October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

niedziela, 13 grudnia 2009

Gorliwy neofita


neofita
Określenie to stosuje się do nowego wyznawcy danej ideologii lub do polityka zmieniającego przynależność partyjną. Ma ono wtedy charakter ironiczny i podkreśla jego przesadną gorliwość oraz niejednokrotnie ostentacyjne obnoszenie się z nowo przyjętymi zasadami.
wikipedia

Ile ja w życiu takich osób widziałem. Całe multum. Zastanawia mnie zawsze jak taki człowiek może się z dnia na dzień odwrócić od swoich założeń i zacząć krytykować to co robił, wierzył jeszcze niedawno. Być może tego nie rozumiem, bo nigdy nie wygłaszam pochopnych też, jeśli już to nagle się z nich nie wycofuje, tylko po cichaczu. Bo gdy myślę sobie, że raz mówię to a raz to krytykuje. Gdy czegoś jeszcze nie znam powstrzymuje się od komentowania np. słyszę jakąś piosenkę i wydaje mi się fajna to nie krzyczę od razu: kurwa, słyszycie jaka zajebista piosenka. i słucham jej co chwila a po tygodniu mówiąc, że chujowa jest i ten komu wydaje się, że jest fajna jest gupi. Hipokryzja co nie? Chciałbym ten temat zilustrować na dwóch dobrze znanych nam wszystkim przykładach czyli rozwojowi muzyki klubowej od roku 2000 i obecnych trendach neopoganizacyjnych współczesnej Polski.

Równie ciekawe dla mnie jest, że nasz neofita już od pierwszego nawrócenia już nigdy się nie nawraca i swoje pierwsze objawienie uważa za wiążące. Może wstydzi się przyznać, że zbłądził?
Czy nawrócić można się tylko raz? Otóż nie, ale osoba taka za zwyczaj lubi palić za sobą mosty. Tzn. promowane przez siebie zachowania bardzo silnie chwali, wiec gdy zmienia zdanie na przeciwne musi krzyczeć jeszcze głośnie, wiec trudno było by sobie wyobrazić jak głośno musiała by ta osoba drzeć ryja aby powrócić do zdania pierwotnego. Chociaż istnieje tutaj ryzyko uznania takiej osoby za mało wiarygodną, bez zdania, miotająca się niczym chorągiewka na wietrze, lub za osobę psychiczną, bo tak ryja drze. A wszystko było by ok. gdyby nie darła tak ryja od początku(jest to niestety wynikiem przyjęcia miary jakoby wartość osób mierzono w ilościach decybeli, które z siebie wydają). Poza tym zauważam niepokojąca tendencje u współczesnej populacji. Ludzie lubią się kłócić. Czemu? A bo tak. (Ale o tym innym razem wpisie dyskusja z burakiem).

Pamiętam jeszcze tych ludzi którzy spuszczali się jaka to wyjadana impra była. Jak się cieszyli, że idą na następną. Jak sami bawili się atomiksem jak muza z głośników była słyszana z kilometra koszulki clubbasse, jak nosili białe rękawiczki, jak wyskoczenie jako pierwszy na parkiet było uznawane za punkt honoru, jak widziałem te ich skrzywione miny gdy sami byli na parkiecie, te pretensje do innych, że nie umieją się bawić. Dziś widzę tych samych ludzi którzy jeszcze niedawno śmiali się z rękawiczek muzykę tę nazywają wiksą białe rękawiczki uznają za szczyt siary. Dziś na dyskotekę nie pójdą, bo z wixą nie chcą mieć nic wspólnego a usłyszenie utworu o tempie ponad 100 uderzeń na minutę kojarzone jest jednoznacznie(polecam w tym miejscu Mozarta- 60 uderzeń na minutę). A wszystko to, bo jakimś gością z wytwórni nie podobało się, że Polacy robią biznes na muzyce bez nich. A że dobrym sposobem walki jest ośmieszenie reszta już gładko poszła. W zamian dali nam Tiesto van Burena Gielena i całą resztę a chodziło w tym wszystkim tylko i wyłącznie o kasę. Polskie techno trwało by po dzień dzisiejszy gdyby Kriss i spółka chcieli podzielić się kasą.
A wracając do naszych żałosnych neofitów początkowo przerzucili się na to co im wielki brat daje czyli na trance, a że trance, też zaczynało się stawać popularne wkraczając do miejsc, których chcieli unikać i tego się wyparli zniżając się coraz bardziej najpierw do hausu, później do elektro, aż wychodzą całkowicie z tej rodziny gatunków do całkowicie niszowych takich jak reggae, funky i huj wie co, może i nawet do disco. Panowie ci pamiętają że najbardziej szczekać mają na techno. Tacy gorliwi neofici.
Kolejnym a zarazem ostatnim przykładem będą nawróceni katolicy, tacy którym nie chce się chodzić do kościoła i znajdą sobie 100 wymówek dlaczego. Słyszałem wiele razy od takich, że zamiast iść do kościoła lepiej jest się samemu pomodlić w skupieniu, że chodzenie do kościoła co tydzień jest głupotą, że ten przymus jest idiotyczny. Na pierwszy rzut oka te ich tezy wyglądają dość logicznie, ale i tu znajdziemy nieścisłości. To ja pytam takiego neofitę: to jeśli uważasz, że zamiast iść do kościoła lepiej się pomodlić, to powiedz mi kiedy się ostatnio modliłeś. Co się okazuje, że nie pamięta.
Innym ciekawym aspektem jest też to, że taki neofita ignoruje swoje subiektywne, bądź obiektywne odczucia spostrzeżenia na rzecz nowo przyjętej doktryny. Dziwi mnie to o tyle, że to oni wytykają brak refleksji nad punktem spornym tradycjonalistą.
Warto też wspomnieć, że gorliwy neofita to rodzaj pożytecznego idioty który za zadanie ma powtarzać wbite mu banialuki.

