October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niemcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niemcy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Co z tą Unią?



Unia Europejska to nie jest żadna wspólnota interesów. Jest to raczej zbiegowisko ideologów, kretynów, ale też cwaniaków.

Zacznijmy od tego, że Europa coraz bardziej traci na znaczeniu. Ogrywa coraz mniejszą rolę ekonomiczną jak i geopolityczną. Jest to o tyle dziwne, że ze zjednoczenia powinien wynikać efekt synergii.
Osłabienie polityczne widoczne jest gołym okiem gdy dochodzi do konfliktów w Afryce północnej czy Bliskim Wschodzie. UE wykazuje się niebywałą wręcz pasywnością a już jeden rzut okiem na globus wystarczy żeby stwierdzić, że jest to naturalna strefa wpływów UE. Mniejsza już o aspekty militarne.

 Gospodarka Unii też leży i kwiczy i żeby to zamaskować na plan pierwszy wystawia się ekologię, ale to nie ekologia jest głównym hamulcem gospodarki wspólnoty. Wiem, że kuriozalne może wydawać się ustanowienie potrzeby zastosowania "Oceny Oddziaływań na Środowisko" dla każdego otworu pod gaz łupkowy z osobna, ale to raczej jest zasłona dla problemów które Wspólnotę trapią od dawna.
Wiem, że dla Was ludzi rozumujących w kategoriach "ekonomi klasycznej" słowo merkantylizm budzi jednoznaczne odruchy, ale ja o tym będę musiał chwilkę.

Handel Unii Europejskiej jest sumarycznie deficytowy. Oznacza to ni mniej ni więcej, że Unia się cały czas zadłuża. Logiczne jest też, że zadłużać się w nieskończoność nie można. Dobrym przykładem jest tu Grecja. Oczywiście logiczne jest też to, że wypadałoby zwiększyć eksport, żeby długi zmniejszyć. Żeby zwiększyć eksport i zmniejszyć import wypadałoby więcej produkować. No i w tym miejscu dochodzimy do pytania, po co te wszystkie kwoty: mleczne, sreczne, cukrowe itp. Oczywiście od paradygmatu wielkiego zadłużania i ograniczania produkcji są w UE wyjątki. Jaskrawym przykładem są Niemcy, które to radzą innym krajom z UE zrobić podobnie jak oni, czyli więcej eksportować. Sama rada w oderwaniu od jakichkolwiek faktów jest słuszna jak najbardziej. Po przeanalizowaniu faktów jednak wydaje się mało szczera. Po pierwsze wynika z faktu wygrażania Niemcom przez USA. A po drugie działania skutkujące uzdrowieniu sytuacji nie są wspierane, ba nawet są torpedowane. Gdyby faktycznie w kierownictwie Unii istniała jakaś solidarność, wola wzrostu znaczenia regionu na arenie międzynarodowym, to sprawa wydobycia gazu łupkowego stałaby się absolutnie priorytetowa. Jeśli ktoś nie rozumie o co mi jeszcze chodzi to niech zobaczy na przykład Stanów Zjednoczonych, które po rozpoczęciu eksploatacji łupów przeżywają okres reindustrializacji. Poza oczywistymi spadkami kosztów energii mamy plus w postaci polepszenia bilansu handlowego wynikającego ze zmniejszenia zapotrzebowania na import surowców energetycznych.
Unia jednak woli bawić się we wiatraki. Co z tego wyjdzie? Zlicytuje się po prostu dłużników. Jedynymi z UE którzy mają pieniążki są Niemcy, którzy nabędą pewnie nie jedno państwo w atrakcyjnej cenie.

