October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Kaczyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Kaczyński. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 listopada 2012

Nicpoń nabroił?

Twórczość Artura Nicponia znana jest nie od dziś. Czyżby dopiero niedawno Wyborcza dowiedziała się o istnieniu popularnego Nicka? A może to o timing chodzi?

Pewnie większość z Was słyszała o sprawie, bo cały net już huczy. Wszędzie gdzie nie wejdziecie tam o zabijaniu płemieła, a to o antysemityzmie.

Tak się składa, że ja na nicek.info siedzę już od dłuższego czasu i ustosunkować się mogę. Poszło o kilka z ostatnich tekstów, który to miałem nie tylko okazję obserwować, ale i komentować, więc wiem co tam było.
Piszę to bo w mediach dziś serwuje się nam jakieś strzępy na zimno z kontekstu wyrwane.

że tak jeszcze wtrącę to okazji to akurat u Nicka były teksty lepiej nadające się jako kij do okładania PiSu, ale wybrano w akurat te.

Pierwsza sprawa to Nicpoń nie jest antysemitą. On nawet Michalkiewicza uznawał za przegięcie pały(Michalkiewicz faktycznie kiedyś jeździł po bandzie, ale w antysemityzm wrobić się nie dał). To i tym bardziej Nicek nie jest.

Oczywiście wyborcza podaje cytat


W jednym z wpisów w taki sposób udowadnia, że nie jest antysemitą: "Na co dzień ich istnienie mnie nie interesuje. Mogą sobie być, mogą sobie zniknąć za sekundę i ja tego nawet nie zobaczę. Bo co mnie oni? Natomiast jak mi tu leżą i szkodzą Polsce, a przez to i mi, to mam dla nich tylko jedno - wypierdalać!".

Niestety Aborcza zapomina zacytować fragment wcześniejszy w którym napisane jest, że Nicek równie dobrze może być antyniemcem, antyruskiem, kimkolwiek kto na Polskę będzie dybał. Przy czym warto tutaj jedną rzecz sobie ustalić antysemityzm jest wtedy jak sobie Żydów nienawidzimy bezpodstawnie. A tu Nicpoń wyraźnie podaje, że  anty to on dopiero może być w pewnych warunkach i to nie tylko antysemitą.

No to albo w Gaziecie pracują idioci co nie umieją się posługiwać podstawową terminologią, albo są jebanymi, kurewskimi manipulatorami. Zważywszy na fakt powszechnego miotania tą obelgą podejrzewam opcję drugą.

 Zróbmy referendum nad zabiciem Donka


Zarzut, że Nicek namawia do zajebania Donalda T. jest tak głupi, że aż szkoda gadać, ale jednak muszę. Otóż znowu aborczej brakło pół cytatu. Nicpoń zakpił sobie w kometarzu(sic!), o tym, że jeśli można sobie demokratycznie głosować nad zamordowaniem niewinnego dziecka to czemu by nie np. nad płemieła-  takie uwypuklenie paradoksu. Vox populi vox dei ja to mawiali Rzymianie a tak poza tym to przecież w referendum kochający donka i zieloną wyspę młodzi wykształceni by ten pomysł odrzucili. Jeszcze taka mała zagadka z logiki dla burków tym razem  z placu solnego(odział aborczej we Wrocławiu znajduje się na Placu Solnym)
Czy jeśli Nicpoń uznaje zamordowanie dziecka na równi z zamordowaniem donka i jednocześnie będąc przeciwko mordowaniu dzieci może być za mordowaniem donka?

Faktycznie tak się nieszczęśliwie złożyło, że chwile przed "złapaniem" Brunona K. Nicek popełnił tekst  "Pogadajmy jak faszysta z faszystą" i "W razie Niemca".
W tym pierwszym była grafika jakieś klamki, której nazwy nie pomnę, ale bądźmy kurwa poważni! Jak złożyć pukawkę z trzydziestu paru elementów, gdy ktoś podaje nam tylko taką wskazówkę, że szczegóły możemy sobie znaleźć w necie?!!?

