October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wildstein. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wildstein. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 czerwca 2011

Urodziny bloga.

Tak, tak to już 2 lata.



Ten rok był dużo bardziej owocny niż rok pierwszy, ale nie tak jakbym sobie tego życzył. Napisaliśmy przez te dwa lata 167 postów, co uważam za wynik dobry.
Blog będzie rozwijał się mniej więcej w tym kierunku co obecnie. Raczej upraszczania przekazu już nie planujemy.
Powoli też będziemy musieli włączyć się do kampanii parlamentarnej.
Postaram się też w najbliższym czasie opublikować nowe zestawienie energy drinków, bo trochu się w tej materii pozmieniało. Zestawienie będzie bardziej przejrzyste niż te do tej pory.
Mam nadzieje, że mój blog jest dla was ciekawy i potrzebny. Z chęcią dowiemy się o czym chcielibyście czytać.
Następny jubileusz gdzieś koło końca roku, kiedy to najprawdopodobniej osiągniemy wynik 200 postów.

Mam na koniec dla was prezencik.
A tak przekornie będzie coś od TVN-u
Film Anny Ferens i Ewy Stankiewicz opisujący losy Bronisława Wildsteina, Lesława Maleszki i Stanisława Pyjasa.
Film składa się z fabularyzowanej rekonstrukcji wydarzeń z okresu śmierci Stanisława Pyjasa oraz z wywiadów z ludźmi, którzy się z nim przyjaźnili, znali go, lecz także z oficerami Służby Bezpieczeństwa, którzy zajmowali się inwigilacją środowiska opozycji. Dokument demaskuje Lesława Maleszkę jako donosiciela, chętnie współpracującego z bezpieką, także już po tragicznej śmierci Pyjasa.


















poniedziałek, 20 czerwca 2011

Nowy alfabet Wildsteina cz.1

Tak jak obiecywałem w końcu wrzucam drugą(w zasadzie to pierwszą) część alfabetu Wildsteina.

Miłej lektury.

III RP
Kraj nieomal idealny. Przedsionek Europy. Dziedzina salonu i autorytetów. Sukcesu w III RP nie odnieśli jedynie wrogowie demokracji, nieudacznicy, którzy nie sprawdzili się w kapitalizmie, czyli oszołomy i pisiaki, co na jedno wychodzi.

IV RP
zaprzeczenie poprzedniczki. Obiekt sporu natury poznawczej. Twórcy tej idei twierdzą, że nigdy ni zaistniała jako byt realny. Zwolennicy III RP i przywódcy PiS ogłaszają, że jej wcieleniem były dwuletnie rządy tej partii.

Adaś Michnik. Motyl opozycji, z którego wykluła si poczwarka III RP.