niedziela, 15 września 2013

Geopolityka

Na tym blogu było już prawie o wszystkim, więc nie może zabraknąć też amatorskich analiz geopolitycznych. Coś może o strategicznych sojuszach.
Pierwsza rzecz jaką rządzący naszym krajem muszą sobie przyswoić to fakt, że Rosja nigdy nie będzie naszym sojusznikiem. Jest to kraj, który swoje nadzieje o ekspansji przeważnie opierał o założenie po polskim trupie.
Nieważne jak wiele byśmy ustępowali. Dogadanie się jest niemożliwe. Rosja to kraj nieprzewidywalny i dyskutować z nim można tylko z pozycji siły. Na poparcie tezy o tym, że ustępowanie ruskim nic nie daje jest chociażby to co wyprawia Rossielchoznadzor.
Jak pewnie niektórzy pamiętają za rządu PiSu Kaczor problem embarga próbował rozwiązywać na forum UE i to nie bezskutecznie. TVNy, Wyborcze i całą reszta syfu wtedy wtedy panikowała, że będzie wojna z Rosją i że Donek wszystko załatwi a że później i tak to embargo było i do dziś trwają różne jawnie dywersyjne działania Rossielchoznadzor jakoś TVN zapomina poinformować.
Wielu chwali Łukaszenkę za fakt trzymania z Rosją i że ponoć nie sprzedał kraju. Sprzedał, tylko nie zachodniemu kapitałowi, tylko Kremlowi. Tak się składa, że przez rok na studiach mieszkałem z białoruskim studentem, opozycjonistą i z grubsza sytuację w  tamtym kraju można podsumować tak: Rosjanie wykupili pół kraju, dalej wykupują, władza terroryzuje obywateli a służby rozpracowują uczestników antyrządowych demonstracji, których rodzina np. jest zwalniana nie tylko z państwowych firm. Od czasu do czasu Putin białoruską łódką kołysze, żeby się Łukaszence za dużo nie wydawało i tak się kręci. 

No to w takim razie z kim? To może z Niemcami?- wzburzyłby się pewnie już niejeden mało przenikliwy czytelnik. No niekoniecznie. Z Niemcami w pewnych sprawach można współpracować są bardziej przewidywali i dużo bardziej cywilizowani od Ruskich, ale jakoś im średnio z nami po drodze. Jak się pilnuje swoich interesów to mogą być całkiem znośni jako sąsiedzi, tym bardziej, że w razie jakiś teutońskich zapędów mamy całkiem nie lichy dupochron, czyli bazę Raimmstein.

Jakoś bodaj rok temu, czy nawet więcej doktryna wojenna Stanów Zjednoczonych została zmieniona i największym zagrożeniem dla tamtego kraju okazuje się już nie jest Rosja a Chiny. No i w tych okolicznościach nam się sojusznik wycofał, bo USA woli trzymać z Rosją, bo po jednym rzucie oka na globus widać, że Chiny to nie problem, tylko USA, ale też Rosji.

Może wydać się co niektórym obrazoburcze co teraz napiszę, ale w takiej sytuacji naszym naturalnym sojusznikiem stają się właśnie Chiny. Kraj może nie jakoś szczególnie demokratyczny, ale dość dobry partner handlowy i na tyle daleko położony, że inwazja militarna nie wchodzi w grę. Jako ciekawostkę powiem, że Chiny wyrastają na lidera importu polskiej wieprzowiny. Chiny potrafią hojnie obsypać sojuszników złotem pod warunkiem, że nie wyskakuje się z Tybetem itp.
Poza tym Chiny ciągle mają potencjał i jest to spora szansa dla naszego kraju.
Innym ciągle rosnącym krajem jest np. Turcja, która dziś już jawnie stawia się Rosji. Taki zdecydowany o całkiem nieźle rosnącym PKB jest na wagę złota. Są to może i egzotyczne sojusze, bo całkowicie inne kultury, ale właśnie o to chodzi. Przynajmniej przy następnej religijnej rozwałce nie będziemy robić za przedmurze chrześcijaństwa, czy coś w tym stylu.

sobota, 28 lipca 2012

Jesteś antysemitą tak czy siak

 Dla "Gazety Wyborczej" niestosowne jest posiadanie takiego obrazka przez Polaka. Za granicą to co innego, u nas nie wolno i już. Nie chcesz być posądzony o antysemityzm to ściągnij go ze ściany, Jezusa też, bo przecież też był Żydem.

http://wyborcza.pl/1,75475,11172689,Zyd_z_pieniazkiem_podbija_Polske.html
Co prawda nie mam w zwyczaju odwiedzania tej i podobnych stron a to wszystko ze względu na moją dbałość o higienę  umysłową, ale czasami znajomi coś mi podsyłają(Oni mają mocniejsze nerwy i przesyłają mi tylko wyselekcjonowane info), wtedy czytam co armia Michnika bełkocze.
Tak się akurat składa, że mam dokładnie taki obrazek w domu, więc poczułem się w odpowiedzialności coś o tym napisać.