Ja równie dobrze mogę tu wrzucić ogólny schemat budowy wirówki, napisać coś o atomie i gdzie można sobie w Polsce znaleźć rudę uranową i co już jestem terrorystą?  Mogę też napisać gdzie znaleźć
lelingit i arsenopiryt i że w necie można sobie poczytać o produkcji arszeniku. Już jestem terrorystą, czy możne nie? Pewnie, że nie, bo nie należę do PiSu ani nigdy nie należałem, więc nie za bardzo jest mój przykład dobry do nawalania w opozycję.
 Brunona K. próbowano przykleić do PiSu, ale lepiej nadał się tu Nicpoń, który to nie dość, że pokazuje jak złożyć pukawkę to paraduje ze strzelbą, a jak strzelba i kowbojski kapelusz to wiadomo, że mściciel jakiś, mściciel smoleński jak zdaje się sugerował płemieł. Donek widać spisał się i wszystko zgonił, jakże by inaczej na Kaczora! Jak chcą zatłuc Kaczyńskiego to jest wina Kaczyńskiego, natomiast jak chcą zatłuc Donalda T. to jest wina Kaczyńskiego. Osobliwa to logika;).

Może Wam umknęło, ale mediom trzeba na prawdę przyznać, że mają polot. Skleić Brunona K. z Kaczyńskim za pomocą Nicponia toż to majstersztyk. Teraz każdy leming myśli, że to od początku było ze sobą powiązane. Trochę mnie dziwi, że Nicka nikt nie nazwał faszystą. Może to dopiero na deser.

A jakby kto pytał to właśnie sobie konstruuje bombę atomową i produkuje arszenik;)
Dobra, ale tak serio to już wiecie, na ile poważne jest fiasko negocjacji Donka w sprawie unijnego budżetu, jeśli "zamachami" trzeba je przykrywać.

środa, 26 września 2012

Debata Ekonomiczna PiSu

Jeśli ktoś twierdzi, że PiS jest partią jednego tematu to jest w grubym błędzie. Tytułowa debata to coś unikalnego w naszych warunkach. 

Jest to druga poważna dyskusja o Polsce w ostatnim czasie(wcześniej Kongres Polska Wielki Projekt) To wydarzenie jest wyjątkowe z kilku powodów.
Pierwszy to, że brakuje nam w Polsce dialogu. Donald T. wielokrotnie pokazywał, że ma w dupie to co ma do powiedzenia Naród. Jaskrawymi przykładami jest "reforma" emerytalna, ACTA czy dyskryminacja TV Trwam.
Jeśli nawet Donek chce z kimś gadać to nie dlatego, żeby coś wyjaśnić a zdobyć kilka punktów sondażowych. Ten debil nawet rozmawiając z rodzinami ofiar smoleńskich ma w tyle głowy PR.

 Debata Ekonomiczna jest też unikalna dlatego, że była bardzo pluralistyczna(rozpiętość poglądów jest na prawdę imponująca!) i niedemagogiczna. Spotkali się ludzie o odmiennych poglądach, nie mających zobowiązań wobec władzy, czy innych partii. Dodatkowo zgromadzenie na sali tylu ludzi z tytułami naukowymi to prawdziwa intelektualna gratka. Mimo, zgromadzono tak poważnych naukowców raczej przeciętny Kowalski nie powinien mieć kłopotów ze zrozumieniem o czym mówiono.
 Jarosław Kaczyński też był dobrze przygotowany. Brak z jego strony komunałów charakterystycznych dla naszego establishmentu. Kaczor słuchał i dyskutował. To człowiek, który w otoczeniu elity intelektualnej, czyli profesorów nie czuje kompleksów.
Po tej debacie stwierdzam, że PiS jednak może przejąć władze w Polsce. Nie tyko dlatego, ze jest do tego merytorycznie przygotowany, ale również dlatego, że po prostu słucha ludzi.

 Zapraszam do oglądania!

sobota, 12 maja 2012

To już nie chamstwo, to skurwysyństwo.

