October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2014

Korwinowi miejsce do europarlamentu może spaść z nieba


Oczywiście dostanie się Korwina(mówię Korwina, bo KNP to po prostu Korwin) do europarlamentu jeszcze nie jest przesądzone, ale bardzo prawdopodobne. Entuzjastą JKM-a nie jestem, ale czy coś złego stałoby się gdyby dostał europejski stołek? 

Niektórzy podejrzewają, że pompowanie Korwina przez media było wybiegiem służącym odebraniu poparcia PiSowi. Często właśnie w ten sposób zmieniało się trendy, dając np. SolPolowi czy innemu PJNowi tyle poparcia, żeby PiSowi zabrakło a i Pionki progu nie przeszły.

Mikke dostał w zeszłym tygodniu okładkę w "Do Rzeczy" a to już coś, później komentowali tą okładkę nie tylko dziennikarze, ale też politycy. Ostatnio często JKM-a można spotkać w prorządowych mediach. Trochę to śmierdzi, ale raczej z tego szkody nie będzie.

Okazuje się, ze NP nie odbiera poparcia PiSowi tylko palikociarni. Podejrzewam, że taki scenariusz przewidywali macherzy, ale w połowie, czyli poświęcamy Palikota, ale dzięki temu i PiS straci. Wiem, że dla sporej części z was brzmi to jak bełkot, bo gdzie wyborca PiSu a gdzie TREPu? Takie są fakty a ja z faktami nie dyskutuje;)
Pompowanie Mikkego myślę, że było obliczone na 5-6proc. resztę zrobiła eurowizja, gender itp. Każdy nawet mało wrażliwy człowiek oglądając co to ostatnio płynie do nas z "cywilizacji" puka się w głowę. Te wszystkie zboczenia budzą w Polaku niechęć i odrazę. Lewactwo w sejmie ma obowiązek dewiacji bronić, więc dostaje po dupie. Mikke zawsze to krytykował i ma teraz profity.
Poza tym silny Korwin to płachta na zlewaczały mainstream, który będzie zajęty ubolewaniem jaki to Korwin zły co pozytywnie odbije się na sondażach PiSu, który w takim przypadku nie może być tak silnie krytykowany jak dotychczas, bo część uwagi przeniesie się na JKM-a.
Korwin w Europarlamencie to byłaby niezła beka. Masakry znane byłyby wtedy na całą Europę. Co prawda JKM nie jest tak sprawny jak Farage, ale już się nie mogę doczekać. Na plus trzeba zaliczyć też fakt, że Mikke najprawdopodobniej wyeliminuje innego Janusza. Na minus trzeba odnotować, że doprowadzi to do niewyobrażalnej euforii wśród korwinistów, którzy już dziś są nieznośni w swej głupocie. No ale trudno jakoś przeżyję.

środa, 26 marca 2014

Spoty

Powolutku rozkręca się walka na spoty wyborcze. Był już reklamówka koalicji Twój Ruch Europa Plus w skrócie TREP, był PO a teraz mamy spot PiSu. Który ciekawszy?

Oczywiście najbardziej obrazowy był spot TREP, ale podstawowy mankament jest taki, że PiS nie rządzi Polską a te wybory są do europarlamentu;) Spot Platformy był całkowicie o niczym a PiSu całkiem dobry, ale ja bym to inaczej widział. Kto należy do elitarnego grona subskrybentów mojego fanpage na facebooku ten już spot widział

Nie wiem może to tak na razie na rozgrzewkę było, ale ja bym od razu z grubej rury walił. Wyciągał bym wszystkich Bąków, Amber Goldy, OLT Ekspresy. Kasie też można pokazać jako pustą laskę niemającą żadnych problemów, która dzięki tacie robi kasę itd. Pokazywałbym Tuska jako przyjaciela Putina. Wyciągnąłbym raport NiKu odnośnie gazu łupkowego. Kilka przebitek z Niesioła. Wyciągnąłbym wagary Donalda, cygara i dolomity.  Przydałyby się jeszcze kwity z rachunkami za alko z kancelarii premiera, przyklepałbym rachunkiem za meble zdRadka i to byłoby dopiero coś.

A jakby było mało to zawsze można pokazać, że Donald sprzedał Rzepę a półdarmo. Nie to żeby tam od razu przeciętny Polak przejmował się pluralizmem medialnym i opinii, ale że koleżką za półdarmo rozdają.

