
Akurat w tym przypadku nie ma mowy o jakimś nieumyślnym zachowaniu. Po prostu grupka cwaniaków chce zarobić na zamieszaniu związanym z kampanią "Lecha". O ile kompania piwowarska jest rozgrzeszona w oczach wielu, to o tyle firma produkująca ten napój izotoniczny nigdy nie zostanie.
Hasło reklamowe z resztą beznadziejne jakby nie patrzeć, lepsze a pewno jest w stanie w pięć minut wymyślić sześciolatek z downem.
O ile nietakt kompani piwowarskiej można tłumaczyć przypadkiem o tyle kampania izotonika jest jak najbardziej nieprzypadkowa i obliczona na ostentacyjne zwrócenie na siebie uwagi.