Wczorajsze zachowanie PO i PO bis(Ruch Palikota) pokazuje prawdziwą twarz tej formacji (bez)ideowej. To co ten obóz wyczynia ma się ni jak do jakichkolwiek standardów, to zwyczajne skurwysyństwo.

Cała piątkowa burda rozpoczęła się od nędznej prowokacji naszego naczelnego przykrywacza, płemieła Donalda T.(od dziś będziemy mówić o nim w ten sposób, jak o każdym przestępcy). Jego intencją nie było, tyle osobiste dotknięcie Kaczyńskiego, co zrobienie czegoś, aby nie mówić merytorycznie o wprowadzeniu przymusu pracy dla Polaków aż do śmierci, tylko w kategoriach burdy, kto kogo obraził. Po prostu, żeby media miały temat zastępczy, żeby mogły uciec jak najdalej od meritum. Żeby nikt sobie nie zadawał pytania: po co była tam Solidarność? Dlaczego po raz kolejny Tusk ma w dupie głos obywateli i wreszcie: co to za demokracja w której nic do powiedzenia nie ma lud?


Po wypowiedzi Palikmiota, wszystkie pozory znikają. Ruch Palikota nie jest żadną oddzielną formacją polityczną. Jest przybudówką Platformy. Wczoraj jeden z "młodych wykaszałconych..." Usiłował forsować w dyskusji ze mną, że istnieje znak równości miedzy słowami Kaczyńskiego, że Tusk ponosi polityczną odpowiedzialność za katastrofę smoleńską ze słowami Palikmiota, że to Jarosław Kaczyński jest winny śmierci brata. Co do słów samego Janusza P. to nie mają wiele sensu, to tak jakby powiedzieć, że winny za śmierć dziecka potrąconego na pasach przez pijanego kierowcę nie jest ten pijany kierowca a rodzić, który wysłał dziecko do sklepu po zakupy. No ja pierdole taką logikę.

Albo głos jednego z parlamentarzystów, który zwrócił się do Kaczyńskiego: "zadzwoń do niego". To już jest wyraz nie chamstwa a skurwysyństwa, całkowitego braku jakichkolwiek norm. To przeciętny dresiarz ma więcej kultury. Tylko między dresiarzem a buractwem z sejmu jest taka różnica, że za bluzgi dresiarz nie dostaje 12tys. złotych miesięcznie.

To co działo się wczoraj w Sejmie i okolicach to był konkurs wspomnianego już skurwysyństwa. Wysoko poprzeczkę zawiesił poseł z tekstem o telefonie do Śp. Prezydenta. Jeszcze wyżej podniósł ją Janusz P. Rekord próbował poprawić Stefan Niesiołowski, który wszystko z czym się nie zgadza ma w zwyczaju nazywać PiSowskim. Ciekawe czy do swojej córki, gdy się z nim nie zgadzała też mówił, że jest pisowską agentką?

Niesioł chyba zapomina, że jest osobą publiczną i tego typu gestów wykonywać nie może. Mam nadzieje, że ten cham zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za czynną napaść i groźby karalne. Nie może być tak, że jakiś obszczymur ubrany w garnitur, będzie decydował o losach Państwa. Kogo on reprezentuje? Czy ktoś z Was mógłby powiedzieć: Niesiołowski reprezentuje godnie polskie interesy?



A tu mamy kolejną dawkę chamstwa. Niesioł bardzo specyficznie rozumie służbę polskiej racji stanu. W żadnym stopniu nie utożsamia się, że społeczeństwem, gardzi nim. Jak szczur ucieka, nie potrafi nawet odpowiedzieć na pytanie, za czym głosował. Odpowiadając, że to jego sprawa i nikomu nic do tego to jest nie tylko popis pogardy i chamstwa, ale pokaz ignorancji i niezrozumienia zasad demokratycznych rządzących cywilizowanym państwem.
Z resztą czego można się spodziewać po człowieku, który sypał swoich kolegów a nawet narzeczoną. Człowiek, któremu nie pozwolono zapisać się do PiSu, postawił sobie za cel do końca życia obrzucać błotem wszystko co z PiSem mu się skojarzy. Żałosne.