Niektórzy się boją, że Tusk z Ukrainą wyskoczy i będzie po zabawie, bo ponoć mu od tego rośnie, ale na tą okoliczność powinny być nagrane ze 3 alternatywne spoty. Jeden o tym, że Kaczyńscy już to dawno przewidzieli i tu można wrzucić podobne przebitki jak ze spotu PO co to premier na tle inny przywódców się fotografuje. Drugi o tym co mówił Donald z Radkiem kiedyś i dziś a trzeci z wytknięciem blamaży polityki wschodniej. Wyciągnie się durne wypowiedzi odnośnie zakopania rury Nord-streamu, wyciągnie się głosowanie nad sprzedażą Lotosu(w domyśle Rosjanom) przykładów i pomysłów jest masa. Dopisujcie swoje w komentarzach. 
.

czwartek, 13 października 2011

Elektorat Palikota.


Wybory w więzieniach wygrała PO z wynikiem 35,6 proc. Drugi rezultat osiągnął Ruch Palikota - 32,2 proc. Przed czterema laty wygrana PO była wyraźniejsza. Wtedy to wygrana PO była zdecydowana - poparło ją 76,2 proc. -PAP

Ale to nie jedyna grupa, która poparła palikota. Poparła go jeszcze gówniarzeria, kieszonkowi antyklerykałowie, socjopaci i debile, którzy zrobili to dla jaj. Normalni ludzie palikota nie poparli i jest to tautologia.

Ale tego można było się spodziewać. Strasznie zawiodłem się tą rzekomą elitą, która to tak energicznie wymachuje łapkami w internecie. Ta "antysystemowa" "antydemokratyczna", która to jako "jedyna" jest wstanie zrozumieć postulaty "liberalne". Mówię oczywiście o korwinistach. Wiem, że to oni licznie poparli palikmiota, bo raz sam znam takich wielu, którzy to przekazali swoje głosy palikotwi, bo uznali, że Mikke nie miał szans. Janusz Mikke sam przyznał się, że takowa wędrówka jego elektoratu miała miejsce. Nie wiem, chyba to jakiś wyraz buntu korwinistów. Tylko jak do kurwy nędzy człowiek, który określa się jako konserwatywny liberał może głosować na lewaka? Chyba, że nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek ideologią a jest to zwykła postawa anty. Tym bardziej śmieszy mnie u takich ludzi pełna gęba frazesów i grepsów. Nie chciałbym być w tym miejscu niesprawiedliwy, bo znam też normalnych korwinistów, ale teraz już wiem, że lwia część elektoratu Janusza Mikke nie jest z nim ze względów ideologicznych. Tacy ludzie przyjmą każdą "ideologię" pod warunkiem, że nie jest zbieżna z jakąś dość popularną dla ogółu społeczeństwa. Taka elitarność wynikająca z kompleksu mniejszości. Oczywiście chodzi o elitarność w ujęciu ilościowym.
W sumie dobrze się stało, bo będę mógł walić tym argumentem jak w bęben;)

poniedziałek, 10 października 2011

I po wyborach.


Wyniki wyborów są w pewnym stopniu dla wszystkich zaskoczeniem. Po wyborach czekają nas zmiany, ale czy na lepsze? Przeanalizujmy to.

PO i PiS otrzymały mniej więcej tyle głosów ile przewidywali eksperci, chociaż ja osobiście myślałem, że ta różnica będzie bardziej spłaszczona. Z resztą nie ma co ubolewać, bo wygramy w przyspieszonych wyborach w roku 2013.
Dużym zaskoczeniem jest słaby wynik SLD. Napieralski był już trochę irytujący z tym swoim wiecznym uśmiechem upośledzonego dziecka. Miał być głównym rozgrywającym po tych wyborach. Po utworzeniu koalicji z platfusami byłby nie do ruszenia. Chciałoby się powiedzieć: tak dobrze żarło, a zdechło.
Ludowcy też w parlamencie. Co prawda ze słabym wynikiem, ale sondaże były jeszcze mniej łaskawe.
Smutne jest natomiast to, że taki szemrany typek jak Palikot przekroczył próg wyborczy a jeszcze smutniejsze to, że aż dwukrotnie. Nie wiedziałem, że margines społeczny jest w Polsce tak szeroki. Jak dobrze wiemy RPP to taka PO dla meneli.
Liczyłem na to, że w końcu uda się tego typa wsadzić do więzienia za te jego przewały. Zastanawiam się podobnie jak każdy rozsądny człowiek: do czego doprowadzi obecność Palikota w tej kadencji sejmu w ławach poselskich. A przyniesie nowe to oczywiste.
Jakiś imbecyl mógłby powiedzieć, że nic nie przyniesie, bo palikot w parlamencie już był. Dobrze, był, tylko z tą różnicą, że jak burek za głośno szczekał to go Tusk karcił a teraz palikot puszczony został w samopas. Obsikiwać będzie wszystko co spotka na swojej drodze, będzie gryzł po kostkach. Zanim go hycel zapakuje do kojca może minąć i pełna kadencja.

