Od jakiegoś czasu na wierzch wypływają ciekawe taśmy, czy doprowadzą w one w końcu do zdymisjonowania tego rządu?
Otóż okazuje się, że żeby coś załatwić w Polsce najlepiej mieć znajomości, inaczej ni hu hu. Wiedząc to pan Mitter już drugi raz zadrwił sobie z naszej pasiekokracji.
Pierwszy raz gdy chciał sobie załatwić robotę w telewizji powołując się na znajomości w kancelarii Prezydenta.
Drugi gdy właśnie dzwonił do Milewskiego(nagranie całej rozmowy poniżej).
Otóż okazuje się, że żeby coś załatwić w Polsce najlepiej mieć znajomości, inaczej ni hu hu. Wiedząc to pan Mitter już drugi raz zadrwił sobie z naszej pasiekokracji.
Pierwszy raz gdy chciał sobie załatwić robotę w telewizji powołując się na znajomości w kancelarii Prezydenta.
Drugi gdy właśnie dzwonił do Milewskiego(nagranie całej rozmowy poniżej).






