October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą foodcare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą foodcare. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 grudnia 2010

Tiger.

Jak dobrze wiecie temat energy drinków jest mi bardzo bliski, postanowiłem więc opisać co ostatnio dzieje się z najpopularniejszym napojem energetyzującym na naszym rynku.
Od jakiegoś czasu firma foodcare żre się z Michalczewskim o kasę. A zaczęło się to tak, że wyżej wspomniana firma podpisała z Tigerem Michalczewskim kontrakt na wykorzystanie jego wizerunku dla stworzenia produktu firmowanego jego pseudonimem.
Wszystko było oki do momentu, kiedy to Tiger energy drink zaczął dramatycznie zwiększać udział w tym segmencie. Michalczewski miał tak skonstruowany kontrakt, że dostawał kasę za każdą sprzedaną puszkę. W pewnym momencie doszło do tego, że Dariusz Michalczewski dostawał milion złoty na miesiąc. Jest to bardzo dużo jeśli wziąć pod uwagę zarobki innych gwiazd w Polsce.
Wielu zarzuca Michalczewskiemu pazerność, inni bronią go, że ta kasa idzie na jego fundacje, a ja uważam, że faktycznie jest to za dużo kasy, ale taka jest umowa, wiec trzeba jej dotrzymywać. A co Michalczewski robi z tą kasą średnio mnie obchodzi (czy daje na fundacje, czy wydaje na alkohol i dziwki).
Foodcare też się o nie podobało, wiec próbowało na różne sposoby wygryźć Michalczewskiego z interesu. Foodcare próbowało nawet opatentować markę Tiger bez wiedzy Darka, tak aby nie mógł sobie rościć prawa do tego znaku. Innym posunięciem było wprowadzenie N-gine energy drink firmowanego przez Roberta Kubicę, żeby w razie czego "podmienić" Tigera. Dodatkowo foodcare podwyższyło cenę Tigera do ceny, powiedzmy sobie szczerze z sufitu a ustanawiając cenę n-gine na akceptowalnym przez normalnego konsumenta poziomie.
Ostatnio nawet Tiger pojawił się w nowej odsłonie(szacie graficznej) tak aby nie kojarzył się z Michalczewskim. Osobiście muszę przyznać, że jakość szczególnie nigdy nie utożsamiałem Tigera z "Tigerem" Michalczewskim. Podejrzewam, że większość konsumentów też nie, mimo to ostatnio na drodze postępowania sądowego doszło do zamknięcia magazynów i fabryki Tigera.

Co się stanie z najpopularniejszym energy drinkiem na rynku polskim?
Jest kilka scenariuszy.
Pierwszy to taki, że będzie go produkować firma Maspex Wadowice, z którą to ostatnio Michalczewski podjął współprace. Plusem takiego wyjścia było by to, że byłby zadowolony Michalczewski i konsumenci, którzy pewnie nawet by podmiany nie zauważyli, chociaż foodcare puszcza już plotki, że tiger od maspexa to zwykły barwiony sok a ich tiger to niesamowita formuła, która działa cuda. Dlatego też nasuwa nam się scenariusz drugi.

Foodcare nie odpuszcza i po jakimś czasie do obrotu zostaje prowadzony również ich tiger. Na rynku w wyniku tego mamy dwa tigery. Black tiger, który to ma być mega i rzekoma wyjebka od maspexa, ale jak wiemy maspex to nie są chłopcy do bicia i słyną z mocnych brandów takich jak Kubuś, Tymbark, lubella, caprio itd.

Trzecią możliwością jest wejście jakiegoś silnego gracza w Maspex. Najgłośniej mówi się o współpracy z Pepsi, która to sobie nawet opatentowała Tigera w innych krajach europejskich. Poza tym mówi się o przejęciu maspexu przez pepsi dla powiększenia udziału w polskim rynku napojów bezalkoholowych. O ile mi się dobrze wydaje to pepsi jest na trzecim miejscu jeśli chodzi o udział w polskim rynku za Coca colą i Kofolą(hoop). Jeśli ten scenariusz się ziści to foodcare, będzie chyba musiało spasować, ale pamiętajmy, że mają w zapasie n-gine.

Tak, więc jak widzicie sytuacja na rynku napojów energetyzujących jest bardzo pasjonująca. Czekam na nowego tigera od maspexa i porównam go z tym nowym od foodcare, na pewno zdam wam relacje.

Podobne teksty:
http://teoriazycia.blogspot.com/2010/04/ranking-energy-drinkow.html

http://teoriazycia.blogspot.com/2010/07/ranking-energy-drinkow-cz2.html

http://teoriazycia.blogspot.com/2010/10/napoje-energetyzujace-pogromcy-mitow-i.html