palikot jednak może się do czegoś przysłużyć, bo jeśli prawdą jest, że jest on tylko cynicznym, mściwym typem to jest szansa. Otóż jak wiemy ma na pieńku ze Schetyną i wchodząc w koalicję rządową mógłby Grzesia próbować zniszczyć i przy okazji całą platformę. Ale to bardziej myślenie życzeniowe. Boję się natomiast, że wchodząc do rządu mógłby PO wychylić jeszcze bardziej w lewo i nawet wepchnąć do ministerstw takie mendy jak np. Magdalena Środa, która to aż zionie tolerancją, pluje życzliwością i sapie z miłości do Polaków a w szczególności do jej konserwatywnej części. Smutne jest też to, że nawet podczas przesilenia politycznego w Polsce gniew ludu nie skupi się na platformie tylko na tym pajacu, co prawda słusznie, ale Tuski mogą się niestety uratować.
Niedobre będzie też pozostanie palikota w opozycji, bo będzie krzyżował szyki Kaczyńskiemu, który świetnie robił sobie miejsce na pozycji "jedynej realnej opozycji".

Jak dobrze wiemy mamy dziś kryzys, czyli władza chleba już długo dawać nie będzie, więc uraczy nas igrzyskami w postaci bicia kleru, opluwania babć i Bóg jeden wie co jeszcze. Bo tak jest najłatwiej. Łatwiej jest wskazać na konkordat niż zredukować np. rozdętą administracje. To nic, że komisja majątkowa oddała Kościołowi tylko 10 proc. zagarniętego majątku przez władzę komunistyczną, przecież można powiedzieć, że Kościół jest pazerny, bo chciał tego co mu się należy. Szkoda gadać... bzdury które będą wynikać będę prostował na bieżąco.

Radzę Wam tylko kochani trzymajcie się mocno, bo szykuje się ostra jazda bez trzymanki.

piątek, 7 października 2011

Realizacja expose




Jak doskonale wiemy w polityce liczy się uczciwość. Dlatego jak Platforma mówi, że coś zrobi to mówi zrobi.

Dlatego też w dzisiejszym odcinku przyjrzymy się temu co Platforma mówiła ustami swojego najznamienitszego wodza i co faktycznie zrobiła.

Zacznijmy może od tego w czym nasz Płemieł z nami się zgadza, czyli od tego czego nie zrobił.

Modernizacja kolei.


Totalna klapa w tym punkcie. Zastanawiam się czy Tuskowi nie jest wstyd, że na euro2012 cała Europa ten burdel zobaczy. A miały być superszybkie koleje, czyste dworce...

Uproszczenie prawa budowlanego


Nic w tej sprawie się nie zmieniło od bardzo dawna. Pamiętam, że jakieś działania pozorowała platforma. Ustawa była na tyle lipna, że została skierowana do trybunału.

Przygotowanie Polski do bezpiecznego dla gospodarki i jak najbardziej korzystnego dla obywateli przyjęcia €


Chwała Bogu, że się nie udało, ale trzeba przyznać, że jest to porażka nierządu, bo miał takie ambitne plany.

Kontynuacja działań na rzecz budowy polsko-litewskiego mostu elektroenergetycznego


Sprawa utknęła w martwym punkcie. PO ma inne priorytety. Poza tym nie będzie dokańczać czegoś co rozpoczęli PiSowycy, chociażby mówiło się o tym w expose.

