October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

czwartek, 10 listopada 2011

Narodowe Święto Niepodległości.

Narodowe Święto Niepodległości jest jednym z najważniejszych świąt w Naszej ponad tysiącletniej historii. Jeżeli ktoś nie uznaje tego święta neguje też wolność Polski.

Naturalne jest, że każdy Polak, który miłuje wolność, dnia 11 listopada będzie to chciał w jakiś sposób zamanifestować. Wynikiem tego jest tradycja Marszu Niepodległości. W takim marszu powinien iść każdy kto poczuwa się choć trochę Polakiem. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w do manifestowana dołączyły osoby niewierzące, homoseksualne czy innego koloru skóry. W marszu chodzi o podkreślenie istnienia niezależnie istniejącej Polski. Jeśli ktoś tego nie rozumie, zwyczajnie świętowanie może sobie odpuścić.
Problemem natomiast stanowi to, że istnieją grupy ludzi w Polsce i za granicą, które by chciały zabronić Polakom manifestowania ich odrębności i niezależności. Niezależnie od tego co by mówili przeciwnicy marszu, ich intencjami jest podważenie suwerenności Państwa Polskiego.
Takim doskonałym przykładem jest środowisko Gazety Wyborczej, które nie cofnie się przed niczym, aby Nas z tej wolności pozbawić. Działania tej grupy są wielopoziomowe, poczynając od zohydzania wszystkiego co polskie po fizyczną blokadę Marszu. Mają w dupie polskie prawo, które jasno mówi: § 1: „Kto przeszkadza lub usiłuje przeszkodzić w organizowaniu lub w przebiegu niezakazanego zgromadzenia (…) bezprawnie zajmuje lub wzbrania się opuścić miejsce, którym inna osoba lub organizacja prawnie rozporządza jako zwołujący lub przewodniczący zgromadzenia (…) posiadając przy sobie broń, materiały wybuchowe lub inne niebezpieczne narzędzia (…) podlega karze aresztu do 14 dni, karze ograniczenia wolności albo karze grzywny”. A w § 2: „Podżeganie i pomocnictwo są karalne”.

Pełnymi garściami czerpią też z sowieckich wzorców, które to wszystko co niesowieckie utożsamiali z faszyzmem.
GW nie odgranicza się oczywiście, tylko do postaw "antyfaszystowskich". Walczy też z rasizmem, który to ponoć jest jak patriotyzm. http://wyborcza.pl/1,76842,4393674.html
Ciężko, więc nie zgodzić się z Rymkiewiczem, że "Agora to duchowy spadkobierca Róży Luksemburg".

My jako naród powinniśmy odrzucić ten trefny, michnikowy przekaz i na dobry początek uczestniczyć w tym corocznym święcie. Chodź na Marsz!!!

niedziela, 6 listopada 2011

KiCZ czy SZKiC, czyli dywagacje o ruchawce w Sejmie.


Cała Polska już od ponad dwóch tygodni żyje tym, co dzieje się po prawej stronie sceny politycznej. Mnożą się najróżniejsze scenariusze nt. tego co zrobi Zbigniew Ziobro po wydaleniu z PiS. Rozważmy kilka z nich.


Wyjściowym założeniem jest to, że Ziobro, Kurski i Cymański do partii nie wrócą. Chociaż zapowiedzieli, że się będą odwoływać.

Dobrze a więc mamy ich trojkę poza partią. Jeśli zbyt mała ilość posłów pójdzie za nimi to po prostu wyżej wspomniani pogrążą się w politycznym niebycie. My jakoś słabo w to wierzymy, więc porzućmy ten trop.

Innym scenariuszem jest wyjście z PiS jeszcze kilkunastu do dwudziestu kilku posłów i próba budowania nowej formacji. Nazwijmy ją KiCZ(Kurski, Cymański, Ziobro). Kluczowe dla notowań KiCZu będzie poparcie Ojca Rydzyka. A jest się o co bić, bo to elektorat 4-5proc.

Teoretycznie do KiCZu może dołączyć Schetyna, który to po degradacji przez Tuska ze stanowiska Marszałka sejmu może upatrywać w tym swoją szansę. Partia nosiła by wtedy nazwę SZKiC(Schetyna, Ziobro, Kurski i Cymański)
Ze SZKiCem byłby taki problem, że była by to partia podobna do PO. Linią SZKiCu było by głównie krytyka PO i PiSu. Partia ta reanimowała by hasło POPiSu. Działania takiej partii były by czysto piarowskie. Polityka partii polegała by na nieustannym gwiazdożeniu. SZKiC mógłby dość do władzy po zużyciu się Platformy.