Wszystko było by dobrze gdyby taki neofita osiągał swoje „oświecenie” sam. Jednak najczęściej dzieje się to za sprawą jego otoczenia, mediów i innych grup nacisku. Ale czy o takim neopoganinie można powiedzieć, że jeśli jego wiara a ściśle niewiara zależna i tożsama jest z jakąś grupą osób, że jest sekciarzem? Myślę, że spokojnie można go tak nazwać, bo jeśli boi się powrócić do swojej pierwotnej koncepcji ze względu na jakąś formę nacisku np. wyśmianiem to już można mówić o terrorze.
Z deszczu pod rynnę, jak mawiali dziadowie.

czwartek, 10 grudnia 2009

krzyż cd.

Po ostatnich wydarzeniach katolicyzm jak i jego główny symbol krzyż, są w delikatnej defensywie.
Przy robieniu rzeczy złych zawsze jest miejsce dla dwóch typów osobowości, czyli ludzi złych i pożytecznych idiotów.
O ile można zrozumieć tych pierwszych, ponieważ działają w imię prywaty i osobistych interesów. O tyle tych drugich nie można zrozumieć w żaden sposób, bo działają w imię interesów tych pierwszych.
Ale spróbujmy!! A więc tak: jak wiemy pożyteczni idioci zawsze pojawiają się po akcji tzw. ludzi złych. Pożyteczni idioci to pachołki i łatwo nimi manipulować. Ludzie źli dobrze o tym wiedzą i swoje pseudo-tezy mieszają z faktami tak aby ich chorągiewki uznały to za prawdę.
foto z bloga Senyszyn

Przykładem pierwszego typu ludzi jest na pewno Joanna Senyszyn euro posłanka. Jest bardziej lewicowa niż cała lewica razem wzięta np. taki Józef Oleksy nazwał ją kilka dni temu zjawiskiem samym w sobie. Joasia ma ostatnio parcie na szkło. Była niedawno z Cejrowskim w TVP info. Później nawet u samego Tomasza Lisa. Szkoda tylko, że ta pani nie różnicuje swojego repertuaru. Najpierw naskrobie coś na swoim blogu to samo powie w TVP info, u Lisa też to samo. Gdy jej wrzaski nikogo nie ruszają zaczyna krzyczeć głośniej i głośniej, głosząc swoją herezję, posuwając się nawet do bluźnierstwa. W tym swoim spektaklu kobita całkiem się zatraciła. Powiedziała nawet, że krzyż w Sejmie został zawieszony nielegalnie. he he a to dobre. Asia na pewno tęskni za czasami PRL-u gdy takie rozwiązania nie były możliwe. Pogląd na świat naszej bohaterki różni się znacznie od wyobrażenia przeciętnego Kowalskiego. Zastanawia mnie tylko jedna sprawa czy Senyszyn liczy na to, że jej kontrowersyjne podejście znajdzie dość liczną rzeszę wyznawców w Polsce(w co wątpię), czy też może liczy na jakiś angaż przy niszczeniu polskiej świadomości i tożsamości.