Obniżenie podatków i uproszczenie prawa podatkowego

Hahahahahahahahahahahahahahahahahhahaahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahaha


Obniżenie bezrobocia do poziomu nie wyższego niż średnia europejska do 2012 roku

Możliwe, ale tylko dlatego, że Europa pikuje jeszcze szybciej niż my. Nie wiem gdzie miałaby być tu zasługa koalicji. Przy czym warto wspomnieć, że o obniżaniu bezrobocia nie ma tu żadnej mowy.

Racjonalizacja wydatków na pomoc społeczną

Gruntowna racjonalizacja wydatków na pomoc społeczną byłaby możliwa tylko poprzez reformę całościowego systemu pomocy społecznej. Dotychczas rząd nie podjął kierunkowych decyzji w tej sprawie. Jednocześnie rząd nie zdecydował się na podwyższenie progów decydujących o przydzielawaniu zasiłków społecznych.-premier.gov

Wprowadzenie bonu edukacyjnego


Nie wiem o co chodzi. Premier pewnie też nie. Może jeszcze któryś PRowiec pamięta jak szeptał to do uszka premierowi. Sprawa zapomniana przez wszystkich, przez media też.

Radykalne uproszczenie trybu poboru składek ZUS


Myślano, że elektroniczny podpis wszystko rozwiąże. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że szuflada w której była ta ustawa zatrzasnęła się na amen... no prawie, została wczoraj właśnie otwarta i jak PO wygra wybory....

Dokończenie reformy administracji publicznej

brak

Zatrzymanie przyrostu zatrudnienia, obniżenie kosztów funkcjonowania administracji publicznej i comiesięczne przedstawianie informacji o postępach w likwidacji przywilejów władzy

Wzrostu zatrudnia nie udało się niestety zahamować. Nogę podłożył im nawet prezydent, ale żeby nie było Prezydent Komorowski. Zmniejszenia przywilejów władzy też nie było.

Reforma KRUS


Brak, bo Pawlak zabronił. hehe

Odpolitycznienie mediów publicznych

To jest najciekawszy punkt. Jak się okazuje na tronie premiera w komentarzu pod tą rubryką nie wpisano nic. Odpolitycznienie mediów polegało na ich upolitycznieniu właśnie. Wywaleniu wszystkich nieprzychylnych władzy dziennikarzy na zbity ryj. Często dziennikarzy, którzy przyciągali ogromną widownie np. Pospieszalski, Wildstein, Ziemkiewicz itd. Np. za czasów takiego PiSu program w doskonałym czasie antenowym dostał antypisowski Tomasz Lis. Monika Olejnik też nie musiała odchodzić.

A teraz z czym się nie zgadzamy

Poprawa dochodowości produkcji w rolnictwie


Czysta fikcja. Zjawisko natury pozornej, wynikające z ogromnej inflacji. Poza tym cena produktów rolnych przy sprzedażny przez producenta np. do zakładu przetwórczego a ceną w detalu coraz bardziej się rozjeżdża

Wzmocnienie pozycji Polski na świecie.

No niestety nie. twitter Sikorskiego to trochę za mało jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Trzeba dodać fiasko tarczy antyrakietowej, instalacje w obwodzie kaliningradzkim wyrzutni rakiet średniego zasięgu, brak satysfakcjonującego rozwiązania Polskę przy budowie Nord Stream. Katastrofalne w skutkach podpisanie traktatu klimatycznego. Znaczne pogorszenie się statusu mniejszości na Litwie i Białorusi. Totalna klapa jeśli chodzi o wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej itd.

Przegląd stanu służb specjalnych pod względem praworządności i efektywności ich pracy.

Czyli obsadzenie ich przed agentów bezpieki, którzy to za czasów PiS zostali wywaleni na zbity ryj. CBA po odejściu Mariusza Kamińskiego tylko pozoruje pracę.

Stworzenie scentralizowanego i skoordynowanego systemu zwalczania najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa

czyli powstało ABW służące do zwalczania np. blogerów.

Zniesienie poboru w 2008 roku i całkowicie zawodowa armia w 2009 roku


Co prawda nie ma już poboru, ale tylko dla tego, że nie ma już armii.

Przeciwdziałanie korupcji


Słynna tarcza antykorupcyjna to był tylko taki bajer dla mediów. Jak dowiadujemy się z depeszy wikileaks nic nigdy nie było w tej sprawie robione i nawet poważnie o tym nie myślano. Miro, Zbycho, Rosół i Sobiesiak są najlepszymi przykładami.

