody, może brać się to z poczucia wyobcowania. Brak więzi z otoczeniem zawsze prowadzi do nienawiści, pychy i pogardy. Wyobcowania nie należy mylić z postawą młodzieńczego buntu, który jest najczęściej wynikiem głupoty. Martwić się należy wtedy, gdy takowy bunt się przeciąga. Wyobcowanie bierze się też z niepowodzeń życiowych. Taki antyczłowiek jest bardzo powierzchowny, jeśli chodzi o analizę problemu osobistego. Jest skłonny negować wszystko co kojarzy mu się z określoną wspólnotą. Jeśli widzi, że inna wspólnota radzi sobie z jakiś względów lepiej, nigdy nie przyjdzie mu do głowy, że może być lepiej zorganizowana a jej członkowie bardziej zaangażowani. A że tak to już w przyrodzie bywa, że jedna społeczność walczy z drugą, to obca wspólnota nie widzi żadnego interesu w pomaganiu naszemu wyobcowanemu. Wyalienowany często chce dołączyć do wspólnoty drugiej. Raczej nie stanie się nigdy częścią tej wspólnoty. Za to z gorliwością neofity będzie walczył ze swoimi dawnymi sprzymierzeńcami. Przykładem takim jest Stefan Niesiołowski który chciał wstąpić do PiS więc jakby dzisiaj Kaczor powiedział, że Komorowski to dobry prezydent to Niesioł obsrałby i Komora.

Oczywiście takich wyobcowanych jest znacznie więcej i to o nich idzie gra. Normalnie takich ludzi jest niezbyt wielu, wiec trzeba ich wyprodukować, poprzez zohydzanie im więzi łączących ich z otoczeniem. Ważną sprawą jest walka z tradycją, religią i rodziną. Więc gdy dojdzie do pogorszenia sytuacji socjalnej takiego wyalienowanego to bardzo łatwo zasugerować, że ma to związek z wyżej wymienionymi wartościami, przy czym oczywiste jest, że trzeba mu podsunąć jakieś panaceum, które rozwiąże jego problemy. Wiąże się to właśnie z zrzeknięciem się tych wydumanych powodów niepowodzeń.

Oczywiste jest, że to doprowadzi jeszcze do pogorszenia sytuacji osoby omotanej przez populistę i możliwe, że ofiara nawet zauważy, że to nie tak jak miało być, ale działa jeszcze "zasada konsekwencji"(Cialdini) i taka osoba brnie dalej w błąd i skłonna jest przyjąć już najgłupszą wymówkę np. że rewolucja nie powiedzie się, gdy wszyscy nie przejdą na "właściwą" stronę. Człowiek z natury rzadko przyznaje się do błędów. Gdy tak się brnie rodzą się coraz to gorsze emocje jak pogarda czy nienawiść i stąd już blisko do czynów zbrodniczych.

A piszę to w kontekście obserwowanej narastającej agresji w Naszym społeczeństwie. Obserwując co działo się nieco ponad rok temu na Krakowskim przedmieściu przy akompaniamencie "Gazety Wyborczej", wyników wyborów, czy tego co się działo w okolicach 11 listopada chce zwrócić uwagę, że podczas nieuchronnie nadchodzącej zapaści finansowej Polski, możemy mieć duży problem z antypostawami. Trzeba za wczasu zneutralizować albo jeszcze lepiej usunąć przyczynę faktycznych a nie wydumanych antagonizmów w Naszym społeczeństwie.

sobota, 29 października 2011

Hołd ruski.


Kiedyś to były czasy. Wszyscy musieli kłaniać się nam w pas i składać hołdy. Najpierw hołd pruski później ruski. A co nam dziś pozostało? Dlaczego dziś Polska nie jest tak silna.

Przede wszystkim największą przeszkodą do powrotu do lat świetności Rzeczypospolitej jest nasza wyobraźnia. Wtedy nie było w Polsce żadnych Michników, którzy budowali by poczucie winny i kompleksy. Dziś właśnie te Michniki wmawiają nam, ze mamy się wszystkiego bać, wyrzec podmiotowości, chować głowę w piasek. Mówią nam, że mamy bać się Rosji, bo jest taka ogromna i w ogóle. Rosja nie jest wcale ogromna. Na pewno nie jest żadną potęgą gospodarczą, bo jej PKB nie jest nawet trzykrotnie większe od Polski.
Dziś gdybyśmy właśnie takich agentów w Polsce nie mieli, co by się stało za sprawą dobrze przeprowadzonej lustracji, takiej jak w Niemczech po obaleniu Muru berlińskiego, nasze PKB pewnie było by porównywalne do tego jaki ma nasz "wielki", wschodni sąsiad.
Michniki boją się właśnie tego Naszego spoglądania w przeszłość nie tyko na tą bliższą, z której moglibyśmy odkryć ich plugawe czyny, ale i na tą dalszą, żebyśmy przypadkiem nie poczuli przypływu dumy i nie pytali się siebie w duchu: kiedyś byliśmy potęgą, może moglibyśmy być i teraz?

Takich Michników nie było też z innego powodu, bo jak taki jeden klown z drugim u nas próbowałby siać zamęt, dostałby w pysk i by wszystko wróciło do normy. Dzisiaj mamy jakieś takie bardziej humanitarne czasy i skurwysynów jakoś się nie wiesza. Z jednej strony mamy słabe Państwo a z drugiej słabych obywateli, z tego ciężko coś wykrzesać. Mamy za to medialne bojówki, które mają pacyfikować rozdokazywanych obywateli. A z drugiej lemingów, którzy pacyfikują państwo. Jedynym wyjściem jest obezwładnić te lemingi, lub jeszcze lepiej przebudzić. Następnym krokiem byłoby obrona przed medialną propagandą, bo gdyby obywatele uodpornili się na to i zaczęli lepiej wybierać, to budowa silnego Państwa już jakoś by poszła. Mówię o budowie a nie o odbudowie, bo tragedia smoleńska dobitnie pokazała nam, że Nasze Państwo to po prostu ruina.



