October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

poniedziałek, 19 października 2009

Dlaczego mówimy nie mając nic do powiedzenia ?


Znakomita większość ludzi nie posługuje się swoimi argumentami, tylko z skądś zaczerpniętymi opiniami. Równie często ludzie mylą fakty z opiniami. Opinie są subiektywne już w swej naturze a fakty są kwintesencją obiektywizmu. Jak wiemy opinia nie jest faktem, nie jest nawet wnioskiem. Wnioski wyciągamy na podstawie obserwacji podobnie jak obserwuje się fakty, ale fakty są pewne na 100% a obserwacja jest co najwyżej wiernym odzwierciedleniem faktów. Na samym końcu plasuje się opinia. Uwaga! Opinia nie musi być oparta nawet o relacje świadków, czyli może być całkiem zmyślona . Z opinią może być tak jak w zabawie w głuchy telefon. Jedna osoba ze środka stawki może celowo przeinaczać fakty. W tym momencie cała reszta łańcuszka ma co najmniej zniekształcony przekaz. Dlatego lepiej będzie jak najczęściej być z przodu kolejki, jeśli nie chce nam się tego sprawdzać do końca.
Równie niefajne jest mylenie korelacji z zależnością. Często bywa tak że dwa zdarzenia występują jednocześnie. Mamy wtedy problem czy te dwa czynniki są ze sobą powiązane czy jest to czysty przypadek. Mylimy wtedy elementy układanki. Nie wiemy który czynnik jest akcją a który reakcją.
Chciałbym w tym miejscu zdementować pogląd jakoby w głowie się komuś pierdoliło po sterydach. Nie pierdoli się. Tu może pojawić się kontrargument jakoby ludzie zkoksowani byli burakami. Istotnie tak często tak jest, ale burakami byli już zanim zaczęli koksować. Koks nie jest wtedy katalizatorem reakcji, tylko jej produktem, często jest tak, że mały głupi człowiek ma kompleksy, problemy itd. Musi czymś nadrobić swoje braki, żeby nie zostać zepchnięty na margines(teoria ewolucji), więc próbuje swoją głupotę zakryć kilogramami mięśni. Prawdą jest, że koks tylko u kilku procent ludzi wywołuje mniej, bądź bardziej trwałe zmiany w psychice. Jeśli jesteś poukładany to koks cię nie zmieni, ale jeśli jesteś burakiem to staniesz się mega burakiem(może mieć to związek z luzowaniem sobie). Innym przykładem korelacji i związanymi z nim nieporozumień jest problem: skąd się biorą dzieci. Mamy 2 możliwości robocze.
a) wersja oficjalna, przerabiana na biologii
b) przynosi je bocian.
Pierwszą tezę łatwo udowodnić wystarczy wejść na porodówkę i wiemy już skąd . Drugą tezę możemy rozpatrywać na zasadzie korelacji. Mamy do dyspozycji takie oto statystyki w Niemczech ilość urodzeń dramatycznie spada. Wiemy też że populacja bocianów w tym kraju spadła. Co ciekawe liczebność bocianów spadła o ten sam procent co dzietność rodzin niemieckich . Wniosek sam ciśnie się na usta: to bociany przynoszą dzieci. Podobnie jak w przykładzie ze sterydami wnioski są absurdalne(chociaż przykłady są całkiem inne ilustrują podobną ignorancje osoby stawiającej tezę) dowodzą brutalnej prawdy , że są to po prostu bzdury nie oparte na żadnych zależnościach, tylko na korelacji. W tym miejscu nie namawiam do dogłębnej analizy każdego skrawka otaczającej nas rzeczywistości, natomiast wymagam aby każde twierdzenie nie było oparte na opinii kogoś innego, tylko na obserwacji.

Radziłbym też nie podchodzenie emocjonalnie do każdego wypowiadanego zdania przez siebie. A obrony swoich nawet błędnych tez, jak obrony Westerplatte. Jeśli kogoś mądrzejszy zwraca ci uwagę to atakuje twoje argumenty a nie ciebie.
Przypomina mi się tu fajna anegdotka z pewnego forum dyskusyjnego. Często na forum dyskusyjnym pojawia się jakiś koleś który pierdoli całkowicie od rzeczy obalając sprawdzone tezy. Powołując się na nikomu nie znany autorytet słowami a ktoś powiedział mi tak... ble ble. A prawda jest taka, że tak powiedział bo mu się nudziło, bądź chciał młodego wkręcić a później taki wierzy i rozpowszechnia fałsz.
Czym byłby świat gdyby ludzie mówili tylko na tematy na których się znają. Z dnia na dzień trzeba by było pozamykać gazety, radio i telewizję. Zapanowała by bezdenna cisza. Może nawet i lepiej.