Obniżenie kosztów i wzrostu długu publicznego

Ani nie spadłby koszty, ani tempo przyrostu długu. Przypomnijmy tylko, że Tusek zadłużył nas w te 4 lata na 300mld zł, co jest tempem najszybszym w historii Polski.
A ile w tym czasie przesunął z rezerw, czy ukradł z OFE o prywatyzacji na szybkiego nie wspominając.

Zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego

O zablokowanym porcie nie ma co wspominać, o braku porozumienia z Litwą też nie. Za to warto wspomnieć, że wszystkie koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego rząd oddał za symboliczne 300tys. Obliczając dzisiejsze ceny tych koncesji na rynku wtórnym nasz kraj jest już co najmniej kilka miliardów w plecy. Warto wspomnieć, że nie mamy już kontroli nad gazem, ponieważ wszystkie koncesje już rozdane. Niepokojące jest też to, że 20 procent koncesji jest w rękach Gazpromu, który jak każdy wie zainteresowany wydobyciem gazu łupkowego nie jest. Poza tym podpisanie umowy na najdroższy gaz w całej europie, wiążący nam ręce na tak wiele lat. Żeby nie było, że tak PO nienawidzę to na plus można zaliczyć rozbudowę magazynu gazu w Wierzchowicach i Budowę 2 elektrowni atomowych.

Przeznaczenie części przychodów z prywatyzacji na cele istotne dla obywateli, w szczególności na Fundusz Rezerwy Demograficznej

O ile pamiętam to pieniądze z rezerwy zostały przesunięte do ZUSu. A te cele istotne dla obywateli to bardzo enigmatyczna sprawa.

A dla odmiany z tym co się zgadzamy.

Abolicja podatkowa dla Polaków pracujących za granicą

Rozbudowa sieci żłobków

Może nie tyle rozbudowa co ułatwienia w prowadzeniu. Usunięciu wielu bzdurnych przepisów.

Realizacja narodowego programu „Moje boisko – Orlik 2012” – do 2012 roku w każdej polskiej gminie powstanie boisko ze sztuczną murawą i z oświetleniem

Sprawa mało istotna, ale trzeba zaliczyć platfusom na plus.

Rozdzielenie funkcji Prokuratura Generalnego i Ministra Sprawiedliwości


Niby dobrze, ale nie jestem do końca przekonany.

Wycofanie polskich żołnierzy z Iraku w 2008 r.

Fakt tak było. Chociaż zaraz zwiększono w Afganistanie.

środa, 5 października 2011

Wybory.

Jak dobrze wiecie to już ostatnia prosta wyścigu po miejsca w Sejmie. W związku z tym pragnę Wam, dziś zaprezentować co ciekawsze wyborcze spoty.



Tak, oni pójdą na wybory. Niestety.





Czyli generalnie jak w amerykańskim kinie. Seks, krew, pot i łzy. Jak tak dalej pójdzie to w następnej kampanii będą kręcone pornole wyborcze.

Ale co ja tam będę o spotach się rozpisywał, przecież to mało ważne. Debata miała być!! i była. Co prawda nie Tusk-Kaczyński, ale miniTusk-Kaczyński.

Lisek, bo nie Lis, bo pokazał, że do tego miana jeszcze nie dorósł, nawet nie próbował udawać obiektywizmu. Próbował Kaczyńskiego wyprowadzić z równowagi a wyprowadził, tylko siebie. Lisek niby był przygotowany, bo wyciągał bzdety sprzed wielu lat, ale tak na prawdę nie był, bo mylił się co do deficytu za czasów PiSu i próbował wmawiać Kaczyńskiemu, że Ilona Klejnowska startuje do sejmu z Bydgoszczy, co jest oczywiście nieprawdą. Tomasz Lis był na tyle mocno wyprowadzony z równowagi, że przeszkadzały mu oklaski z widowni. W założeniu miał być to wywiad a było przesłuchanie. To co wyprawiał Lis to żenada. Kto ma mocne nerwy i nie rusza go brak obiektywizmu dziennikarskiego niech sam obejrzy.

niedziela, 23 stycznia 2011

Donaldinio.


http://teoriazycia.blogspot.com/2010/06/mitologia-polska.html
Wcześniej porównywaliśmy naszych polityków do bogów i herosów greckich tym razem nadszedł czas na sportowe porównania.


