October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

czwartek, 21 marca 2013

Papież Franciszek

Co prawda już trochę wiemy na temat nowego Papieża, ale jeśli ktoś nie odrobił lekcji to może u mnie zapoznać się z sylwetką następcy Świętego Piotra. http://www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/14032013/10179325 http://radiowarszawa.com.pl/2013/03/salon-dziennikarski-nowy-papiez-i-gospodarka/
Myślę, że po takiej dawce możecie mieć jakieś ogólne pojęcie o nowym pontyfikacie Papieża.

poniedziałek, 11 marca 2013

Co powiedział Gliński?

Fortel Kaczyńskiego z tabletem był pstryczkiem w nos Donka i jego przydupasa w osobie Kopacz. Media musiały to nagłośnić, ale niestety jak to zwykle bywa umknęło meritum.


Kopacz bała się wpuścić do sejmu Glińskiego i słusznie, bo ten gość po prostu rozwala system. Profesor Gliński ma po prostu nienaganną prezencje. Wypada w mediach, wywiadach, programach znakomicie. Jeśli powiem, że nie ma drugiego takiego w Polsce o wiele się nie pomylę.
Gliński posiada najlepsze cechy Donalda T. i Kaczyńskiego. Wiem, że dziwnie to brzmi, ale prezencje Donek ma całkiem dobrą, Gliński nawet lepszą. Merytorycznie i intelektualnie profesor Gliński dorównuje Kaczyńskiemu(niektórzy pewnie powiedzą, że przewyższa). Jedyny słaby punkt jaki dostrzegłem jak na razie to nudne wpisy na facebooku profesora, które są zazwyczaj suchymi relacjami, których w większości nie czytam, ale do meritum.

Gliński swoje wystąpienie programowe odbył niestety nie w sejmie, ale poza nim. Szkoda, że Polacy nie mogli go obejrzeć, bo było naprawdę merytoryczne. Krótka diagnoza co jest źle, następnie podanie recepty na wyjście z problemów.

Gliński wypowiedział się bardzo klarownie, nie "spalił się", był bardzo pewny jakby już po raz któryś wygłaszał expose.

Najbardziej u Glińskiego podoba mi się realne spojrzenie na problemy. Nie jest doktrynerem. Doskonale wie, że czarodziejskie słówko liberalizm, czy jeszcze gorzej socjalizm nie załatwiają wszystkich problemów. Proponuje to co się sprawdziło. Szuka pieniędzy tam gdzie są i chce dawać tam gdzie są potrzebne.

Zgadzam się, że konieczna jest reindustrializacja kraju, liberalizacja gospodarki, deregulacja, odbiurokratyzowanie, powiązanie edukacji z potrzebami rynku, ale i pomoc najbiedniejszym jak i wspieranie rozrodczości.
Naprawdę warto posłuchać co do powiedzenia ma profesor Gliński. Całe wystąpienie poniżej.
  Jeśli komuś jeszcze mało to proszę obejrzeć ten filmik: Gliński to nowa jakość w polityce.

czwartek, 7 marca 2013

Naprawdę to już koniec Donalda T.

Gdy PRL dogorywał też trącił śmiesznością. Dziś śmieszność dla rządu jest jeszcze bardziej groźna niż kilkadziesiąt lat temu. To już ostateczny koniec tego układu.

Ten klip chyba znają już wszyscy...


Pitera niewiele lepiej:
http://www.fronda.pl/a/jedzcie-szczaw-kulturalnie,26710.html

Tak w skrócie to Pitera uważa, że dzieci nie jedzą śniadań, bo nie ma takiej tradycji.
Nie do  końca wiadomo, czy jest to tradycja niejedzenia śniadań, czy brak tradycji jedzenia. Wbrew pozorom ma to znaczenie, bo jeśli to drugie to pół biedy.

Jak to pierwsze to wiadomo: tradycja->tradycjonaliści->konserwatyści->PiS. (Ja tych schematów myślowych nie wymyślałem. Jak ktoś chce się czepiać to nie ten adres.)

Dobra ale trzeba by było jakiś dowód wyprowadzić. Założenie jest takie, że nie ma biedy, bo być nie może, bo rządzi PO. Nie wdając się w niepotrzebne szczegóły stwierdzam, że dzieci nie jedzą śniadań, bo chcą się nażreć na obiad.

Nie trzeba być jakoś szczególnie biegły z etymologi żeby wiedzieć, że "obiad" pochodzi od frazy "objadać się". Znów na wierzch wychodzi ciemnogrodzka tradycja "anty" tym razem antyśniadaniowa. I to wszystko przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi!!!

Ale tak na poważnie to Pitera próbuje wmówić nam, że niedożywienie w żadnym razie nie zależy od ilości spożywanych kalorii, ilości i jakości poszczególnych składników odżywczych i mineralnych a od pory ich spożywania. Niezwykle to nieudolna próba obchodzenia łukiem tematu.

Znam taki jeden niskich lotów kawał, ale bardzo dobrze oddający grozę sytuacji:

Stoi Rumun na przystanku i smaruje chleb gównem. Podjeżdża autobus z amerykanami.
-Hej, Rumun, dlaczego smarujesz chleb gównem?
-Aaa.. bo bida.
Dali mu 100 dolców.
Stoi dalej. Podjeżdża autobus z Niemcami. Rumun znowu smaruje chleb gównem. Ci się pytają:
-Hej, Rumun, dlaczego smarujesz chleb gównem?
-Aaa.. bo bida.
Dali mu 100 euro.
Podjeżdża autobus z Polakami.
-Rumun, dlaczego smarujesz chleb gównem?
-Aaa.. bo bida.
-To po ch#j tak grubo smarujesz?



No i dziś nam rząd mówi: "To po ch#j tak grubo smarujesz?"

Platfuski nie mogą Nas już niczym przekupić i przy tym śmieszni. I czym jesteśmy biedniejsi tym oni śmieszniejsi. To już długo nie potrwa. Założę się, że teraz do głowy leminga będzie próbować się wtłaczać jakieś mody na oszczędzanie, ale to się nie uda. Czy ten rząd dotrwa do czasów gdy zostanie opublikowana przez któreś ministerstwo książeczka z poradami gdzie w lesie rosną zioła, które jadalne, z okresami wegetacyjnymi i wspaniałymi przepisami z "mlecza"? Okazuje się, że już jedną taką książeczkę mamy: http://domowy-survival.pl/2012/10/co-na-brak-pradu-radzi-polskie-msw/ następna to będzie koniec.