środa, 14 października 2009

policja.pl


Ostatnio niepostrzeżenie przybył nam nowy portal społecznościowy http://www.poszukiwani.policja.pl/
Oczywiście pierwsze co chciałem zrobić to zalogować się i poszukać znajomych, ale stwierdziłem, że logowanie ani nie jest potrzebne ani możliwe. Kurcze chciałem się zalogować i dodać swoich znajomych, ale mało kto z moich ziomków ma tam konto. Pewnie z tego samego powodu co ja (nie mogli się zarejestrować). Szukałem też swoich sąsiadów, nie ma. No kurcze co za niefart. Admin chyba sobie w kulki leci. Jak tak dalej pójdzie, to nikt w końcu się tam nie zarejestruje.
Jedną z niewielu zaletą tego portalu jest to, że nie trzeba mieć konta żeby oglądać fotki innych osób.
Do plusów też trzeba zaliczyć fakt, że to portal na poziomie, bo nie ma tam dzieciarni, chyba nawet wszyscy są pełnoletni.
Zajebistym plusem jest też to, że nie ma tam kont fikcyjnych, żadnych Adolfów Hitlerów, Alicjów Tysiąc itd.
Do plusów też trzeba zaliczyć dużą ilość danych opisowych, zaczynając od koloru oczu, kończąc na numerze buta(fotki w fotoshopie też nie przejdą). Do tego bardzo przejrzysty interfejs.
Zdecydowanym minusem jest fakt, że mało tu fajnych lasek, prawie sami panowie.
Do minusów zaliczamy też małą ilość funkcji.
Mimo iż przeważają plusy moja generalna ocena portalu jest jednak negatywna. Admin nie sprostał zadaniu. Strona nie przygotowana szybko się nudzi. Myślałem sobie jeżeli tak reklamowano tą stronę w mediach to i infrastruktura powinna być przygotowana na odwiedziny tłumu ciekawskich. i do tego jeszcze ten niedziałający licznik odwiedzin, naprawdę żenua.
Już lepiej bawiłem się po opublikowaniu listy Wildsteina, gdzie zapisanych było naprawdę sporo moich znajomych.
No, ale tak poważnie to taka strona może być naprawdę przydatna gdy np. kiedy nie wiemy, kim jest nasz podejrzanie zachowujący się sublokator.
Niestety nie ma tu wszystkich kryminalistów. Są tylko ci na publikacje danych zezwolił prokurator.
Żeby uatrakcyjnić polski internet też mam pewien pomysł. Można stworzyć portal w którym umieszczałoby się ludzi skazanych za jazdę po pijanemu(przynajmniej jajca by były). Mało kto wie, ale dane o naszych znajomych którzy lubią jeździć po piwku można znaleźć w gablotce w urzędzie gminy, miasta bądź urzędzie wojewódzkim(w zależności od wielkości jednostki administracyjnej, którą zamieszkujemy) i są to dane jawne i ogólnie dostępne. Chyba jeszcze mniej osób wie o tym że, od jakiegoś czasu jazda po kielonie nie jest wykroczeniem a przestępstwem.
A wszystko to umieszczałoby się na stronie np. napodwójnymgazie.pl lub jazdapokielonie.pl. Taką stronkę można by było zintegrować z naszą klasą.
I to dopiero byłby kurwa lans. wyobrażasz sobie jak koledzy z podziwem patrzą ile miałeś w wydychanym podczas zatrzymania. dzisiejsi lansiarze z papierosem i flaszką w ręce musieliby się schować, bo to siara zdjęcie przy pustej butelce zrobić.

totalnie nawalony gościu na skuterku "walczy" z tirem.