Afera hazardowa. Nie istniała. Trudno mieć pretensje, że zapracowani liderzy partii rządzącej przyjmują biznesmenów w nocy na cmentarzach. Trudno zarzucać im, że wspierają rodzimą branżę jednorękich bandytów. Trudno także zarzucać ich asystentom, że wspomagają obywateli w uzyskaniu pracy Nawet jeśli obywatel to córka milionera, który zabiega dla niej o kierownicze stanowisko w państwowej, konkurencyjnej dla niego firmie. Rozprawiając się z aferą, której nie było, premier Tusk zwolnił z kierowniczych stanowisk w rządzie czterech swoich najbliższych współpracowników Potem okazało się, że nie zwolnił ich, ale przeniósł na nowy front walki z PiS. Gdyż afera, której nie było, to produkt PiS-owskiej prowokacji dokonanej przez szefa CBA. Mariusza Kamińskiego. Nic dziwnego, że za ujawnienie nieistniejącej afery został o ukarany, a niezależna prokuratura wszczęła przeciw niemu śledztwo, przypominając sobie, że ongiś ścigał korupcję, czyli budował państwo policyjne.
Amnezja. Stan uśpienia, w którym pogrążyli Polaków ich autoproklamowani anestezjolodzy dusz, autorytety z półki najwyższej, zatwierdzający listę gości salonu. Stan ten miał pozwolić Polakom znieść bolesny zabieg transformacji Z powodu podobnego brzmienia amnezja nazywana jest przez anestezjologów amnestią.
Antykomunizm. Jaskiniowy albo zoologiczny. Inny nie występuje. Być może dlatego, że osoby cywilizowane, a więc wyrafinowane, rozumieją, że chociaż komunizm spowodował najwięcej cierpień w historii ludzkości, to sprawa z nim jest daleko bardziej złożona i tylko prostak może jednoznacznie go potępiać Księgowanie ofiar to rzecz niesmaczna, a rozliczanie komunizmu mogłoby prowadzić do nieoczekiwanych konsekwencji tak w Europie, jak i w Polsce oraz zachwiać hierarchią autorytetów. Dylematy komunistów są więc bez porównania bardziej interesujące niż cierpienia ich ofiar.
Autorytet Osoba, której zdanie zamyka dyskusję Kategoria intelektualna, moralna i polityczna. Autorytety żyją na salonie Są obiektem kultu. Nie wolno ich krytykować ani analizować ich życiorysów poza oficjalną biografią. Uporządkowane są hierarchicznie. Ich lista aktualizowana i poprawiona zawierająca potrzebne wyjaśnienia. publikowana jest regularnie w "Gazecie Wyborczej" i zatwierdzana w TVN. Dziennikarze, zwłaszcza mediów elektronicznych, muszą znać ją na wyrywki. Może zdarzyć się- oczywiście niezwykle rzadko- że autorytety nie do końca ustalą obowiązującą prawdę. Zdanie autorytetu pomniejszego może wówczas nieco różnić się od stanowiska autorytetu większego. Dziennikarz, który odwoła się do zdania niewłaściwego, naraża się na ośmieszenie. Za niektóre występki, tudzież niewłaściwe wypowiedzi autorytet może zostać z listy skreślony. Istnieją osobniki, które nie chcą rozumieć, że stanowisko autorytetów daną kwestie rozstrzygnęło. Może to być spowodowane ignorancją lub złym charakterem, a najczęściej obu przypadłościami naraz. Kwestionowanie autorytetów jest postawą antydemokratyczną.
Awangarda. Posługiwanie się skrajnie skonwencjonalizowanymi i wydrążonymi ze znaczenia formami wyrazu. Głównie w sztuce. Stanowi akt buntu, realizujący się w sztuce krytycznej- nie mylić ze Szczuką.
Bartoszewski Władysław. Autorytet. Bohater polskiej historii najnowszej. Autorytetem stał się, kiedy określił służbę zagraniczną Kaczyńskich jako "dyplomatołków" a zwolenników PiS jako "bydło". Nie zgadzając się z jego opiniami na temat polityki zagranicznej, lekceważymy AK i polską martyrologię. Tak jak utożsamiamy się z SB za PRL prześladującą Michnika, kwestionując jego sądy na dowolny temat.
Blida Barbara. Najprawdopodobniej zamieszana a aferę węglową. Popełniła samobójstwo po wkroczeniu do jej mieszkania funkcjonariuszy ABW. Jedyną odnaleziona ofiara rządów PiS. Zabiła ją atmosfera tamtych czasów. Ogłosiły to po ponad trzyletnim badaniu wszystkie instytucje śledcze III RP plus te specjalnie powołane w tym celu. Tylko "Wyborcza" sugeruje, że zastrzelił ją osobiście ówczesny minister sprawiedliwości -Zbigniew Ziobro Nic dziwnego więc, że Blida czczona jest jako męczennica. Mimo wszystko nie zasłużyła sobie na to.
Bunt. Rytuał. Konformistyczny gest mający charakter inicjacji.
Czarownica. Obiekt polowania Ofiara.
Cezary Michalczewski. Nikt. Bohater własnej twórczości, której również nie ma. Rozpaczliwie usiłuje zaistnieć Używany przez kolejnych panów jako mikrofon albo i co innego.

Debata publiczna. Spór n temat tego, czy bezę należy jeść widelczykiem, czy łyżeczką, a także co do tego, jak winien być ukarany Kaczyński i jego poplecznicy. Awanturnicy, którzy propagują mowę nienawiści a więc chcą spierać si na temat innych, oczywistych spraw z debaty, winni być wykluczani. Debatę winien cechować pluralizm.
Demokracja. Ustrój, w którym obywatele wybierają kandydatów wskazanych im przez salon. Aby unikać gorszących sporów, kwestie dyskusyjne rozstrzyga się na zapleczu salonu(najlepiej na grillu u właściwego redaktora czy prezesa), a potem zatwierdza w Sejmie. Zdarza się, że obywatele omamieni przez populistów wybiorą osoby niewłaściwe. Rozpoczyna się wówczas pełzający zamach stanu, a demokracja znajduje się w śmiertelnym zagrożeniu. Mobilizują się media, autorytety i wykształciuchy. Zaalarmowana zostaje opinia publiczna w kraju i za granicą. Kolejny nietrafny wybór dokonany przez obywateli mógłby przecież demokrację uśmiercić.