Schetyna jakiś czas temu porównał premiera do Mourinho łamanego przez Ronaldo.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/schetyna-tusk-jest-jak-mourinho-lamany-przez-ronal,1,4095517,wiadomosc.html

Zastanawia nas w tym miejscu platformerski odpowiednik Ronaldo. Być może jest nim sam Schetyna, ale mniejsza o to. Sikorski jest jak Figo, który odszedł z barcy do realu.
Jak dobrze wiemy największym rywalem Realu Madryt jest FC Barcelona. Gdy już wiemy, że w roli realu występuje platforma w takim razie w roli barcy musi wystąpić największy polityczny wróg, czyli PiS. Jest to o tyle pasjonujące porównanie, że bardzo fajnie pasuje do rzeczywistości. W Barcelonie występuje Messi, najlepszy obecnie piłkarz świata, który gra finezyjnie, ma instynkt strzelecki, potrafi sam poprowadzić zespół do wygranej i jest dość niski, czyli wypisz wymaluj Jarosław Kaczyński.

Czy w naszym polskim Gran Derbi będzie podobny wynik jak z meczu barcelona:real(5:0), okaże się jesienią.

czwartek, 25 listopada 2010

i po świętach.

No to wybraliście. Wyniki wyborów nie są dla mnie żadnym zaskoczeniem, chociaż trochę dziwi mnie tak dobry wynik SLD. Dziwi mnie ten wynik o tyle, że ledwo co wydostaliśmy się z okupacji PRL-u to już ludzie głosują za ich spadkobiercami. Taki wynik musi świadczyć o braku zainteresowania Polaków polityką(apeluje również w tym miejscu jeśli nie interesujesz się polityką to nie głosuj!!!) lub też po prostu skołowaniem.

Najlepszym przykładem takiego skołowania jest wybór na radnego okręgu Mokotów Alicji Tysiąc, której to jedynym jak dotąd osiągnięciem jest fakt, że chciała zabić własne dziecko, ale jak widać to wystarczy, żeby zostać radnym. Czym kierowała się Alicja T. decydując się zostać politykiem? Nie wiadomo, a jak nie wiadomo to wiadomo, że chodzi o kasę. Z resztą sugerowaliśmy już to dwukrotnie. http://teoriazycia.blogspot.com/2010/09/czy-alicji-t-koncza-sie-juz-pieniazki.html i http://teoriazycia.blogspot.com/2009/10/bunt-maszyn.html

Tak jak wcześniej sugerowałem wystawienie Alicji Tysiąc to była zagrywka czysto propagandowa mająca na celu wywołanie rozgłosu w mediach. A w mediach jakoś cicho. Mam nadzieje, że tegoroczny wynik SLD był już ostatnim podrygiem i w następnym roku już nie zobaczymy ich w sejmie. No ale to dopiero za rok, może się jeszcze wiele wydarzyć, być może świeżo upieczona radna zamarzy sobie zostać posłanką? Pamiętajmy, że dieta poselska jest znacznie wyższa niż ta radnego.

Pani Alicja świetnie obrazuje przeciętnego postępowca. Jest elokwentna, młoda, wykształcona i z dużego miasta.
Ma nawet swoją stronę internetową i profesjonalnie obrobione fotki na niej.
Prawda, że profesjonalna fota? W pierwszej chwili pomyślałem, że nieźle musiał sobie z Alicji zakpić grafik(i tak kobieta słabo widzi, wiec się nie połapie), ale chwila...chwila, patrzę a zdjęcie podpisane "mama_388" co nam może sugerować autora ulepszonej fotki. Byś może któreś z dzieci pani Alicji bawiło się w paincie i stworzyło oto dzieło. Chociaż nazwanie takiej wyrodnej matki mamą jest szczerze powiedziawszy wzruszające. Jest nadzieja, że dzieci tej kobiety będą normalne.

niedziela, 4 lipca 2010

Katastrofa!!!!

Wysoce prawdopodobne, że to właśnie Bronisław Komorowski wygrał wybory. Pozostaje nadzieja, że wszystkie sondaże się mylą. Często zdarza się, że ludzie nie chcą się przyznać do głosowania na danego kandydata.
Bronisław się już cieszy. Sprawdźmy co u niego. Właśnie cykliśmy mu kilka fotek z koronacji.