poniedziałek, 12 października 2009

galerianki

obejrzałem ostatnio zajebisty film. he he, żartowałem. tzn. obejrzałem, ale nie było to nic ciekawego(sam lepsze filmy kiedyś robiłem). Moim zdaniem temat taki trochę z dupy. Niby o życiu, ale takim bardziej wirtualnym. Że ponoć coraz więcej dziewczyn się kurwi i że robią to coraz młodsze. Co prawda ja nie zauważam tego zjawiska. Ponoć wiek inicjacji seksualnej obniża się, ale tylko statystycznie(każdy chyba zna tą statystykę. Dla kobiet jest to 18,1 lat natomiast dla mężczyzn 17,9 lat, więc każdy podaje wynik 18 lub trochę mniej). Byłem ostatnio nawet w paru wrocławskich galeriach poszukać tych galerianek i co? Nie ma. Za to istnieje powszechne przeświadczenie o powszechności ich występowania. tzn na pewno ich teraz przybędzie, ma to ścisły związek z efektem Wertera. np. jeśli w mediach pojawi się wzmianka o samobójstwie osoby sławnej to i ilość samobójstw wśród zwykłych ludzi wzrasta. Na szczęście po jakimś czasie(gdy czynnik przestaje oddziaływać) efekt zaczyna zanikać. Podobny efekt obserwujemy w każdym aspekcie życia. Sprawa ma się inaczej gdy jakaś informacja jest nam tłuczona cały czas, bądź według krzywej zapamiętywania(żeby coś na stałe zapamiętać musimy sobie to powtórzyć pod wieczór dnia w którymś się czegoś dowiedzieliśmy, następnie tydzień później i miesiąc później jeszcze dalej dwa miesiące trzy miesiące no i w tym momencie możemy powiedzieć, że już mamy wbite w głowę na dobre).

W ten sposób utrwalamy informację, przeświadczenie(trafne, bądź nie). Nie będziemy rozpatrywać w tym miejscu etyczności tegoż, że procederu, natomiast zajmijmy się jak to pani Kasia Rosłaniec została sławna.
potrzebna w tym miejscu będzie kolejna teoria.
Kasia musiała zrobić prace dyplomową. no i zrobiła. Najpierw pomyślała no o czym to ma być. No o życiu,
-dobre.
Jedziemy dalej o miłości,
-genialne.
O młodych ludziach,
-ja pierdole, genialne.
O biedzie
-majstersztyk.
Okraśmy to jeszcze filozofią (jakże polską) jeśli ma kasę to na pewno kradnie, mataczy, daje dupy itd. Zamieszajmy jeszcze w rondelku, pyk magiczną różdżką i jest. Hicior niebywały, rekordy oglądalności w kinach. Zastanówmy jak ma się do tego Polański, który chcąc nie chcąc zwrócił na taki temat uwagę mediów i publiki. W życiu to jednak trzeba mieć szczęście. Do tego przyroda nie lubi pustki. W miejsce Polańskiego teraz mamy Rosłaniec. W pierwszym momencie jak usłyszałem jej nazwisko pomyślałem: kurcze to musi być ktoś wielki(pewnie tak wielki jak Katarzyna Grochola). Pomyślałem tak, ponieważ sporo wyżej w google można znaleźć katarzynę rosłaniec niż kasie rosłaniec. co poniekąd może dawać złudzenie prestiżu takiej osoby tym bardziej, że Kasia ma tylko 29 lat.
My w tym miejscu nie mamy oczywiście nic przeciwko robieniu kasy w taki sposób. Trafiła się jej okazja, akurat było głośno o dzieciach dających dupy, więc czemu tej okazji nie wykorzystać. Natomiast stanowczo przeciwstawiamy się wyciąganiu jakichkolwiek wniosków nt. rzeczywistości z filmów. Tym bardziej, że nie jest to film dokumentalny tylko dramat, czyli zdarzenia mogą(są?) być zmyślone. Chcesz zobaczyć jak wygląda rzeczywistość to wyłącz kompa, telewizor, radio i wyjdź na miasto, do znajomych, gdziekolwiek- sam zobacz.

Kto nie oglądał jeszcze, ma szczęście u mnie wszystko za free. no prawie, bo to tylko wersja krótkometrażowa z 2006, tej z 2009 nigdzie nie ma, tzn jest, ale w kinach, ale zanim obejrzę pójdę do galerii zarobić na film ;-)



Albo nie, pójdę z moim sponsorem na ten film