October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korwiniści. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korwiniści. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 października 2011

Elektorat Palikota.


Wybory w więzieniach wygrała PO z wynikiem 35,6 proc. Drugi rezultat osiągnął Ruch Palikota - 32,2 proc. Przed czterema laty wygrana PO była wyraźniejsza. Wtedy to wygrana PO była zdecydowana - poparło ją 76,2 proc. -PAP

Ale to nie jedyna grupa, która poparła palikota. Poparła go jeszcze gówniarzeria, kieszonkowi antyklerykałowie, socjopaci i debile, którzy zrobili to dla jaj. Normalni ludzie palikota nie poparli i jest to tautologia.

Ale tego można było się spodziewać. Strasznie zawiodłem się tą rzekomą elitą, która to tak energicznie wymachuje łapkami w internecie. Ta "antysystemowa" "antydemokratyczna", która to jako "jedyna" jest wstanie zrozumieć postulaty "liberalne". Mówię oczywiście o korwinistach. Wiem, że to oni licznie poparli palikmiota, bo raz sam znam takich wielu, którzy to przekazali swoje głosy palikotwi, bo uznali, że Mikke nie miał szans. Janusz Mikke sam przyznał się, że takowa wędrówka jego elektoratu miała miejsce. Nie wiem, chyba to jakiś wyraz buntu korwinistów. Tylko jak do kurwy nędzy człowiek, który określa się jako konserwatywny liberał może głosować na lewaka? Chyba, że nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek ideologią a jest to zwykła postawa anty. Tym bardziej śmieszy mnie u takich ludzi pełna gęba frazesów i grepsów. Nie chciałbym być w tym miejscu niesprawiedliwy, bo znam też normalnych korwinistów, ale teraz już wiem, że lwia część elektoratu Janusza Mikke nie jest z nim ze względów ideologicznych. Tacy ludzie przyjmą każdą "ideologię" pod warunkiem, że nie jest zbieżna z jakąś dość popularną dla ogółu społeczeństwa. Taka elitarność wynikająca z kompleksu mniejszości. Oczywiście chodzi o elitarność w ujęciu ilościowym.
W sumie dobrze się stało, bo będę mógł walić tym argumentem jak w bęben;)

czwartek, 15 września 2011

Podziały społeczne, według teorii inżynierii społecznej, pół żartem, pół serio.


Jakiś czas temu pisałem o stałości polskiej polityki, ale nie określiłem czego jest ona przyczyną. Odpowiedź jest chyba dość prosta: nasze społeczeństwo jest względnie stałe.

Wiedząc tą podstawową rzecz różni spece od inżynierii społecznej mogą budować przekaz tak, aby docierać do określonej grupy ludzi(najlepiej wszystkich). Już sam fakt znania "potrzeb" wyborcy pozwala na dostosowanie do niego przekazu.
Podziały na scenie politycznej przedstawiają z grubsza podział społeczeństwa pod względem ich cech umysłowych. Wydziela się kilka podstawowych grup ludzi w Polsce:
Platformersi, PiSowcy, Postkomuniści(SLDowcy), PSLowcy i Korwiniści.

Jak myśli dany typ opisze krótka scenka rodzajowa.

Każdego z przedstawiciela "gatunku" wysyłamy w teren i pokazujemy mu coś np. jakąś inwestycje i pytamy się o ocenę tej inwestycji np. drogi.

Pierwszy jest Platformers. Spytany o zdanie nerwowo się rozgląda szuka komórki, gazety wyborczej, czegokolwiek z czego mógłby odczytać słuszne odpowiedzi. Jeśli się okaże, że w neciku komórki nie da się znaleźć, w gazecie też nic a Michnik nie odbiera, Plaformers łapie się ostatniej deski ratunku i pyta: czy aby nie zostało to zbudowane przez PiSowców? Bo jeśli PiSowcy to Platformersowi może przeszkadzać autostrada, która uniemożliwia przemarsz żab z jednej do drugiej sadzawki.

PiSowiec pytany o to samo zachowuje się inaczej, czyli obiektywnie ocenia stan zrealizowania inwestycji, ale dopytuje cały czas o szczegóły finansowe. Śmierdzi mu cała sprawa, chce sprawdzać inwestorów kto kupował i kiedy działki itp. Nieufnie podchodzi też do mostów, które nie są budowane w poprzek rzeki, tylko ze skosa.

Postkomunista na taką ewentualność jest jakby najlepiej przygotowany. Zazwyczaj pytany o daną inwestycję odpowiada, że mu się podoba, ponieważ jeśli nie on sam to ktoś z rodziny czy znajomych sprzedał działkę pod autostradę za niebotyczną cenne.

PSLowiec:
Nie potrafi udzielić żadnej odpowiedzi. Swój brak zdania za zwyczaj motywuje łagodnym usposobieniem, chęcią unikania konfliktów. Co innego gdyby znał odpowiedzi innych respondentów, wtedy demokratycznie ustala swoje zdanie.

Korwinista zachowuje się dość nietypowo. Pytany o to samo ZAWSZE twierdzi, że jest źle i powinno być odwrotnie. Nawet jakby było odwrotnie, to by chciał żeby było odwrotnie, cokolwiek to znaczy. Sam nie potrafi sprecyzować, naciskany zazwyczaj odpowiada urynkowić. Słowo rynek odmienia przez wszystkie przypadki, koniecznie z przymiotnikiem wolny.