October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piractwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piractwo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 grudnia 2010

Internet.

Publikuje już dłuższy czas w necie a jeszcze nic konkretnego na jego temat nie napisałem. Czas to zmienić.

Zajmiemy się głównie przyszłością internetu, bo jaki jest teraz każdy widzi. Internet był kiedyś kopalnią wiedzy, miejscem gdzie w sposób nieskrępowany można było wymieniać myśli, idee jak też różnego rodzaju pliki. Czas ten powoli się kończy. Coraz większa cenzura i popularność internetu zabija jego pierwotną funkcję. Cenzura wiadomo, często ludzie szukają w necie czegoś czego w telewizji lub gdziekolwiek indziej nie znajdzie, ale pewnie zastanawia was dlaczego popularność niszczy internet. Otóż odpowiedź jest trywialnie prosta. Wzrost zainteresowania przekłada się na liczebność tzw. dzieci neo. Duży ruch sieciowy generuje oczywiście też komercje. Gdyby na internecie nie można było zarobić to nie pchali by się do niego jacyś podejrzani bimbrownicy, tylko pasjonaci i altruiści. Też z zaniepokojeniem obserwuje zmianę sposobu poruszania się po internecie ludzi współczesnych. Jeszcze do niedawna sposób wyszukiwania i analizowania informacji przez przeciętnego użytkownika nie budził moich zastrzeżeń, ale od jakiegoś czasu obserwuje tendencje niepokojącą.
Otóż ludziom nie chce się za bardzo szukać, zamykają się na portalach pseudo-informacyjnych typu onet.pl czy wp.pl lub też rozrywkowych typu demotywatory pl. Duże portale generują duży ruch, który może być utożsamiany z tłumem a, że tłum równa w dół już dawno udowodnił Gustave Le Bon.
Ludzie czytają też coraz krótsze teksty, zamiast przeczytać jakąś analizę czytają co najwyżej opinie. Nie muszę chyba tłumaczyć jaka jest to różnica jakościowa. Ciężko jest później z kimś porozmawiać, bo bazuje tylko na najprostszych schematach i łatwo się zapętla i nie rozumie argumentów.
Internet przypomina obecnie coraz bardziej telewizje, gdzie wszystko mamy na tacy, ale za to wartość przekazu jest również mierna, ponieważ nastawiona na odbiorcę masowego. Już niedługo internet sprzedawany może być w formie podobnej do telewizji, czyli na pakiety np. informacyjny, rozrywkowy, porno itd. Stanie się tak, ponieważ coraz skuteczniej rugowana będzie szara strefa w internecie. Już dziś za piractwo chcą odcinać od netu, być może niedługo zapragną, żeby każdy użytkownik był zarejestrowany z imienia i nazwiska, bo jak wiadomo każdy z nas może być potencjalnym terrorystą, antysemitą, homofobem czy jakimś innym patriotą. Piękno internetu polega właśnie na tym, że jest jeszcze w dużym stopniu kreowany spontanicznie przez ludzi, którzy nie mają zwierzchników i chcą coś robić dla innych. A jak wypowiedzieć się w sposób niezgodny z polityczną poprawnością w obliczu faszyzującej władzy, która będzie miała na ciebie haka w postaci podanych twoich danych osobowych.
Już dziś na onecie i wp podaje nam się ten sam scheiss co na TVNie i Polsacie a tendencja wydaje się coraz bardziej pogłębiać.
Dodatkowy problem stanowią ludzie wynajęci do pisania postów na forach. Ich działanie skierowane jest na to, aby zwykły czytelnik myślał, że inni ludzie w ten sposób myślą i on też tak powinien uważać.
Uważam też, że piractwo początkowo uchodziło na sucho, dlatego ponieważ internet był mało popularny i gdyby nie pobłażanie na te "grzeszki" nie rozwinąłby się do dzisiejszych rozmiarów. Jego rozwój był potrzebny do zablokowania idei sprzecznych z interesem grup panujących.
W dalszej części z internetu będą wypierani publicyści niezależni, jak i tacy, którzy do internetu przenieśli się w wyniku polityki miłości prowadzącej do czystek w mediach publicznych.
A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że na to wszystko przystaniecie.

sobota, 30 października 2010

Podpierdolę Cię!!!

Podziękowanie w tym miejscu dla Stiviego za podesłanie linka.
Gdy zacząłem oglądać to "dzieło" w pierwszej chwili pomyślałem, że to jakiś pożal się Boże reportaż tvn-u, czyli jakaś bzdurna, lekka historyjka obrażająca intelekt, ale za to z fajnym lektorem i efektownym dźwiękiem.



