October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą debata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą debata. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 stycznia 2013

Powtórki z ACTA nie będzie

No i mamy kolejne konsultacje społeczne w sprawie fotoradarów, konsultacje w sensie, że już ustalone, normalnie jak z ACTA.


Z tego co nam wiadomo to niestety Donek na fotoradarach się nie wypieprzy jak na ACTA, choć sprawa jest równie kontrowersyjna.
Nieoczekiwanie przebłysk normalności zaobserwowano nawet u nadredaktora Lisa. Wrzucam filmik, bo sensownie mówiący Lis to rzadki widok, nie żebym teraz Tomasza Lisa wybielał. Z drugiej strony widok Nowaka czytającego ckliwy fragment książki o potrąconej dziewczynce przez pijanego kierowcę bezcenny.
Polecam!!

środa, 5 października 2011

Wybory.

Jak dobrze wiecie to już ostatnia prosta wyścigu po miejsca w Sejmie. W związku z tym pragnę Wam, dziś zaprezentować co ciekawsze wyborcze spoty.



Tak, oni pójdą na wybory. Niestety.





Czyli generalnie jak w amerykańskim kinie. Seks, krew, pot i łzy. Jak tak dalej pójdzie to w następnej kampanii będą kręcone pornole wyborcze.

Ale co ja tam będę o spotach się rozpisywał, przecież to mało ważne. Debata miała być!! i była. Co prawda nie Tusk-Kaczyński, ale miniTusk-Kaczyński.

Lisek, bo nie Lis, bo pokazał, że do tego miana jeszcze nie dorósł, nawet nie próbował udawać obiektywizmu. Próbował Kaczyńskiego wyprowadzić z równowagi a wyprowadził, tylko siebie. Lisek niby był przygotowany, bo wyciągał bzdety sprzed wielu lat, ale tak na prawdę nie był, bo mylił się co do deficytu za czasów PiSu i próbował wmawiać Kaczyńskiemu, że Ilona Klejnowska startuje do sejmu z Bydgoszczy, co jest oczywiście nieprawdą. Tomasz Lis był na tyle mocno wyprowadzony z równowagi, że przeszkadzały mu oklaski z widowni. W założeniu miał być to wywiad a było przesłuchanie. To co wyprawiał Lis to żenada. Kto ma mocne nerwy i nie rusza go brak obiektywizmu dziennikarskiego niech sam obejrzy.

niedziela, 28 sierpnia 2011

Debata.

już za nieco ponad miesiąc wybory parlamentarne, więc oczywiste jest, że zaczął się sezon debat.

Pierwsza cieszyła się niezmierną popularnością, tak wielką, że ciężko znaleźć ją na youtube. Są tylko urywki i to przerabiane przez jakiś debili. Ja również wyczułem pismo nosem i wyłączyłem telewizor po 5 minutach tego niezmiernie ostrego i pluralistycznego przedstawienia.


Druga debata, czyli Janusz P. kontra Janusz Mikke, była ku mojemu zdziwieniu równie ciekawa co pierwsza. Plusem może być wyłącznie to, że jakiś dobry człowiek nakręcił obraz z telewizora CRT komórką i wrzucił na youtube.





Tutaj emocje też sięgały zenitu:) Jak już wcześniej pisałem widać u Janusza P., że coś zaczęło się w jego zbimbrowanym deklu dziać, coś na kształt procesów myślowych. Konkurenci w studiu atakowali się równie zażarcie co Pawlak i Tusk.
Ciężko mi to przyznać, ale mimo wszystko z tego "pojedynku" obronną ręką wyszedł Janusz P., który to lepiej się zaprezentował. Drugi Janusz chyba nie ma chęci wchodzenia do parlamentu. Dziwi mnie to trochę, bo wiem, że to bystry facet i gdyby przygotowywał się na tego typu przedstawienia to kto wie może byłby w parlamencie. Niestety Mikke nam się nie zwierza, więc nie wiemy co nim kieruje.
Chciałbym też zastrzec, że wcale nie kibicujemy Januszowi P., ale nawet gdyby to wiemy, że z niego taki lewak jak z Merkel Miss Niemiec.

Ze zniecierpliwieniem czekamy na pojedynek Tusk-Kaczyński.