Tym razem znowu się udało Płemiełowi odwrócić uwagę od ważnych spraw, ale niech się długo nie cieszy, bo jego czas już się kończy. Ten poziom zuchwalstwa jest już tak ogromny, że ta cała fasada musi pęknąć. Donald T. zniechęcił już tak dużą liczbę środowisk do siebie, że chyba za nim stoją już tylko media i służby specjalne, nawet nie ma co liczyć na policję, czy wojsko gdy przyjdzie co do czego. Na wojsko wiadomo, bo je po prostu zlikwidował, żeby przypodobać się "młodym wykształconym..." którzy akurat niekoniecznie chcą się kształcić(ot taki paradoks). Likwidując podwyżki z dla policji definitywnie strzelił sobie w stopę, no ale cóż... może do 2014 jakoś to będzie. Z Brukseli można mieć już wszystko w głębokim poważaniu.

środa, 25 kwietnia 2012

O jedności prawicy.

Jarosław Kaczyński wezwał ostatnio Zbigniewa Ziobro do powrotu rodzimej partii. Wcześniej dogadał się z Markiem Jurkiem. Jakie może mieć to konsekwencje w przyszłości? Podywagujmy trochę.

Muszę przyznać, że zamiary prezesa Kaczyńskiego są dla mnie w tym momencie nieczytelne. Nie wiem, czy taktyka PiSu polega na budowaniu drugiego płuca na prawicy czy jego niszczeniu.
W działaniach Jarosława Kaczyńskiego widzimy pewną niekonsekwencję, ale może tylko pozornie, bo jak wiemy nie ma dziś lepszej promocji w mediach niż poprzez atakowanie PiSu. Tu dochodzę do konkluzji, że PiS i SP może te całe konflikty symulować. Spytacie, ale po co? Gdy przyjrzymy się konstrukcji umysłowej leminga szybko stwierdzimy, że jego umysł nie jest zbyt pojemy i bywa często wręcz napełniony. Napełniony np. samym oglądaniem telewizji, z gotowym przekazem itd.
Z racji faktu, że do płemieła obrzydzenie żywi coraz więcej ludzi, nie można w kółko pokazywać jego spektakularnych klęsk sukcesów.
Logiką mediów prorządowych jest robienie wszystkiego, aby przypadkiem nie przyznać racji Kaczyńskiemu, więc jedyną szansą jest wciśnięcia kitu lemingowi, jest promowanie ugrupowania Ziobry i Kurskiego.
Jest to działanie logiczne i zwiększające elektorat prawicy. Leming nigdy nie będzie wyborcą PiSu i każdy o tym wie, ale jest szansa, że zostanie elektoratem SP.
Z punktu widzenia psychologii jest to również uzasadnione twierdzenie(reguła konsekwencji Cialdiniego). Jak młody, wykształcony przysiągł sobie, że nie zagłosuje na PiS to nie zagłosuje. Tyle żółci wylał przeciwko Kaczyńskiemu, tyle piany wytoczył, więc nie może się wycofać. A tak dyskretnie ma podsunięte pewne rozwiązanie.
Zwróćmy uwagę, że dziś podział polityczny przebiega wzdłuż osi Prawica-Lewica. Pewnie uznano, że prawicowy brand w Polsce nie jest zbyt chodliwy, wiec uznano, że prawicę Ziobry lepiej sprzedać jako partię centrolewicową.
Nawet jeśli SP okaże się "Socjalistyczną Polską" jak nazywają partie Ziobry i Kurskiego mniej lotni umysłowo internauci, to i tak jest to lewica lepsza jak wszystkie pozostałe, zgoda?
Ale pozwólcie, ze jeszcze wrócę do napełnionych umysłów, to myślę, że taki polityczny świat SP kontra PiS jest w sam raz na możliwości przerobowe tej grupy docelowej(pamiętajmy, że takie działanie najczęściej prowadzi do wypychania innych uczestników z głównego dyskursu politycznego). Tak jak przez wiele lat zadowalały ich pozorne ruchawki na lewicy tak i dziś ma to szansę przejść.
W tym świetle, więc nie uznaje wezwań do jedności prawicy jako błędów Kaczyńskiego.