W tym filmiku pracodawcę podkablował pracownik, który to miał jakąś traumę z dzieciństwa na punkcie krzyku. Nie wytrzymał biedula nerwowo i zemścił się na pracodawcy i na swojej czterdziestoosobowej grupie kolegów z pracy, którzy to w wyniku zamknięcia firmy również stracili pracę. Przecież tak nie fajnie stracić pracę samemu, w grupie raźniej. Poza tym to jestem bardzo ciekaw jak, rzekomy oszust mógł tak długo wytrzymać bez kontroli, w ogóle wątpliwe jest, że taką firmę otworzyłby bez stosownego, legalnego oprogramowania.




Co filmik to głupszy. W drugim filmiku dowiadujemy się, że "nieuczciwego" przedsiębiorcę nie podkablował pracownik tylko sic(!) konkurencja. Mnie bardzo zastanawia jak owa "konkurencja" dowiedziała się o nielegalnym oprogramowaniu. Sam chciałbym mieć w sumie takie zabawki, ale cóż. Wątpię aby osoba prywatna mogła komukolwiek przeglądać kompa w takich, czy jakichkolwiek innych celach. Poza tym dowody zgromadzone w sposób nielegalny nie mogą służyć jako dowód w sprawie i sąd ich rozpatrywać nie będzie.



To jest dopiero historia!! Mąż zdradza żonę ta, więc chce połowę majątku. On się nie zgadza, więc go podpierdala, że ma w firmie pirackie oprogramowanie. Kobieta zamiast otrzymać połowę dostaje połowę, ale dopiero po uwzględnieniu kary. Dostaje 600 tys. zamiast 800tys. heh niezły deal. Swoją drogą to ciekawy argument przetargowy szczególnie dla osób niedojrzałych a w szczególności dzieci. Łatwo wyobrazić sobie zakupy z dzieckiem, kiedy dziecko nie dostawszy zabawki szantażuje matkę, że jak nie dostanie króliczka to podpierdoli mamę komu trzeba, że ma nielegalnego Painta na kompie. Sprawa może się komplikować w trochę bardziej zaawansowanym wieku gdy to obydwie strony mają na siebie "haki" np. syn ma nielegalne gierki a ojciec nielegalne filmy.



W ostatnim niestety już filmiku mamy rasowego wyzyskiwacza, wiecie takiego podstarzałego, bezwzględnego typa z cygarem w ręku(po tym rozpoznaje się wyzyskiwacza, czasami jeszcze po szklance whisky z lodem w ręku). Bohater filmiku wywalił z pracy ciężarną, więc ta doniosła do niego, że ma nielegalne oprogramowanie. Dostała nawet odszkodowanie, wysokie odszkodowanie. Jak wysokie? nie wiadomo nie podano. Podejrzany dostał 200 tys. grzywny i dwa lata w zawiasach.

Zastanawia mnie po co komu takie bzdury pokazywać, kto za tym stoi. Przeglądam, więc witrynę czy nie ma jakiś odnośników np. do GW czy innego Polsatu. Żadnych konkretów, nikt nie chce się pochwalić dziełem, więc szukam na koncie na youtube i też nic. To może chociaż kto jest właścicielem domeny, szukam w WHOIS i też dupa. Projekt unijny też wykluczyłem, bo kto jak kto, ale oni nawet bzdurami zawsze się chwalą. To może naszego ministerstwa? też nie. Klikam, więc zakładkę "zgłoś przestępstwo" i wszystko jasne. Firmą, która za tym wszystkim stoi jest "Business Software Alliance", czyli takie cóś podobnego do ZAiKS-u z tą różnicą, że nie chodzi o muzykę tylko o softa. W sumie fajnie było by obejrzeć taki propagandowy, wzywający do donosicielstwa filmik ZAiKS-u, jak ktoś na kogoś donosi, że słuchał nielegalnej muzy z komórki, czy nuci piosenkę, której nie mógł usłyszeć, ponieważ nigdy jej nie kupił, pewnie więc ukradł!
Ciekawy jestem też jaki wynik miałbym gdybym wytypował stu losowo wybranych ludzi z mojego otoczenia u ilu wykryto by "zbrodnie kradzieży oprogramowania"? u 80? 90? a może nawet ~100.
Smuci mnie to, że motywem przewodnim tych filmików jak i całej strony jest propagowanie donosicielstwa jak za czasów PRL-u. Jak widać historia zatacza koło.