Europa. Kraina idealna zamieszkiwana przez Europejczyków. Za jej stolicę bywa uznawana Bruksela. Nie ma ona jednak żadnego związku z miastem o tej samej nazwie, które jest stolic Belgii, tak jak Europa nie ma nic wspólnego z Europą realną, czyli kontynentem, na którym znajdują się rozmaite państwa zamieszkiwane przez rozmaite narody. Europa jest celem salonu zarówno polskiego, jak i europejskiego. Na zielonych pastwiskach przyszłej Europy harmonijnie pasać się będzie stado identycznych Europejczyków pod troskliwą opieką autorytetów, które będą dbać, aby wszyscy wszystkiego mieli po równo.
Feminizm. Wehikuł pozwalający zrobić karierę mniej zdolnym przedstawicielką płci pięknej. Tym samym służy wyrównywaniu różnic między płciami.
"Gazeta Wyborcza". Organ wykształciuchów. Ostatnio biuro prasowe ambasady Federacji Rosyjskiej.
Gej. Wydawałoby się: homoseksualista-ekshibicjonista. W rzeczywistości: przedstawiciel odmiennego gatunku. Wskazuje na to jego odmienna wrażliwość, kultura itd. Domaga się więc osobnej reprezentacji politycznej. Rozmnaża się poprzez edukacje i adopcje. Dlatego żąda praw do obu. Prowokuje pytanie, czy jego ekspansja nie zagraża gatunkom innym i czy mają one prawo się prze nią bronić.

Haki. Wiedza o wydarzeniach kompromitujących postacie życia publicznego. Naprawdę jednak kompromituje się jedynie osoba ujawniająca nieprzyzwoite zachowania osób z towarzystwa lub z nim związanych. Ich sprawcy stają się ofiarami.

Herbert Zbigniew. Wielki poeta Kwestionował III RP, co mogło być wyłącznie efektem schizofrenii pełnoobjawowej. Po śmierci Herberta wpisany został na listę salonu. Towarzystwo wykazało się daleko idącą wyrozumiałością, a za okoliczność łagodzącą uznano, że jego postaw mogła być zrozumiana wyłącznie jako choroba.

Holland Agnieszka. Reżyser. Świadectwo tego, że III RP zużyć potrafi każdy talent. Wróciła do Polski z gotowym projektem pedagogiczno-politycznym serialu, który ukazywać miał Polakom, w jakim w jakich warunkach żyją i jak należałoby je zmienić. W serialu "ekipa" widzimy kraj niszczony przez lustrację i terroryzowany przez bojówki skinów. Wraz z Jackiem Żakowskim przygotowała projekt ustawy, który przekazywał media publiczne twórcom. Jako osoba rodzinna podzieliłaby się przedsięwzięciem z córką i siostrą, a nawet dopuściłaby do udziału w nim zaprzyjaźnionych producentów. Odrzucenie projektu wywołało oburzenie wiata kultury III RP. Być może zaskarżone zostanie do Strasburga. Narusza przecież prawa Holland i Żakowskiego.
Jastrun Tomasz. Ciężki, choć groteskowy przypadek. Uroił sobie, że jest psychiatrą.
Kaczyński Jarosław. Osoba, wokół której kręci się życie w III RP.Według towarzystwa: demon, który potrafi wszystko zniszczyć, i nieudacznik, któremu nie udaje się nic; manipuluje Polską, a nie potrafi przeprowadzić najprostszego przedsięwzięcia; pozbawiony kontroli nad sobą chory psychicznie osobnik i cyniczny politykier, który wszystko wykorzysta dla swojego interesu; osoba ograniczona, która nic nie rozumie z otaczającej go rzeczywistości, i przebiegły intrygant, który potrafi uwieść spore grupy Polaków. Na szczęście uwozi tylko nieudaczników i moherów. Co jest tautologią, gdyż każdy, kto zgodzi się w czymś z Kaczyńskim lub skrytykuje status quo III RP, jest z definicji pisakiem, a więc moherem i nieudacznikiem. Dziwne więc, że ich liczba wydaje się zwiększać mimo pedagogicznej pracy towarzystwa i polityki miłości Donalda Tusk.