sobota, 12 listopada 2011

Wszystkiemu winny jest Kaczyński


Jak doskonale pamiętamy Kaczyński posądzany był już o śmierć Barbary Blidy a konkretniej o stworzenie atmosfery, która ją zabiła. Był też posądzany o śmierć Marka Rosiaka. Oczywiście na podobnej zasadzie jak z Blidą. A o co został posądzony tym razem?

Po wejściu do sejmu Ruchu Poparcia Samego Siebie myślałem, że nic mnie już nie zdziwi. Słyszałem już o krzyżu jako symbolu PiSowskim, więc ze zniecierpliwieniem czekałem aż Palikot ogłosi, że Marsz Niepodległości jest "uknuty" przez wściekłego kaczora, który w ten sposób zamanifestować chce swoje antydemokratyczne poglądy, podpalać kraj. No nie doczekałem się, ale za to znalazłem takiego oto kwiatka.



Winny zamieszek jest Kaczyński!!!!
Przyjazdu niemieckich, lewackich bojówek do Polski winny jest Kaczyński, podobnie jak ataku na grupę rekonstrukcyjną, spalenia wozu tvnu i pomniejszych zajść. Pewnie Jarosław Kaczyński naciskał też na HGW lub chociaż na komendanta policji, aby Marsz zdelegalizować, bo wiedział, że w ten sposób dojdzie do mordobicia. Witamy w Tworkach.

Dobra dość tej fantastyki. Marsz całkiem ładnie wyszedł, ogrom flag, wiele rodzin z dziećmi bez ekscesów. Marsz co prawda przemieszczał się inną trasą niż zaplanowano, bo lewactwo i policja zagrodziło przejście, ale doszedł do celu. Bezpiecznie dotarli do końca bez asysty policji. Było patriotów na tyle dużo, że czuli się bardzo pewnie. Policja była tam tylko po to, aby bronić lewactwa i od napierniczania przypadkowych przechodniów. Zresztą gdyby nie było policji w ogóle to lewactwo zniknęłoby z powierzchni ziemi w czasie krótszym niż 20min, tak była przewaga.

Antyfaszyści





Faszyści



środa, 5 października 2011

Wybory.

Jak dobrze wiecie to już ostatnia prosta wyścigu po miejsca w Sejmie. W związku z tym pragnę Wam, dziś zaprezentować co ciekawsze wyborcze spoty.



Tak, oni pójdą na wybory. Niestety.





Czyli generalnie jak w amerykańskim kinie. Seks, krew, pot i łzy. Jak tak dalej pójdzie to w następnej kampanii będą kręcone pornole wyborcze.

Ale co ja tam będę o spotach się rozpisywał, przecież to mało ważne. Debata miała być!! i była. Co prawda nie Tusk-Kaczyński, ale miniTusk-Kaczyński.

Lisek, bo nie Lis, bo pokazał, że do tego miana jeszcze nie dorósł, nawet nie próbował udawać obiektywizmu. Próbował Kaczyńskiego wyprowadzić z równowagi a wyprowadził, tylko siebie. Lisek niby był przygotowany, bo wyciągał bzdety sprzed wielu lat, ale tak na prawdę nie był, bo mylił się co do deficytu za czasów PiSu i próbował wmawiać Kaczyńskiemu, że Ilona Klejnowska startuje do sejmu z Bydgoszczy, co jest oczywiście nieprawdą. Tomasz Lis był na tyle mocno wyprowadzony z równowagi, że przeszkadzały mu oklaski z widowni. W założeniu miał być to wywiad a było przesłuchanie. To co wyprawiał Lis to żenada. Kto ma mocne nerwy i nie rusza go brak obiektywizmu dziennikarskiego niech sam obejrzy.

wtorek, 27 września 2011

Lider.

