October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cała prawda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cała prawda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 września 2013

Mamy winnego całego zła, czyli zlasowany mózg Ryfińskiego

Spodobały mi się filmiki z krótkimi wypowiedziami. Wiadomo cytat można zmanipulować a coś dłuższego mało kto obejrzy, więc taka forma musi być szczególnie atrakcyjna.

Dzisiaj pod odstrzał idzie Armand Ryfiński. Nie to żebym lubił nabijać się z ociężałych umysłowo, ale ta wypowiedź była wyjątkowa, bo znajdowało się tam wszystko od charakterystycznego dla tego człowieka słowotoku po wielokrotne zaprzeczenie.
To trzeba zobaczyć!!
kościół winny wszystkiemu przez teoriazycia
Zacznijmy od tego, że tematem dyskusji było wykradzenie prywatnych wiadomości Holocherowi, więc wjeżdżanie na temat katechezy w szkołach może wprawiać w osłupienie, ale dalej już jest tylko ciekawiej.
No i tak za hajs z katechezy można by wykarmić głodne dzieci. Posługując się szybciutko cyferkami, które podał troskliwy poseł RP, wychodzi, że za te pieniążki to można co najwyżej kupić zupę w barze mlecznym, który to nawiasem mówiąc też jest dotowana.
Dzielny poseł chwilę później jednak stwierdza, że większym problemem jest jednak otyłość wśród dzieci, więc zamiast "indoktrynacji" i "zabobonu" proponuje jakąś naukę o żywieniu. Pewnie w wymiarze 2 godziny w tygodniu. Wtedy faktycznie problem otyłości by się rozwiązał, bo na te bogate obiadki nie starczyłoby pieniążków, przecież poszłoby to wszystko na modne nauczanie.
Muszę jednak powiedzieć brzydko, że to wszystko ściema;)
No chyba już wiemy skąd pomysły czerpie Ryfiński.
Ale wracając do wypowiedzi naszego bohatera, to mówi, że przestępczość w grupie do 16 roku życia wzrosła, ale zmalała, czyli wzrosła. Pewnie jakiś młodociany "geniusz" od razu wytłumaczyłby mi o co chodzi, tylko że jest taki problem, że Ryfiński nie powiedział w stosunku do jakiego okresu wzrosła? Do ubiegłego wieku, roku czy od upadku Konstantynopola.
Dalej mamy Skinów, Żydów, Jezus też był Żydem. Poziom spójności wypowiedzi godny pijanego wujka, któremu już się wiele rzeczy zapomina.
Dalej Bóg, Honor, Ojczyzna jako wartości chrześcijańskie. Ja tam nie wiem, ale raczej to mi się kojarzyło z wartościami patriotycznymi niż z chrześcijańskimi no, ale jak tak twierdzi teolog Ryfiński to niech tak będzie.
A o wpływ edukacji seksualnej na otyłość wśród dzieci też mnie nie pytajcie, bo to raczej do Cohn'a-Bandit'a itp. Ja na razie prokuratora nie potrzebuje.
Cały ten bełkot posła można podsumować słowami, że wszystkiemu winny jest Kościół. W sumie to nieoczekiwana zmiana linii. Jeszcze niedawno wszystkiemu winny był Kaczyński.

poniedziałek, 9 listopada 2009

money as debt- fakty i mity.

Przeciętny zjadacz chleba nie wie zbyt wiele, o tym, czym tak w ogóle jest pieniądz. W filmie tym w sposób prosty(ale i pobieżnie) zilustrowane jest to o co w tej całej zabawie chodzi.
Zapraszam do oglądania!


film co prawda ciekawy, ale i tu nie uniknięto przekłamań. Jak się to ma naprawdę, wspaniale tłumaczy Adam Duda, na swoim blogu.
tutaj i tutaj

A dla mniej ambitnych, którym nie chce się czytać, najistotniejsze są te fragmenty:
to cała tajemnica pustego pieniądza… gdyby wszyscy zażądali wypłaty swoich pieniędzy, to ich by po prostu nie było. Bank ma kredyty, a nie pieniądze.

Idąc dalej i już dotykając trochę bardzie natury systemu, to pojawia się pozorny problem odsetek. Kredyt jest oprocentowany i skąd na niego wziąć pieniądze? Tutaj pokutuje pewne przekłamanie z filmu Money as debt, gdzie jakoby system cały czas się musi rozrastać i kreować nowe pieniądze, żeby można było spłacać czymś odsetki. Oczywiście nie ma takie potrzeby. Wracając do naszego banku i Kowalskiego. Kowalski żeby mógł dostać kredyt, musiał gdzieś pracować. Jako, że mamy bardzo uproszczony model, to może pracować albo w moim banku, albo u dewelopera. Dla uproszczenia dajmy na to, że pracuje u dewelopera. Co się dzieje w momencie jego wypłaty i spłaty kredytu? Bilans i ruchy na bilansie:




Deweloper musi zapłacić Kowalskiemu pensje w wysokości 15 000 złoty. Kowalski 5 000 przeznacza na spłatę kredytu, 5 000 na spłatę odsetek a 5 000 zachowuje sobie dla banku. Ogólna podaż pieniądza spadła o 5 000 złotych, dokładnie o tyle, o ile został spłacony kredyt banku. Nastąpiła kontrakcja kredytu, czyli zmniejszenie ilości kredytów w systemie bankowym oraz samych pieniędzy. W takim przypadku, powinniśmy obserwować deflacje, gdyż jest mniej pieniędzy w stosunku do ilości produkowanych dóbr. Bilans po uwzględnieniu powyższych ruchów wygląda tak:





A dla ambitnych mały bonus.