October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

sobota, 12 czerwca 2010

Solidarni 2010.

Film ukazał się już jakiś czas temu, ale dopiero teraz miałem czas obejrzeć go w całości. Jest to bardzo dobry dokument w formie zapisu rozmów, jakie autorzy nagrali w dniach żałoby narodowej i pogrzebu pary prezydenckiej na Wawelu.
Pierwsze co się rzuca w oczy to trafność spostrzeżeń, do tego dochodzi duża trzeźwość umysłu nawet przy tak dużych emocjach. Kłóci się to trochę z medialną rzeczywistością w której to Kowalski jest idiotą niezdolnym do autorefleksji.
Polacy potrafią się jednoczyć w ciężkich momentach, co jest niewątpliwą zaletą. Myślę, że Polacy potrafiliby się też zjednoczyć w czasach spokoju, tylko ktoś nieustanie mąci i skłóca Polaków. Kim są te osoby? Przekornie są to właśnie ci którzy taką łatkę przyklejali nieżyjącemu już Prezydentowi Kaczyńskiemu i jego bratu- przyszłemu Prezydentowi Polski. Przy wyborach podziękujemy już obłudnikom i przy okazji ich zapleczu medialnemu. To może się udać. Liczę na was!

A teraz zapraszam do tytułowego dokumentu.


















niedziela, 6 czerwca 2010

Słoneczka moje kochane!


Na wstępie chciałem wam wszystkim złożyć serdeczne, choć spóźnione życzenia z okazji Dnia Dziecka. Tematem dzisiejszego wpisu oczywiście będą nieletni.
Dzisiaj obejrzymy filmik. Co prawda rzecz działa się już stosunkowo dawno, ale nie odmowie sobie komentarza w tej sprawie.



No i znowu "dupczące", "bezmyślne" Polki. Raz już o tym pisałem przy okazji zadymy związanej z "filmem" galerianki.
http://teoriazycia.blogspot.com/2009/10/galerianki_12.html
Lubicie hardcore co? A teraz sprowadzę was na ziemie. Podobnie jak to było z galeriankami próżno byłoby szukać młodocianych praktykujących tego typu procedery. Chociaż z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że jest to możliwe, ale raczej jako margines niż powszechność. Poza tym tak fajnie wpisuje się w ukształtowany już stereotyp na temat młodzieży gimnazjalnej.
A wracając do naszych precedensów, to dziś żyjemy w takich czasach w których wyjątek już nie potwierdza reguły, tylko jej zaprzecza. Jest to najprawdopodobniej wynikiem działalności mediów, które to w pogoni za sensacja zatraciły się bez opamiętania. Mediów nie obchodzi 99,2% w miarę normalnie zachowujących się ludzi, tylko te 0,8% dewiantów. Wszystko byłoby fajnie gdyby przestrzegano przed takim niepożądanym elementem jednocześnie uspokajając, że to tylko margines. Dzieje się natomiast odwrotnie, media "alarmują", przed "plagą" itp. itd. zawyżając dane w celu szokowania odbiorcy. Ludzie lubią być szokowani i dają za to pieniądze. Jak chcecie to też was poszukuje trochę i do za darmo!!! Daje tu lina do "najprawdziwszych" z "prawdziwych" historii zwanych tez legendami a konkretniej miejskimi legendami.

http://atrapa.net/legendy

sobota, 5 czerwca 2010

typy osobowości a rozwój cywilizacji.

Pisałem ostatnio o rozwoju cywilizacji i o tym, ze każdy człowiek na świecie powinien specjalizować się w czym. kazdy z nas jest inny i to sprawia ze cywilizacja może trwać dalej.
Ludzie dzielą się pod względem cech charakteru na 4 podstawowe grupy jak flegmatycy, melancholicy, cholerycy i sangwinicy. lub tez ze względu na neurotyczność, introwersje, ekstrawersje i równowagę emocjonalną.
przy czym niespodzianka jest, że równowaga emocjonalna znajduje się miedzy sangwinikiem a flegmatykiem. większość z was pierwszy raz słyszy takie określenie jak sangwinik, być możne dla tego ze z pośród 4 podstawowych typów jest najbardziej normalny. Ludzie zwykli szkalować najbardziej flegmatyków i melancholików jako nie normalnych, uznając przy tym ze ekstrawertyzm jest najlepszy, jedyny i niepodważalny.
Takie podejście jest z jednej strony zrozumiale, przecież każdy utożsamia się z swoim typem, do tego melancholicy i flegmatycy nie zwykli się żarliwie bronic w przeciwieństwie np. do choleryków, którzy to z natury są agresywni. prześladowania flegmatyków i melancholików najbardziej widać chyba w szkole podstawowej gdy dzieci już zaczynają sporo oglądać telewizji, gdzie przeważają amerykańskie produkcje. Amerykanie na ogół prezentowani w telewizji są jako ludzie sukcesu- ekstrawertycy, niepoprawni optymiści, co zaburza obiektywny osąd świata przeciętnemu obserwatorowi. Nie neguje w tym miejscu zalet ekstrawertyzmu, ale chce zwrócić uwagę ze stawianie na jeden typ osobowości to ślepy zaułek. Może i ekstrawertyzm jest droga do spektakularnych osiągnięć, ale ktoś musi wykonywać czarna robotę np. flegmatyk, który wykonuje z pokora zadania przy których choleryk kolokwialnie mówiąc, by ocipiał np. flegmatycy doskonale sobie radzą w pracy za biurkiem i przy rożnego rodzaju planowaniu, natomiast sangwinik możne przewodzić zespołowi.
Tak wiec udowodniliśmy, że rozwój cywilizacyjny dokonywać się będzie przy równowadze miedzy 4 typami osobowości, przy czym równowaga nie oznacza po 25 proc. dla każdego typu tylko np: 1:2:4:5.
Stawianie na jeden typ osobowości prowadzi donikąd z dwóch powodów.
Pierwszy to ze taki "przestawiany" sangwinik nie będzie tak dobry jak naturalny sangwinik, łatwo można to zauważyć chociażby obserwując ludzi pierwotnie leworęcznych, dziś praworęcznych. Co prawda dają sobie rade posługując się prawa ręką, ale nie wykazują specjalizacji w tym obszarze.
Drugi powód, co prawda dość odległy, ale prawdopodobny to perturbacje związane z dynamika populacji. Przykładem w tym miejscu możne być model "wąskiego gardła" znany z genetyki, polega on na tym że w wyniku jakiś fluktuacji środowiska większość populacji ginie pozostawiając po sobie tylko mało zróżnicowany fragment gatunku, który był odporny np. na dany typ wirusa. Dlatego tez uważam, ze np. melancholicy nie powinni być wyeliminowani z populacji w wyniku konkurencji wewnątrz gatunkowej tylko np. w wyniku zmieniającego się środowiska. Może się tez tak zdarzyć, że do zmieniającego środowiska, to właśnie oni przystosują się najszybciej i tylko oni przetrwają, kontynuując gatunek. A teraz wyobraźmy sobie, że wcześniej wyeliminowali ich cholerycy, to byłby koniec cywilizacji. Tak wiec uważam, ze nie powinniśmy dążyć do ujednolicania populacji, tylko do właśnie cementowania różnic. Gdy zaakceptujemy te różnice, będziemy mogli maksymalnie wykorzystać potencjał związany ze specjalizacją i różnorodnością.