Kaczyzm.
Wiadomo, że straszny, nie do końca wiadomo dlaczego i jak. Ideologia i praktyka. Płód chorej psychiki Kaczyńskiego i manipulacyjny system służący omamieniu Polaków.

Kapitalizm.
System wolnej konkurencji ekonomicznej, w której wygrywa najlepszy. Dostęp do kapitału i informacji, tudzież uprzywilejowaną pozycję mają w nim byli komuniści. Działają w zespole.

Katastrofa smoleńska.
Rozszerzone samobójstwo prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który za pośrednictwem gen. Andrzeja Błasika zażądał, aby piloci rozbili samolot z 96 pasażerami, w tym z nim i jego małżonką. Media III RP z :wyborczą" na czele specjalizują się w szukaniu dowodów na prawdziwość tej wersji. Wprawdzie wszyscy anonimowi, potwierdzający ją świadkowie rozwiali się w smoleńskiej mgle, a wszystkie dowody okazały się fałszywe, ale umocniło to tylko jej oczywistość. Każda inna interpretacja stanowi przecież przejaw spiskowego myślenia.

Katolicyzm. Wyznanie, które dzieli się na katolicyzm tradycyjny, ostoję patriarchalnej, represyjnej, nietolerancyjnej, czyli PiSowskiej kultury, i katolicyzm otwarty głoszony przez towarzystwo Ten drugi zapowiedziany został podczas II Soboru Watykańskiego, a za credo przyjął hasło z 1968r. "zabrania się zabraniać". Zgodnie z jego doktryną religia jest rzeczą na tyle wstydliwą, że w przeciwieństwie np. do seksu- nie wolno jej praktykować publicznie. Krzyż powinien być dyskretnie ukryty w budynkach kościołów, a modlitwa na widoku jest obrazą moralności publicznej. Takie niebyczajne zachowania winny kończyć się interwencją władz porządkowych i karami, o co apelują niektórzy biskupi. Są to jednak jedne z niewielu postępków, które nie podlegają automatycznemu odpuszczeniu, gdyż Kościół, jak utrzymują zwolennicy katolicyzmu otwartego powołany został do wybaczenia. Hurtowo.

Komorowski Bronisław.
Prezydent. Myśliwy. Na audiencji u prezydenta USA Baracka Obamy zachęcał go do łowów, a także pilnowania żony. To ostatnie pewnie poradził mu prof. Roman Kuźniar, główny doradca od spraw międzynarodowych, który agresją amerykańską na Irak był oburzony nieomal tak samo jak agresją Gruzji na Rosję. Po lekcji, której udzielił Obamie, Komorowski na spotkaniu w prestiżowym German Marshall Found w Waszyngtonie bigosował polską historię, wprawiając w grozę zebranych. Swojak. Nie wie, kto jest członkiem UE, a także czym się rożni budżet państwa od produktu krajowego. Jako historyk Polski nie wie, czym była, ani kiedy istniała Rzeczpospolita Obojga Narodów, ale posiada wnikliwą wiedzę na temat urody Dunek. Nie zna historii, geografii ani ortografii, ale wie, że suwerennie decydował będzie, kto zostanie polskim premierem. Dlatego otoczony jest troskliwą opieką mediów III RP, którą bronią go przed mową nienawiści. Z każdą gafą wzrasta jego popularność.

Konstytucja. Tekst, który znaczyć zaczyna dopiero po odczytaniu go prze Trybunał Konstytucyjny.

Korupcja
. Nie wiadomo, czy jest i czym jest. Wiadomo, że walka z nią oznacza budowę państwa policyjnego Dlatego nie trzeba się nią zajmować.

Kraków. Miasto skansen. Pogrążone w śmierci klinicznej. Dobrze mu tak. Miasto, które trzeci raz wybrało na prezydenta Janusza Majchrowskiego, nie zasługuje na nic lepszego.

