October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcyza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcyza. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 lipca 2014

U nas to chyba sami agenci

Pod względem jakości piw sesyjnych(powiedzmy codziennych) polskie trunki nie plasują się zbyt wysoko, co nie przeszkadza w odnoszeniu sukcesów. Kilku idiotom lub agentom się to nie podoba i już szykują odpowiednie zmiany w prawie.

Przeczytałem bodaj wczoraj na parówkowym portalu, że wiceminister zdrowia zastanawia się nad wprowadzeniem minimalnej ceny na piwo, która ma wynosić 2zł za piwo.

Pierwsza moja myśl to tak, że nasz ukochany rząd nagle zapałał miłością do małych browarów w których nie produkuje się piwa za 2 ani nawet za 3zł tylko więcej, dla przykładu piwo na zdjęciu powyżej udało mi się niedawno ustrzelić za 6zł butelka, co w mojej ocenie było dużą okazją. 
Trochę żartowałem, nigdy nie pomyślałbym, że rząd ma jakieś patriotyczne odruchy.  Pierwszą moją myślą było to, że ustalenie minimalnej ceny piwa to też ustalenie minimalnej kwoty podatku. Co nie udało by się wyrwać na poczet podatku akcyzowego udałoby się odebrać VATem. Dlatego też się śmieje, że ustanowienie ceny minimalnej to ukłon w stronę małych browarów, które to przez stosunkowo wysokie ceny piwa bardziej dobijane są VATem niż akcyzą, jak komuś się chce to niech sobie to policzy;)
Ciekawe są swoja drogą tłumaczenia, że jak się podniesie minimalną cenę piwa to i się alkoholizm zmniejszy. Prawda jest taka, że żul albo podwyżki nie poczuje, bo mu się zrobi po prostu mocniejsze piwo lub będzie pił coś innego. Młodzież swojej przygody z alkoholem nie zaczyna też od tanich piw. Wśród nieletnich hitem są piwa smakowe i radlery. Wiem po swoich znajomych, dla których Tyskie było "za gorzkie" woleli pić Redd'sy, które do tanich nie należą.
 Poza tym cały z dobrą dekadę albo z dwie wbija się nam do głowy, że trzeba pić piwo a nie wódkę, bo Niemcy i inne cywilizowane narody piją piwo a nie wódę jak Ruskie, że kultura picia i tym podobne bzdety, więc bodźmy konsekwentni, jak nie to większa ilość Polaków pójdzie w kierunku, który już jakiś czas temu sam obrałem. Mianowicie kupiłem sobie butlę do wina i pojemnik fermentacyjny, dzięki którym już dziś zaspokajam około 80% swojego "zapotrzebowania" na alkohol. Co prawda wino się już trochę nudzi, ale zawsze mogę spróbować zrobić piwo lub cydr. Oczywiście każdego zachęcam do takiego kroku a Szczurek z Tuskiem niech się później martwią.
A wracając do tytułowych agentów to wydaje mi się, że mogą to być jacyś czescy agenci, bo jak się okazuje dzięki jednemu z większych koncernów na naszym rynku przyczynia się do korzystnego bilansu z Czechami w obrocie piwem. Krótko mówiąc sprzedajemy więcej piwa do Czech niż Czeci do Polski. Nie ciężko się domyślić, że bilans ten nie jest tak dobry, bo mamy dobre piwo tylko mocne i w miarę tanie.
Poza tym ceny minimalne tak ordynarnie śmierdzą socjalizmem, że aż w oczy szczypie;)

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Inwestycje na 2014

Bez wątpienia najlepszym interesem na przełomie roku będzie alkohol. Od pierwszego oprócz już rytualnej podwyżki cen papierosów, sporo wzrośnie cena wódki. Na szczęście oszczędzone zostało piwo, ale nie do końca.

O tym, że od nowego roku o około 2zł zdrożeje butelka wódki wiedzą już chyba wszyscy. Widać to chociażby po wynikach sprzedaży Polmosów i zapasach w hurtowniach.
http://www.portalspozywczy.pl/alkohole-uzywki/wiadomosci/produkcja-wodki-w-polsce-rosnie-w-gigantycznym-tempie,95175.html
Ostatnio nawet o podwyżce cen wódki można usłyszeć z głośników supermarketu Dino.

Rostowski musiał jakąś ekstra kaskę od Niemiec przyjąć, że zdecydował się na taki krok. Już dziś w Niemczech wódkę można kupić taniej niż w Polsce. Co prawda ma ona gorszą markę, ale dzięki tej podwyżce konsumenci mogą o tym zapomnieć. Dlaczego piszę, że Vincent przyjął coś od Niemiec, bo Czesi zbytnio wódki nie produkują a z Ukrainy można przywieźć tylko litr. Natomiast za naszej zachodniej granicy aż litrów 10.
Opłaca się więc raz chociażby na rok wybrać się tam na wycieczkę;) Jeśli ktoś nie lubi wódki to może kupić whisky, które w tańszych wariantach kosztuje tyle co nasza wódka.
Między bajki należy włożyć też opowieść o tym, że dzięki temu wzrosną wpływy do budżetu, bo mogę się założyć, że nie wzrosną.
PSL miał też pomysł na podwyżkę akcyzy na piwo, ale jakoś udało się ją odroczyć. Niby jest to dobra nowina dla piwa, ale myślę, że nawet ta podwyżka nie zaszkodziłaby piwu jak kwestia podwyżki kaucji za butelki szklane. Pisałem już o tym jakiś czas temu, ale przypomnę: od nowego roku kaucja za butelkę szklaną będzie wynosić 70groszy. Warto więc zrobić rzutem na taśmę mały zapasik butelek, żeby je zwrócić już po nowym roku z przebitką. Dobrym pomysłem więc będzie odpuszczenie sobie jutro "szampana" lub winka i zakupienie połówki po starej cenie i paru piwek, koniecznie w butelkach.
Ostatnio wymyśliłem, że na butelkach można by zarabiać w inny sposób. Zdarza kupować mi się piwo u naszego południowego sąsiada. Za każdym razem bolało mnie gdy kupując piwo musiałem kupować szklaną butelkę, która tam kosztuje 3korony, czyli coś koło 50groszy. Niby podczas pobytu tam to żaden problem, bo butelkę można oddać, ale jak kupujemy kilkadziesiąt butelek dla siebie i bliskich, aby skosztować je już w kraju to trochę serce się kraje. Zważywszy na fakt, że butelki czeskie są takie same jak te nasze to wystarczy przykleić etykietę z "tyskiego" i nie ma problemu ze zwrotem. Żeby było śmieszniej to często ta butelka należy do tego samego koncernu np. SABMiller. Wtedy po prostu ciąłem w ten sposób straty a teraz można nawet i zarobić;)
Innym sposobem jest kupienie butelki w hucie i na podobnej zasadzie wciśnięcie ją koncernowi. Ponoć taka butelka w hucie dla odbiorcy hurtowego to 50groszy, więc przebitka jest znaczna. Pewnie do takiego biznesu od razu przyczepiłyby się odpowiednie urzędy, więc sensowne byłoby zrobienie takiego zakupu w hucie zlokalizowanej poza krajem. Myślę, że dla rentowności 40proc. można się już w takie coś pobawić.
Zapomniałem wspomnieć, że ta podwyżka kaucji spowodowana jest faktem (według Unii) zbyt niskiego poziomu odzysku szkła w Polsce. Jakby tak trochę pogłówkować to może się okazać, że poziom recyklingu szkła w Polsce wynosi ponad 100proc. ;)