Drugiego typu jakiś trzech pajaców z Wrocławskiego LO.
Wyżej wspomniani nie wysuwali takich tez wcześniej. Oczy "otworzyły" im dopiero media a w dalszej kolejności Joasia. Wcześniej nie chodzili na religię, bo im się po prostu nie chciało. Chcieli zaimponować przed kolegami to nawet petycję napisali. A w petycji chodziło im o wywieszenie wszystkich możliwych symboli religijnych. Czemu tak twierdze, ponieważ napisali tak "Umieszczanie symboli religijnych w publicznej instytucji odbieramy jako przejaw faworyzowania przez szkołę konkretnego światopoglądu". Ktoś może powiedzieć, ale to nie tak. To chodzi o to żeby w szkole nie było żadnych symboli, wtedy nie było by żadnego faworyzowania żadnych światopoglądów. Otóż było by faworyzowanie ateizmu. Tak ateizmu, bo jak bardziej można faworyzować ateizm niż usuwanie konkurencyjnych znaków religijnych(o zastąpieniu znakiem ateistycznym nie ma mowy, bo o ile mi wiadomo takowy nie istnieje)

Jest jeszcze jeden typ tzw. mieszany, czyli trochę tego i tego. przykładem jest Joasia Krupa, która z jednej strony będąc modelką i aktorką musi dbać, aby ludzie o niej nie zapominali a z drugiej strony daje się manipulować bandzie zdemoralizowanych przeciwników kościoła. Bo ochronę zwierząt na pewno nie chodzi, bo każdy człowiek oglądający ten plakat nie zwraca uwagę na jego przesłanie, tylko na dupeczkę w negliżu.http://wiadomosci.onet.pl/138191,21,0,pokaz.html
Tu występuje podobna kwestia jak w reklamie. Jest wiele reklam ciekawych, które nasz poruszają a nie wiemy co było promowane np. tak reklama kronopolu. straszna afera była, że w reklamie była (sic!) murzyńska pupa. Mimo, że przez chyba 3 dni ją w wiadomościach wałkowali to i tak mało kto pamięta co ten kronopol produkuje.
Moim zdaniem Krupa się źle zachowała robiąc akurat teraz taką sesję zdjęciową, ale może właśnie o ten timing chodziło. Jeśli tak to mam nadzieje, że zarobi na tym kupę kasy i niech spierdala!

sobota, 5 grudnia 2009

Nowy porzadek?- UE

Działo się ostatnio wiele ważnych rzeczy np. takie powstanie Unii Europejskiej. Przy okazji lewaki będą myśleć jak nam tu narzucić polityczna poprawność. Najważniejsze w tego typu koncepcji żeby kogoś broń Boże nie urazić, tfuu.. raczej boże, bo jak wiadomo słowo Bóg odnosi się do boga chrześcijańskiego. Wiemy przecież, że chrześcijaństwo a w szczególności katolicyzm jest politycznie niepoprawny. Stąd pomysł włoskich lewaków aby krzyże z przestrzeni publicznej usunąć. A zaczęło się od ukarania Włoch za krzyże w jednej ze szkół. Niejaką Soile Lautsi tak nie mogła znieść krzyży w szkole, że nawet zaczęła się procesować ze szkołą. Jak i to nie dało rezultatów poleciała do samego Strasburga gdzie o dziwo zapadł pozytywny dla niej wynik. Nawet zasądzono dla niej odszkodowanie w wysokości 5 tys. euro za jak to określono, straty moralne. I w tym momencie dowiadujemy się, że nasza religia jest niemoralna. Co z tego, że to właśnie chrześcijaństwo jest jednym z głównych systemów moralnych na naszej planecie. UE preferuje jakiś wyższy, jeszcze niedoprecyzowany system moralny. Wyższy stopień moralności, który charakteryzuje się głównie przyzwoleniem zabijania dzieci nienarodzonych, zabijaniu niedołężnych i promocji homoseksualizmu. Myślę, że na pewno wiele z tego nie wyniknie. Powstało nowe imperium, które jak wszystkie dotychczas na tym terytorium upadały, tylko szkoda, że te tak szybko.

A wracając do politycznej poprawności to jak wiemy suwerennych państw dotyczyć nie musi, np. Szwajcarii, której to obywatele niedawno wypowiedzieli się przeciwko budowie minaretów na swoim terytorium. Co prawda już tamtejsi lewacy zapowiedzieli skierowanie sprawy do Strasburga, ale jak miewam nic tego nie będzie. Przecież Szwajcaria to suwerenny kraj, który może budować na swoim terytorium co chce, a jak nie to nie.
A u nas może niedługo zaczną powstawać takie kwiatki jak w Kanadzie

Znalezione na: http://hansklos.blogspot.com/