"krytyka Polityczna". Ośrodek i pismo lewicy. Walczy o najważniejsze dla ludu pracującego sprawy, jak małżeństwa homoseksualne, pełna dopuszczalność aborcji a nawet już po dziewięciu miesiącach, równouprawnienie dla czwartej płci itp. Propaguje sztukę krytyczną. Boi się motłochu w moherach. Żyje w Nowym Wspaniałym Świecie. I z niego.

Kult. Należy się wyłącznie autorytetom. Otaczanie nim bohaterów narodowych jest śmieszne albo podejrzane.

Kutz Kazimierz.
Były reżyser. Autorytet. Idealny rozmówca medialny, który nie ma zielonego pojęcia, o czym mówi czy pisze, wie natomiast doskonale, co mówić i pisać należy. Niezorientowany obserwator myślałby, że jego wystąpienia to popisy klowna. A to poważny głos w debacie publicznej.

część druga alfabetu Wildsteina: http://teoriazycia.blogspot.com/2011/05/alfabet-wildsteina.html

niedziela, 5 czerwca 2011

Czy polski Naród się odrodzi?

Niestety z braku czasu nie będzie dziś dalszej części nowego alfabetu Wildsteina(ukaże się w sobotę, bądź niedziele). Za to będzie konferencja pt. Czy polski Naród się odrodzi? Z udziałem moich dwóch ulubionych publicystów: Stanisława Michalkiewicza i Rafała Ziemkiewicza.
Jest to temat o tyle ważny, że odpowiadając na tytułowe pytanie można mieć poważne wątpliwości. Ja oczywiście wierze, że tak się w końcu stanie, pomimo rozlicznych trudności.

Zapraszam do oglądania!











niedziela, 29 maja 2011

Nowy alfabet Wildsteina cz.2

Tekst jest przedrukiem tekstu z Uważam Rze. Jeśli tekst ci się podobał, możesz go kupić tu: http://uwazamrze.pl/2011/04/nowy-alfabet-wildsteina-cz-ii/. Chociaż ostatnio Ziemkiewicz na facebooku pisał, że statystyki sprzedaży tygodników w sieci to ściema, wiec biorąc pod uwagę, że ten numer w którym pojawił się ten tekst był miesiąc temu, nikt nie będzie miał mi za złe, że tu go publikuje.

Najpierw wstawiam drugą część alfabetu(niestety niekompletną, ale to się zmieni) dla przejrzystości, aby wyżej było to co młodsze.

Lis Tomasz. Niedoszły prezydent. Były dziennikarz. Obecnie autorytet. Jego programy są doskonała lekcją tego. czym nie powinno być dziennikarstwo.

Lustracja. Pierwotnie lustracja była czystym złem. Z czasem podległa ewolucji i wypuściła z siebie szczep lustracji cywilizowanej. Jest to jednak byt idealny, który w rzeczywistości nie występuje. Okazuje się, że każda próba lustracji z konieczności staje się dzika. Musi być taka, gdyż krzywdzi ludzi(agentów). Fundamentem lustracji cywilizowanej są następujące aksjomaty: nie można stwierdzić, czy ktoś był agentem; agent jest ofiarą złamaną przez system, której należy się współczucie; agent nie mógł szkodzić.
lustracja w Kościele brak.

Mackiewicz Józef. Wybitny pisarz. Niestety, zoologiczny antykomunista. Jego postawę trudno zaklasyfikować nawet jako przejaw schizofrenii. Ze względów pedagogicznych została więc pośmiertnie skreślony z listy pisarzy znaczących i pomówiony o kolaborację z hitlerowcami.

Michnik Adam (patrz Adaś Michnik). Przyjaciel Jerzego Urbana, Czesława Kiszczaka, Wojciecha Jaruzelskiego i Aleksandra Kwaśniewskiego. Prywatnie redaktor naczelny "gazety Wyborczej". Historiozof. Odkrył, że dzieje ludzkości to walka ludzi honor z lustracją organizowaną przez "lustratorów" znanych także jako "łajdacy" "podlece" "szubrawcy" itp. Swoje ujęcie dziejów Michnik odnajdywał w literaturze i myśli XIX i XX w. (m.in. u Stendhala, Mickiewicza, Conrada, Dąbrowskiej), które jak się okazuje, traktowały o walce z lustracją. W kolejnych pracach redaktor "Wyborczej" ujawnione zostanie, że jest to także zasadniczy temat epos o Galileuszu i poematów Homera.