Korona trochę za mała, ale za to berło pasuje w sam raz.



Tu już pewny sukcesu:



A tu zdradza nam stosunek do swoich obietnic przedwyborczych.

wtorek, 22 czerwca 2010

Między turami.

Jednak nie było tak, źle jak początkowo podejrzewaliśmy. W pogoni za jak najszybszym opublikowaniem wyników nie zwróciliśmy uwagi, że to wyniki sondażowe i do tego robione dla TVN-u. TNS OBOP dla TVP za to podał wyniki praktycznie nie różniący się od wyniku rzeczywistego. Co do filozofów PO to jestem pełen podziwu. Myślałem, że teraz będą główkować i główkować jak tu obrócić kota ogonem a im tak sprawnie poszło. Kto wie może najtęższe głowy myślały całą noc, żeby to tylko Komora z zaściankiem lud nie skojarzył. Temat był trudny, ale chyba bez odrobiny szczęścia by się nie udało. Gdyby Wojciechowski nie wspomniał o rozkładzie wyników z uwzględnieniem województw. Miał chłop może i dobre intencje, ale wśród Polaków pokutuje podział na Polskę A i B. Już próbowano nam wmówić, że były jakieś wałki za granicą. Czyli z jednej strony na Kaczyńskiego miał głosować wschód, pewnie agitowany przez Rosję i złowrogiego Łukaszenkę a w Ameryce najpewniej wyniki sfałszowano. A o wszystkim wiedziało TVP rządzone przez PiS i SLD, dlatego to wyniki sondażowe były tak dokładne. Mam nadzieje, że tych bredni nie podchwyci skompromitowany TVN.
Dobra koniec tych błazeństw. Dążąc do meritum, otóż Jarosław Kaczyński ma spore szanse w drugiej turze. 5 procent to nie jest wiele. Dodatkowo za Kaczyńskim przemawia fakt, że Napieralski poparł Komorowskiego, czyli jednak tajemny sojusz SLD i PiS to mit. Cimoszewicz też poparł Bronisława zamiast Napieralskiego, wiec wychodzi, że w SLD żadna to różnica czy wygra Komorowski czy Napieralski, wiec zachodzi poważne podejrzenie graniczące z pewnością, że podział na wyżej wymienione partie jest sztuczny i tylko pod publikę bo w gruncie rzeczy to to samo, czyli jeden obóz. Jedyną alternatywą dla tego sekretnego sojuszu jest jednak Kaczyński i PiS, wiec apeluje do Was o oddanie w drugiej turze głosu na Jarosława Kaczyńskiego. Pamiętajmy też, że Komorowski był kandydatem na kandydata PO na prezydenta. Jedne wybory wygrał, nawet sobie porządził, więc mu starczy. Chociaż nic go nie piliło, ale musiał już swojego człowieka wstawić do NBP i ostrzy sobie ząbki na IPN. Temu panu już na prawdę podziękujemy.

niedziela, 20 czerwca 2010

wyniki.

Było blisko nieszczęścia, niewiele brakowało a nie byłoby drugiej tury.
Wstępne wyniki to: Bronisław Komorowski 40,7% do 46,2% głosów. Jarosław Kaczyński otrzymał 32,8-35,8 procenta. Trzecie miejsce zajął Grzegorz Napieralski, którego poparło 13,4-14 procent wyborców, a czwarte Janusz Korwin-Mikke z 2,3-3 procent głosów. Frekwencja wyniosła 52,3 procent.

33-36 procent Kaczyńskiego to dobry wynik, 5% ok, ale 13,4% przewagi Komorowskiego to niebezpieczny dystans. Apeluje wiec o mobilizacje podczas drugiej tury. Idźmy za przykładem Polonii. W Stanach Zjednoczonych Jarosław Kaczyński uzyskał prawie 70% głosów a w Chicago zmiażdżył rywali zdobywając prawie 80% głosów. Chyba w stanach nie czytają Wyborczej ani nie oglądają TVN-u. Teraz filozofowie Jasnogrodu będą mieć ciężki orzech do zgryzienia. Sympatyków Kaczyńskiego w Polsce zwykło się zwać Ciemnogrodem i Moherami a tu postępowi, światowi emigranci na złość zamiast głosować na Komora zagłosowali na Kaczyńskiego. Czy nasi dyżurni filozofowie zdąża wymyślić jakiś wiarygodny sofizmaty? Poprzeczka jest zawieszona wysoko, wiec fikołki erystyczne będą niebywałe. W sumie chciałby aby te wyniki wykorzystali PR-owcy Pana Jarosława. Fajnie byłoby usłyszeć, że PO to zaścianek a PiS to nowoczesna partia.

piątek, 18 czerwca 2010

Spoty.