Świetny dokument o Jarosławie Kaczyńskim. Powiedzmy sobie jasno, że nazwanie tego filmu dokumentem nie jest na wyrost. Przedstawiono tam Premiera Kaczyńskiego takim jaki faktycznie jest.

Ukazuje Jarosława Kaczyńskiego jako twardego, ale czułego człowieka. Zaradnego, ale nie cwaniaka. Człowieka z ideałami, ale nie bujającego w obłokach. Polityka, który jest w stanie wyciągnąć nast z tego bagna. Kaczyński to człowiek, któremu warto zaufać.

Bronisław Wildstein i Marta Kaczyńska słusznie w filmie zauważają, że obraz prezesa PiSu jest świadomie zakłamywany. Wildstein wskazuje przyczynę tego działania. Uważa, że(z czym się z resztą zgadam) oczernianie i ośmieszanie Kaczyńskiego jest wynikiem jego bezpardonowej walki z układem. Brak zgody na istnienie establishmentu III RP w dotychczasowej formie. Ale to chyba akurat wszyscy wiecie. Rozgadałem się chyba już trochę za bardzo. Koniecznie obejrzyjcie film!


niedziela, 23 stycznia 2011

Donaldinio.


http://teoriazycia.blogspot.com/2010/06/mitologia-polska.html
Wcześniej porównywaliśmy naszych polityków do bogów i herosów greckich tym razem nadszedł czas na sportowe porównania.


Schetyna jakiś czas temu porównał premiera do Mourinho łamanego przez Ronaldo.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/schetyna-tusk-jest-jak-mourinho-lamany-przez-ronal,1,4095517,wiadomosc.html

Zastanawia nas w tym miejscu platformerski odpowiednik Ronaldo. Być może jest nim sam Schetyna, ale mniejsza o to. Sikorski jest jak Figo, który odszedł z barcy do realu.
Jak dobrze wiemy największym rywalem Realu Madryt jest FC Barcelona. Gdy już wiemy, że w roli realu występuje platforma w takim razie w roli barcy musi wystąpić największy polityczny wróg, czyli PiS. Jest to o tyle pasjonujące porównanie, że bardzo fajnie pasuje do rzeczywistości. W Barcelonie występuje Messi, najlepszy obecnie piłkarz świata, który gra finezyjnie, ma instynkt strzelecki, potrafi sam poprowadzić zespół do wygranej i jest dość niski, czyli wypisz wymaluj Jarosław Kaczyński.

Czy w naszym polskim Gran Derbi będzie podobny wynik jak z meczu barcelona:real(5:0), okaże się jesienią.

wtorek, 22 czerwca 2010

Między turami.

Jednak nie było tak, źle jak początkowo podejrzewaliśmy. W pogoni za jak najszybszym opublikowaniem wyników nie zwróciliśmy uwagi, że to wyniki sondażowe i do tego robione dla TVN-u. TNS OBOP dla TVP za to podał wyniki praktycznie nie różniący się od wyniku rzeczywistego. Co do filozofów PO to jestem pełen podziwu. Myślałem, że teraz będą główkować i główkować jak tu obrócić kota ogonem a im tak sprawnie poszło. Kto wie może najtęższe głowy myślały całą noc, żeby to tylko Komora z zaściankiem lud nie skojarzył. Temat był trudny, ale chyba bez odrobiny szczęścia by się nie udało. Gdyby Wojciechowski nie wspomniał o rozkładzie wyników z uwzględnieniem województw. Miał chłop może i dobre intencje, ale wśród Polaków pokutuje podział na Polskę A i B. Już próbowano nam wmówić, że były jakieś wałki za granicą. Czyli z jednej strony na Kaczyńskiego miał głosować wschód, pewnie agitowany przez Rosję i złowrogiego Łukaszenkę a w Ameryce najpewniej wyniki sfałszowano. A o wszystkim wiedziało TVP rządzone przez PiS i SLD, dlatego to wyniki sondażowe były tak dokładne. Mam nadzieje, że tych bredni nie podchwyci skompromitowany TVN.
Dobra koniec tych błazeństw. Dążąc do meritum, otóż Jarosław Kaczyński ma spore szanse w drugiej turze. 5 procent to nie jest wiele. Dodatkowo za Kaczyńskim przemawia fakt, że Napieralski poparł Komorowskiego, czyli jednak tajemny sojusz SLD i PiS to mit. Cimoszewicz też poparł Bronisława zamiast Napieralskiego, wiec wychodzi, że w SLD żadna to różnica czy wygra Komorowski czy Napieralski, wiec zachodzi poważne podejrzenie graniczące z pewnością, że podział na wyżej wymienione partie jest sztuczny i tylko pod publikę bo w gruncie rzeczy to to samo, czyli jeden obóz. Jedyną alternatywą dla tego sekretnego sojuszu jest jednak Kaczyński i PiS, wiec apeluje do Was o oddanie w drugiej turze głosu na Jarosława Kaczyńskiego. Pamiętajmy też, że Komorowski był kandydatem na kandydata PO na prezydenta. Jedne wybory wygrał, nawet sobie porządził, więc mu starczy. Chociaż nic go nie piliło, ale musiał już swojego człowieka wstawić do NBP i ostrzy sobie ząbki na IPN. Temu panu już na prawdę podziękujemy.