Bądźmy dumni z Naszej historii szczególnie dzisiaj w cztery setną rocznicę tegoż hołdu. Niżej dołączam jeszcze fotkę obrazu Matejki "Hołd pruski"

poniedziałek, 10 października 2011

I po wyborach.


Wyniki wyborów są w pewnym stopniu dla wszystkich zaskoczeniem. Po wyborach czekają nas zmiany, ale czy na lepsze? Przeanalizujmy to.

PO i PiS otrzymały mniej więcej tyle głosów ile przewidywali eksperci, chociaż ja osobiście myślałem, że ta różnica będzie bardziej spłaszczona. Z resztą nie ma co ubolewać, bo wygramy w przyspieszonych wyborach w roku 2013.
Dużym zaskoczeniem jest słaby wynik SLD. Napieralski był już trochę irytujący z tym swoim wiecznym uśmiechem upośledzonego dziecka. Miał być głównym rozgrywającym po tych wyborach. Po utworzeniu koalicji z platfusami byłby nie do ruszenia. Chciałoby się powiedzieć: tak dobrze żarło, a zdechło.
Ludowcy też w parlamencie. Co prawda ze słabym wynikiem, ale sondaże były jeszcze mniej łaskawe.
Smutne jest natomiast to, że taki szemrany typek jak Palikot przekroczył próg wyborczy a jeszcze smutniejsze to, że aż dwukrotnie. Nie wiedziałem, że margines społeczny jest w Polsce tak szeroki. Jak dobrze wiemy RPP to taka PO dla meneli.
Liczyłem na to, że w końcu uda się tego typa wsadzić do więzienia za te jego przewały. Zastanawiam się podobnie jak każdy rozsądny człowiek: do czego doprowadzi obecność Palikota w tej kadencji sejmu w ławach poselskich. A przyniesie nowe to oczywiste.
Jakiś imbecyl mógłby powiedzieć, że nic nie przyniesie, bo palikot w parlamencie już był. Dobrze, był, tylko z tą różnicą, że jak burek za głośno szczekał to go Tusk karcił a teraz palikot puszczony został w samopas. Obsikiwać będzie wszystko co spotka na swojej drodze, będzie gryzł po kostkach. Zanim go hycel zapakuje do kojca może minąć i pełna kadencja.

palikot jednak może się do czegoś przysłużyć, bo jeśli prawdą jest, że jest on tylko cynicznym, mściwym typem to jest szansa. Otóż jak wiemy ma na pieńku ze Schetyną i wchodząc w koalicję rządową mógłby Grzesia próbować zniszczyć i przy okazji całą platformę. Ale to bardziej myślenie życzeniowe. Boję się natomiast, że wchodząc do rządu mógłby PO wychylić jeszcze bardziej w lewo i nawet wepchnąć do ministerstw takie mendy jak np. Magdalena Środa, która to aż zionie tolerancją, pluje życzliwością i sapie z miłości do Polaków a w szczególności do jej konserwatywnej części. Smutne jest też to, że nawet podczas przesilenia politycznego w Polsce gniew ludu nie skupi się na platformie tylko na tym pajacu, co prawda słusznie, ale Tuski mogą się niestety uratować.
Niedobre będzie też pozostanie palikota w opozycji, bo będzie krzyżował szyki Kaczyńskiemu, który świetnie robił sobie miejsce na pozycji "jedynej realnej opozycji".

Jak dobrze wiemy mamy dziś kryzys, czyli władza chleba już długo dawać nie będzie, więc uraczy nas igrzyskami w postaci bicia kleru, opluwania babć i Bóg jeden wie co jeszcze. Bo tak jest najłatwiej. Łatwiej jest wskazać na konkordat niż zredukować np. rozdętą administracje. To nic, że komisja majątkowa oddała Kościołowi tylko 10 proc. zagarniętego majątku przez władzę komunistyczną, przecież można powiedzieć, że Kościół jest pazerny, bo chciał tego co mu się należy. Szkoda gadać... bzdury które będą wynikać będę prostował na bieżąco.

Radzę Wam tylko kochani trzymajcie się mocno, bo szykuje się ostra jazda bez trzymanki.

poniedziałek, 19 września 2011

Rex Ambulans.



Jak donosi onet.pl nasz Rex Ambulans właśnie wyruszył w Polskę. Wybrał się w trasę autobusem. Oczywiście chodzi o Rexa Tuska.

Ledwo co wyruszył w trasę autobus a już słychać protesty. Niejaka Joasia, która to w jednej garsonce była w 3 partiach, zarzuca Tuskowi, że "cynicznie wykorzystuje autobus", że "po wyborach się go pozbędzie". Jako przykład podaje analogię z autobusami z roku 2010, kiedy to licznie wykorzystano Bronkobusy. Jak doskonale wiemy Bronkobusy już nie jeżdżą, zostały odstawione na boczny tor. Przeciwko takiemu "instrumentalnemu" zachowaniu protestuje Asia. Wieszczy też, że taka retoryka będzie aktualna tylko do 9 października.

- Co wyjdzie z premiera 10 października- pytała ją Monika Olejnik. Wyjdzie fetysz kolejowy. Dziś zdecydowały "ładne drogi".
"Zastanówcie się czy warto dawać świadectwo wizerunkowi, z którym dzień po wyborach wasz szef rozstanie się bez sentymentów"- tak list zaadresowany do sztabowców Premiera Tuska kończy Asia.