Mniejszości. Gatunki kultywowane przez niezdolnych, ale ambitnych aktywistów, Ci, którym nie udało się zrobić kariery w normalnej konkurencji, usiłują wyhodować mniejszość, na czele której będą mogli stanąć. Od tego momentu będą już tylko musieli doglądać, aby możliwie głębokie rowy między nią a resztą nie zostały zasypane. Im większy antagonizm, tym skuteczniej będą mniejszości bronić.

Moralność. Słowo z gruntu nieprzyzwoite, którego nie wolno wymawiać na salonie. Has ki przywrócenia moralności w życia publicznym oznacza faszyzm.

Mowa nienawiści. To, z czym nie zgadzają się rzecznicy polityki miłości a więc towarzystwo III RP.

Niesiołowski Stefan. Czy Arystofanes miał dar proroczy, gdy pisał"nędzna, plugawa gęba odęta od krzyku"? PO wykazała się większa perwersyjnością, czyniąc go wicemarszałkiem Sejmu, niż Kaligula zmuszający senatorów, aby wybrali jego konia na konsula.

Nieudacznik. Osobnik, który nie załapał się do towarzystwa.

Niezależność myślenia. Zbiorowe powtarzanie haseł i sloganów.

Nowy Wspaniały Świat. Antyutopia Adlousa Huxley realizowana w klubie o tej samej nazwie przez "Krytykę Polityczną" Polega ona na wyzwalaniu człowieka z wszelakich tożsamości: rodzinnej, narodowej, religijnej, kulturowej, narodowej, gatunkowej, fizycznej i psychicznej. Czasami do wyzwalania trzeba użyć przedmiotów, np. młotków, którymi wybija si z głów narodowe sentymenty. W klimacie wyzwolenia rodzą się mniejszości a ono samo niweluje wykluczenie. Albo na odwrót. Walczymy o jedno, a przeciw drugiemu. Walczą główni znudzeni studenci albo wysokopłatni pracownicy korporacji reklamowych. Eksperyment ten możliwy jest dzięki obecnej katolickiej prezydent Warszawy, tudzież obfitym dotacjom z strony liberalnego rządu.

Ofiara. Sprawca zła lub występku, który ujawniony został bez zgody salonu.

Oszołom. Awanturnik, który chce kwestionować poglądy ogłoszone rzez salon. Oszołom może być tylko prawicowy.

Palikot Janusz. Producent wina zwanego mózgotrzepem. Efekty widać. Mieszkaniec TVN. Jego poczucie humor przypomina jego fryzurę, a gust i wyrafinowanie intelektualne idą w parze. Nic dziwnego, że wszystkich usiłuje ściągać do swojego poziomu. Walczy z godnością, która w oczywisty sposób stanowi dla niego obrazę. Używany przez PO do brudnej roboty. Wszystko to spowodowało, że stał się ulubieńcem towarzystwa III RP. Uwierzył w swoją samodzielną karierę polityczną. To jedyny żart, który mu się udał.

Państwo prawa. Państwo prawników. Dlatego walka o interesy prawników jest walką o państwo prawa. Ostateczne spełnienie postępu cywilizacyjnego, również w wymiarze europejskim. Obywatele ni będą musieli już niczego wybierać, bo wszystko zostanie zagwarantowane im w rozlicznych kartach praw, które interpretować będą prawnicy, a rozstrzygać ostatecznie sądy.

Piłka nożna. Rzecz najważniejsza. Jedyny współcześnie obiekt kultu religijnego. Jej wyznawcy gotowi są zabijać i ginąć za swoją wiarę. Wokół niej kręci się dzisiaj świat. Nikt nie ma odwagi zadać pytania o sens rytuał polegającego na biegani 22 mężczyzn za piłką. Za kilkaset lat wywoływać będzie większe poczucie obcości niż obrzędy pogrzebowe starożytnych Egipcjan. Żarliwie kultywowany przez rządzącą dziś w Polsce partię. Hierarchia w niej ustalana jest na podstawie biegłości w futbolowych obrzędach. A może na odwrót?