niedziela, 20 czerwca 2010

wyniki.

Było blisko nieszczęścia, niewiele brakowało a nie byłoby drugiej tury.
Wstępne wyniki to: Bronisław Komorowski 40,7% do 46,2% głosów. Jarosław Kaczyński otrzymał 32,8-35,8 procenta. Trzecie miejsce zajął Grzegorz Napieralski, którego poparło 13,4-14 procent wyborców, a czwarte Janusz Korwin-Mikke z 2,3-3 procent głosów. Frekwencja wyniosła 52,3 procent.

33-36 procent Kaczyńskiego to dobry wynik, 5% ok, ale 13,4% przewagi Komorowskiego to niebezpieczny dystans. Apeluje wiec o mobilizacje podczas drugiej tury. Idźmy za przykładem Polonii. W Stanach Zjednoczonych Jarosław Kaczyński uzyskał prawie 70% głosów a w Chicago zmiażdżył rywali zdobywając prawie 80% głosów. Chyba w stanach nie czytają Wyborczej ani nie oglądają TVN-u. Teraz filozofowie Jasnogrodu będą mieć ciężki orzech do zgryzienia. Sympatyków Kaczyńskiego w Polsce zwykło się zwać Ciemnogrodem i Moherami a tu postępowi, światowi emigranci na złość zamiast głosować na Komora zagłosowali na Kaczyńskiego. Czy nasi dyżurni filozofowie zdąża wymyślić jakiś wiarygodny sofizmaty? Poprzeczka jest zawieszona wysoko, wiec fikołki erystyczne będą niebywałe. W sumie chciałby aby te wyniki wykorzystali PR-owcy Pana Jarosława. Fajnie byłoby usłyszeć, że PO to zaścianek a PiS to nowoczesna partia.

piątek, 18 czerwca 2010

Spoty.

Wielu z was pójdzie na wybory glosować bez zapoznania się z programem, poglądami czy osiągnięciami kandydatów. Zagłosujecie według bliżej nieokreślonego algorytmu(pewnie nawet wam nieznanego). Statystycznie rzecz biorąc po prostu nie znacie się na polityce. Macie oczywiście do tego prawo, ale proszę was chociażby o obejrzenie spotów wyborczych kandydatów do prezydentury.

Jarosław Kaczyński

Bronisław Komorowski

Grzegorz Napieralski

i jego aniołki

Pewnie zastanawiacie się czemu Napieralskiemu poświęciłem dwa miejsca? zrobiłem tak, ponieważ ten teledysk jest tak beznadziejny, że nie moglem się opamiętać. Jeśli ludzie zagłosują na Napieralskiego to chyba z litości.

Janusz Korwin-Mikke

Waldemar Pawlak

Andrzej Lepper

Andrzej Olechowski

Kornel Morawiecki

Bogusław Ziętek