Załóżmy jeszcze, że rozłam w PiSie jest ukartowany przez Kaczyńskiego, który to obrał strategię zmiany wizerunku swojej partii na bardziej centrową, sympatyczną otwartą. Taka zmiana wizerunku miała miejsce podczas kampanii prezydenckiej. W kampanii parlamentarnej zresztą też, świadczy o tym chociażby zaangażowanie "Aniołków Prezesa". Dalszym krokiem było by odcięcie się od wizerunku moherowej partii(elektorat ten przeszedłby do KiCZu). Jeśli wszystko poszłoby dobrze to sumarycznie przyszli koalicjanci, PiS i KiCZ zyskali by sporo punków. PiS wepchnąłby się do centrum odbierając sporo punktów PO a KiCZ usadowiłby się na prawo od PiS.

KiCZ mógłby podjąć współpracę z innymi partiami prawicowymi takimi jak Prawica Marka Jurka, czy oczyszczonym już PJNem. Na wsparcie KNP, KiCZ raczej nie ma co liczyć, bo Mikke nie zwykł popierać perspektywicznych przedsięwzięć, poza tym nie toleruje zwierzchnictwa.

A jak będzie czas pokaże.

czwartek, 3 listopada 2011

Zaduma.


Właśnie jesteśmy po świętach Wszystkich Świętych i Zaduszkach. Jeszcze znicze na cmentarzach nie dogasły, więc dorzucimy swoje trzy grosze na temat śmierci, przemijania i szacunku dla zmarłych.

Można Polakom dużo zarzucić jeśli chodzi o głębie ich przeżywania świąt religijnych czy to Wielkanocy, Bożego Narodzenia czy chociażby ostatnich dni. Prawda jest taka, że spora część społeczeństwa nawet jakby chciała się jakoś zadumać, to po prostu nie potrafi. Co prawda jeden z takim drugim może spuścić głowę i powiedzieć, że przeżywa, ale ja wiem, że tak nie jest. Kontemplacja nad śmiercią jest trudna wbrew temu co mówiliby wam co niektóre bystrzachy. Znam nawet takiego jednego co twierdzi, że wszystko potrafi sobie wyobrazić, tylko, że przy weryfikacji już bywa różnie, ale nieważne.

My jako chrześcijanie mamy sprawę pod kontaktu z Bogiem dość prostą. Duchowo jest to prostsze niż np. w hinduizmie, tak więc trochę dziwi fakt, że Nasi chrześcijanie są w takiej a nie innej kondycji duchowej. Mimo stosunkowo niewielkich wymagań jakie stawia nam religia, Polacy radzą sobie bardzo słabo, ale ja uważam, że nie jest to tylko kwestia samej wiary, ale i intelektu.
Taki przeciętny Polak oprócz nikłej wyobraźni nie posiada zdolności interpretacyjnych. Tak więc nawet jeśli do popkultury dostaje się coś nad czym powinien się pochylić i zadumać, tego nie robi, bo nie potrafi.
Doskonałym przykładem jest poniższy utwór. Piosenka ewidentnie o śmierci. Nie będę się tu wdawał w jakąś szczegółową interpretację, ale chodzi mniej więcej o to, że przy spotkaniu z Bogiem, będziemy, że tak dosadnie to ujmę, z gołą dupą. Wszystkie rzeczy jakie mamy od Niego pochodzą. Nie powinniśmy się dlatego jakoś szczególnie przywiązywać do przedmiotów. No i oczywiście o tym, że zaświatów nie ma już powrotu.
Nie wiem może moi rodacy nagle zaczęli z niecierpliwieniem oczekiwać na spotkanie z Panem i wesoło powtarzają "pójdę boso...", ale wydaje mi się, że nie. Mają takiego samego cykora przed śmiercią jak zawsze. Wcale nie pragną rychłego spotkania z Panem Jezusem a śpiewają tak, bo nie wiedzą, że tekst traktuje o śmierci.
Mylę, że rodacy tak namiętnie to śpiewają, bo im się z plażą kojarzy. Utwór najbardziej popularny był latem to pasuje jak ulał do chodzenia bosą stopą po rozgrzanym piasku np. Morza bałtyckiego.
Jeśli mamy na blogu jakiegoś "młodego wykształconego z dużego miasta" to sugerujemy przesłuchać jeszcze raz. To naprawdę nie jest o plaży;)



Miało być jeszcze o szacunku dla zmarłych. To proszę. Niżej można zobaczyć i usłyszeć jaki szacunek dla tragicznie zmarłych mają nasze, kochane władze. Tytuł filmu "Pogarda" jest jak najbardziej adekwatny to stanu jaki panuje w sercach i umysłach władzy i ich popleczników względem reszty społeczeństwa.