Wielu z was pójdzie na wybory glosować bez zapoznania się z programem, poglądami czy osiągnięciami kandydatów. Zagłosujecie według bliżej nieokreślonego algorytmu(pewnie nawet wam nieznanego). Statystycznie rzecz biorąc po prostu nie znacie się na polityce. Macie oczywiście do tego prawo, ale proszę was chociażby o obejrzenie spotów wyborczych kandydatów do prezydentury.

Jarosław Kaczyński

Bronisław Komorowski

Grzegorz Napieralski

i jego aniołki

Pewnie zastanawiacie się czemu Napieralskiemu poświęciłem dwa miejsca? zrobiłem tak, ponieważ ten teledysk jest tak beznadziejny, że nie moglem się opamiętać. Jeśli ludzie zagłosują na Napieralskiego to chyba z litości.

Janusz Korwin-Mikke

Waldemar Pawlak

Andrzej Lepper

Andrzej Olechowski

Kornel Morawiecki

Bogusław Ziętek

wtorek, 15 czerwca 2010

Wybory?

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 20 czerwca, czyli w najbliższą niedziele, ale kampania toczy się dość niemrawo. Zwykliśmy widywać na miesiąc "przed" plakaty, ulotki i cała resztę tej sieki a tu cisza. Zakładam, więc że frekwencja będzie bardzo niska. Jedynie słaba pogoda w może trochę frekwencję podnieść(zależność różnych czynników na oddanie głosu). Zastanawiam się co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. W tym miejscu śpieszą mi z pomocą Rzymianie, którzy zwykli mawiać: "is fecit cui prodest" (Ten uczynił, kto odniósł korzyść). Niska frekwencja sprzyja oczywiście wszelkiego rodzaju niespodzianką. Przy niskiej frekwencji i mobilizacji elektoratu jednego z kandydatów wynik może być nieoczekiwany. Ja jestem przygotowany, że zaskoczyć publikę mogą dwaj kandydaci. Pierwszym z nich jest Janusz Korwin-Mikke, który to prowadzi bardzo dobrze kampanie(chyba to jego najlepsza kampania). Kampania na ulicach i telewizji toczy się dość słabo, wiec Mikke wykorzystuje chyba swój najwiekszy atut, czyli internet. Pana Janusza jednak nie posądzamy o "majstrowanie" przy frekwencji, więc tory śledztwa kierujemy w inną stronę. Niska frekwencja bywa również miarą poczucia beznadziejności w społeczeństwie, biernego akceptowania Statusu Quo. PO odwołując się do tradycji plebiscytów np. na Śląsku, kiedy to cała administracja niemiecka zaangażowała się w wyszukiwanie Ślązaków którzy mogliby pojechać w rodzinne strony i głosować na Niemcy. Dostawali oni potrzebne dokumenty, urlop od pracy, pieniądze na podróż podczas gdy chcący głosować za Polską zazwyczaj musieli porzucać pracę i podróżować na własny koszt. Pamiętajmy też, że to tuba propagandowa jest w rękach rządzącej partii. W ostatniej chwili to opiniotwórcze, "niezależne" media mogą zaapelować o głosowanie na jedynie słusznego kandydata i nieszczęście gotowe. Tak, tak Komorowski to nieszczęście dla Polski, prawie takie jakim był Aleksander Kwaśniewski. Podobieństwo zauważyłem już w tekście o debacie Sikorski-Komorowski. Zauważmy też, że gdyby Komorowski wygrał wybory Platforma przepchnie każdą ustawę i to nawet bez błogosławieństwa SLD a wtedy jesteśmy już o krok od totalitaryzmu i to do tego w majestacie prawa. Zastanówmy się przy urnie, bo następnym razem za nas może już wybierać jakieś tam zgromadzenie narodowe a pretekstem będzie oczywiście niska frekwencja w ostatnich wyborach. Uzasadnienie będzie proste: bo Polacy nie chcą głosować.
Tak więc zapraszam w niedziele do urny!!