Czy Budapeszt nad Wisłą jest możliwy. O czym świadczą sondaże i co znowu majstruje mainstream. O tym dziś spróbujemy podumać.
Chyba już wszyscy przyzwyczaili się do tego , że PiS dogania PO później odpala się jakąś mega aferę z Kaczyńskim na pierwszym planie i PiS dołuje i tak cykl się powtarzał a teraz właśnie nie. Jakoś szczególnie sondażom nie wierze, bo uważam, że jest takie coś jak "grupa trzymająca sondaże", ale jednak o czymś nam mówią. Sondaże to takie krzywe zwierciadło z którego można wiele wyczytać jeśli się wie jak.
Do tej pory sondażami grało się na kilka sposobów. Najprostszy to był po prostu pompowanie tych co trzeba a zabieranie tym co nie wolno. Później przeszło to w trochę inną fazę, czyli ubywa platformie, ale dodamy palikatowi albo SLD. Stwarzało to pozór nie wybieralności Kaczora , szklanego sufitu na poziomie 30proc., braku zdolności koalicyjnej i tym podobnych bzdetów. Dziś prawie wszystko to znikło może poza pompowaniem prawicowych kanap jak Nowa Prawica czy PJN.
39proc. PiSu to daleko poza obręb żelaznego elektoratu PiSu. W sumie mainstream już powinien walić w gacie jak co poniektórzy jak np. Bartoszewski i Wojewódzki, którzy to oznajmili, że wyjdą z Pl jak PiS dojdzie do władzy. Poza tym z tych 39proc. już blisko do 45proc. i zgarnięcia całej puli. Niestety nie do zmiany konstytucji, ale do rządzenia samodzielnie jak najbardziej. Tak nawiasem mówiąc ciekaw jestem czy Bronek będzie wtedy takim wielkim zwolennikiem pokoju, braku jątrzenia i współpracy?
Może brak majdrowania przy sondażach wynika z założenia, że to wywoła hura optymizm w obozie PiSowskim i wtedy wyskoczy długo oczekiwana kontra, która to według wszelkich prawideł powinna wystąpić ze 3-4 tygodnie temu. Może ten stan wynika z konieczności gaszenia pożarów takich jak "powódź" w stolicy i wszystko co z HGW związane, poczynając od wchodzenia na gapę do ZOO.
Inna sprawa to wybory na szefa PO. Czy po wyborze Donka i ogarnięciu burdelu z tym związanego przyjdzie kontrofensywa? Ciężko powiedzieć, ale jeśli nie przyjdzie to chyba ostatnią deską ratunku będzie hodowanie Ruchu Narodowego. Chociaż jest to strategia ryzykowna, bo Kaczor świetnie sobie z nimi radzi, nie wdając się w zbędne dyskusję i konflikty.
Dużą szansą na pokonanie PiS była Europa+, ale Kwachu uchlewając się ją spalił. Czy było to z premedytacją? Być może tym bardziej, że Kwachu z Palikmiotem zbytnio współpracować nie chciał.
Jak będzie zobaczymy.