Pluralizm. Cecha charakterystyczna debaty publicznej. Polega na mówieniu tego samego z rozmaitych pozycji. Zakłada dopuszczeni do głosu prawicy, jeśli ta będzie powtarzała to, co inni, ale z prawicowych pozycji. W nagrodę będzie czasami dopuszczana do salonu.

Poczucie humoru.
Dowalanie Kaczyńskiemu i PiS.

Poczucia humoru brak. Niedostateczne dowalanie Kaczyńskiemu i PiS.

"Polityka" Arka przymierza między dawnymi a nowymi laty. Tygodnik, który w stanie nienaruszonym przeszedł z PRL w III RP, świadcząc o chwalebnej ciągłości w Polsce. Szczyci się tym, że nie uczestniczył w PRL-owskiej kampanii antysemickiej w 1968r. To powinno wystarczyć za przyjecie, że był pismem godnym szacunku i pozwolić zapomnieć o tym, że we wszystkich innych tego typu kampaniach uczestniczył. Łączy go unia personalna z "Tygodnikiem Powszechnym".

Polityka historyczna. Selektywne podejście do historii Polski, zgodnie z którym pamiętane winny być głównie postacie i wydarzenia znaczące, a eksponowane pozytywne postawy. Polityką historyczną nie jest selektywne podejście do historii, w którym nagłaśnia się sprawy marginalne i akcentujące postawy niewłaściwe.

Polityka miłości. Ogłoszona przez premiera Donalda Tuska, al praktykowana przez towarzystwo przez cały czas trwania III RP. Jej wzorcami są: Janusz Palikot, Stefan Niesiołowski, Kazimierz Kutz. Aby zwyciężyła, trzeba tylko eksterminować siewców niezgody posługujących się mową nienawiści.

Polowanie na czarownice. Polega na wskazaniu funkcjonariusza SB, agentów lub odpowiedzialnych za totalitarny system członków komunistycznej nomenklatury. Zwrot ten prowokuje pytanie: czarownic żyły naprawdę, a funkcjonariusze komunistyczni nie istnieli w rzeczywistości?

Populiści. Politycy którzy nie zostali zatwierdzeni przez salon.

Postęp. Wiara, że to, co dziś, lepsze jest od tego, co było wczoraj, a to co jutro, lepsze od tego, co dziś. Daje nam satysfakcje, że jesteśmy mądrzejsi od wszystkich, którzy żyli przed nami.

Prawa człowieka. Prawne gwarancje wszystkiego dla wszystkich. Pierwotnie prawa człowieka broniły przed skrajnymi przejawami arbitralności władzy. Dzięki postępowi osiągnęły one stan obecny. Najlepiej obrazuje to zestawienie konstytucji amerykańskiej, która szczęście mu zapewnia.

Prawda. Rzecz z natury dwuznaczna i wykpiwana na salonie. Wierzą w nią prostacy. Ponieważ jednak nie sposób się bez niej obejść, autorytety ustalają jej obowiązujący kanon.

Prawnicy. Kasta nadzorująca prawo. Prawnicy wierzą, że postęp cywilizacyjny prowadzi do zastąpienia wszelakich instytucji państwa przez sądy, a wszelakich norm ludzkich przez prawo stanowione.

Prawo. Wiedza tajemna, którą dysponują prawnicy. Przekazywana jest genetycznie.

"press". Jedyne w Polsce pismo poświęcone mediom. Dba więc bardzo, aby dziennikarze w naszym kraju choćby zbliżyli si o poziomu prezentowanego przez "Gazetę Wyborczą". Poucza, gromi, piętnuje, ale także chwali i wystawia cenzurki. Jak jego patron ni cofnie się przed niczym, żeby skompromitować niewygodnych autorów i ich idee.

Prokuratura. Niezależna. Od wszystkiego. Sęk w tym, że obywatele nie mogą się od niej uniezależnić.

PRL. Ojczyzna nasza. Kraj, który wykształcił nas i w którym przeżyliśmy pierwsze uniesienia. Dawał wszystkim pracę i urlopy, kolonie dla dzieci i talony na rajstopy dla kobiet. Rozwijał nauk i kulturę. W nim rozpoczynały się kariery naszych autorytetów. Zdarzyły się też tam rzeczy niewłaściwe, czyli nie zawsze przestrzegane były prawa człowieka. Dlatego ocena tamtego systemu i czasu wina być zniuansowana.