Tekst z wyborczej zaczyna się opisem jak to u Nas  portret Żyda zyskuje na popularności, że coraz więcej ludzi traktuje takie obrazki jak talizmany itp. Są też opisy jak Żyda trzeba obsługiwać aby przyniósł nam szczęście(ja na przykład powiesiłem swojego do góry nogami, aby wypadły mu z sakiewki pieniążki- ponad rok czekam i nic nie wypadło, może jakiś Tusk mi w nocy te pieniążki podbiera). Generalnie nie jestem przesądny, ale zdecydowałem się powiesiłem obrazek, bo uznałem, że to raczej wyraz filosemityzmu niż nienawiści, ale nie dla Wyborczej.

Dla wyborczej obrazek sympatycznego Żyda to profanacja, my mamy ich czcić a nie oswajać. Najlepiej jakby każdy Polak miał w domu zdjęcie Żyda z Oświęcimia, takiego zabiedzonego i chorego, bo to przecież na Naszej ziemi się działo. Tak kurwa super sami Żydów wybiliśmy a Naziści byli Polakami, szkoda tylko, że Najwięcej Sprawiedliwy wśród Narodów Świata to właśnie Polacy. Wyborcza sugeruje też że to Polacy najbardziej dorobili się na śmierci Żydów. No oczywiście w Polsce ginęli tylko Żydzi a te drugie 3mln ludności nieżydowskiej to pewnie umarła z przeżarcia się jedzeniem zrabowanym Żydom, lub popełniła samobójstwa, bo tak im odpierdoliło z bogactwa. Na Czerską chyba trzeba wysłać Sanepid, aby zbadać redakcje na obecność dopalaczy.
Dziwne jest też, że to wyborcza nagle przeciwstawia się trywializacji. Święty Mikołaj przedstawiony nie jako duchowny, ale jako spasiony krasnal z czerwoną od gorzały mordą jest ok, ale schludny i sympatyczny Żyd to już źle.
Wyborcza sugeruje jeszcze, że to my popełniliśmy holokaust a nie Niemcy i wypieramy to z świadomości przez wieszanie takich obrazków.
Niech mi ktoś powie, że Wyborcza nie jest organem antypolskim to go zabije śmiechem.

niedziela, 25 kwietnia 2010

obrazek.



Jeden obraz wart jest tysiąca słów- jak mawiają Chińczycy, ale i tak nie odmówię sobie przyjemności jego opisania.

Mapka po lewej przedstawia współczynnik feminizacji a po prawej średnie dochody mieszkańców poszczególnych regionów.

Co łatwo zauważyć więcej młodych dziewcząt przypada na mężczyznę w regionach bogatych niż biednych. Oczywiście jest to przypadkiem, bo jak od zawsze wiadomo kobiety nie lecą na kasę(obrzydliwa insynuacja). Co innego mężczyźni, którzy to celowo wyjeżdżają na wieś, żeby się dochapać na dopłatach do rolnictwa a że są tacy głupi i nie umieją tak dobrze obracać pieniędzmi jak kobiety, to ta mapka wygląda jak wygląda;)

Jeśli odrzuciliśmy tezę o chciwości kobiet możemy też odrzucić tezę o dyskryminacji kobiet na tle płacowym(pisałem już o tym tutaj), bo skądś się ten dochód bierze. Jeżeli uznamy, że kobiety wybierają mężczyzn na podstawie innych cech niż te odzwierciedlające zasobność, to z wykresu wynika, że ten dochód muszą wypracowywać kobiety. Kolejny argument z ręki lewaków został wytrącony. Dobrze o tym pamiętać przy kolejnej dyskusji o parytetach.