RAŚ. Koalicjant PO. Obietnicami przywilejów postanowił stworzyć naród śląski. Sojusznikami są mu ci, którzy usiłują uwolnić się od narodu polskiego. A najlepiej uwolnić od niego Europę. Ta Europa, która marzy o pozbyciu się narodów, chętnie poprze to dążenie. Skoro nie można zlikwidować Francuzów i Niemców, niech choć o Polaków będzie mniej.

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Lech Kaczyński.


„De mortuis aut bene, aut nihil” (O zmarłych należy mówić dobrze albo wcale). O Lechu Kaczyńskim mówi się dziś w bardzo dobrym świetle. Wielu, którzy kiedyś go potępiali dziś wyraża się bardzo ciepło. Podoba mi się to chodź wiem, że nie są to często słowa szczere. Dużo bardziej denerwują mnie komentarze byłemu Prezydentowi niepochlebne, nawet dzisiaj, bo zdarzają się i tacy.
Osoby, które nie są w stanie zachować powagi chwili nie zasługują na szacunek ani uwagę, są to prawdziwe mendy. Nie będę dziś podawał tych komentarzy czy linków do tych stron. Nawet Joanna Senyszyn uznawana powszechnie za niezrównoważoną psychicznie odmówiła sobie głupiego komentarza, za co oczywiście dziękujemy.
Wielu, którzy wyrażali się pochlebnie, lub wcale nie się nie wypowiadali, zrobili to z najprostszej kalkulacji. Jeśli ktoś zdecydowałby się na otwartą krytykę Lecha Kaczyńskiego dziś mógłby się pożegnać z publicznym stanowiskiem. Dlatego też krokodyle(?) łzy Tuska składającego wieniec w Smoleńsku, były jak najbardziej zrozumiałe i potrzebne. Podobnie jak Lech Wałęsa, który to daleko bardziej niż Donald nie przepadał za Kaczyńskim, dziś prosi Boga o przebaczenie.
Wszyscy jesteśmy pogrążeni w bólu po stracie Prezydenta, ale musimy być czujni bo licho nie śpi. Już dziś musimy myśleć jak tą katastrofę wykorzystać nie tylko w wymiarze duchowym, ale i politycznym. Prezydent Lech Kaczyński by na pewno tego chciał. Żył dla Polski i dla Polski umarł, więc oddajmy mu hołd i dokończmy sprawę Katynia po jego myśli. Nie możemy dopuścić, aby Mord Katyński został zapomniany. Musimy czuwać, aby Katyń nie został zapamiętany jako katastrofa lotnicza(to też), ale przede wszystkim jako ludobójstwo z 1940 roku.

W obliczu tej tragedii byli też tacy, którzy zachowali się pięknie np. kominek wstawiając piękną galerie screenów pierwszych stron gazet piszących o katastrofie.

Czy minuta ciszy przed gran derbi



Piękny też zachował się Bronisław Wildstein na swoim blogu

Pisząc na początku „De mortuis aut bene, aut nihil” nie miałem na myśli, że Kaczyńskiemu należy się szacunek z racji faktu odejścia z tego świata. Prawdziwy szacunek należy mu się za Jego życie. Dzisiejsze pochwał nie są na wyrost a kontrast wynikający z komentarzy na Jego temat wynika z niedocenienia Go za życia. Powinniśmy wyciągnąć z tego lekcje i zapamiętać kto zmienił tak diametralnie zdanie, żeby nie zaufać mu w przyszłości. Zapamiętajmy kto z Prezydenta szydził i oblewał go pomyjami. Wildstein tłumaczy to tak: Być może głębokie i autentyczne zaangażowanie czyniło go łatwiejszym obiektem niewybrednych ataków. Jego pasja dla sprawy polskiej była widoczna, a więc mogła stać się celem taniej ironii tak rozplenionej w naszych czasach.

Bronisław Wildstein napisał o Kaczyńskim też tak:
To głębokie zaangażowanie w sprawy publiczne nie pozbawiło go dystansu do siebie samego, ciepłej ironii i poczucia humoru. Człowiek przedstawiany jako kostyczny ponurak był bowiem osobą wesołą i dowcipną. Wiedzą o tym doskonale wszyscy jego współpracownicy, przyjaciele i znajomi.

Mam nadzieje, że wszyscy właśnie Prezydenta tak zapamiętamy.