October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

sobota, 14 września 2013

Gowin bez szans?

Trochę się działo ostatnio na Naszej scenie politycznej. Jednym z takich ważnych momentów było wyjście Gowina z Platformy. Prawdopodobnie założy swoją partię. Wielu ekspertów uważa, że Jarosław Gowin jest bez szans, ale czy na pewno?

Analitycy wieszczący porażkę Gowina jako głównego argumentu używają stwierdzenia jakoby popytu na konserwatywny liberalizm w Polsce nie było i w tym miejscu wymieniają kilka argumentów na poparcie swojego stanowiska.
Pierwszy argument to taki, że jkm z podobnymi sztandarami nie odnosi sukcesów. Mniejsza już z tym, że ten konserwatyzm w deklaracjach prezesa NP jest nikły, ale nie dlatego Korwin przegrywa bo stoi pod złym sztandarem, tylko dlatego, że jest politycznym idiotą, albo przegrywa specjalnie. Uważam, że jakby tylko się postarał to często gościłby na Wiejskiej, więc argument o braku popytu na ten brand jest nieprawdziwy.

Druga sprawa to fakt, że PO w 2005 roku miała podobny pomysł na politykę i uzyskała świetny wynik. Odejście PO od tych założeń nie było związane z znikającym targetem, ale z faktem, że Donald T. wolał się wysługiwać możnym.

Traktując politykę trochę jak rynek detaliczny można doszukać się wielu analogii. Interesując się trochę detalem jakiś czas temu doszedłem do smutnej konstatacji, że na sukces produktu w większej mierze składa się dystrybucja niż sama rozpoznawalność brandu, jego rozreklamowanie. Po prostu to co klient chce kupić  musi mieć dostępne w maksymalnie dużej liczbie punktów w których robi zakupy.  Dążę do tego, że taki polityczny klient sięgnie po to co będzie miał pod ręką, jeśli dotrze do niego Gowin to jest spora szansa, że go wybierze.

Ale to rozreklamowanie też nie jest bez znaczenia. Nie po to lewactwo robiło ten cały marsz przez instytucje, żeby mieć tylko strukturę. Chodzi też a może nawet przede wszystkim o propagandę, indoktrynację. Większość ludzi nie ma swoich poglądów, więc odwołuje się do tego co "gdzieś słyszeli", albo porywają ich słowa charyzmatycznych przywódców, wtedy mówią: "ten gość dobrze gada". To nic, że poglądy takiego wyborcy są niespójne, bo "dobrze gadać" potrafią ludzie w różnych obozach. Czasami wychodzą z tego eklektyczne konstrukcje, ale cóż.. Miałem taki przypadek osoby, która rzucała gromy na media, że dziennikarze czepiali się takich pierdół jak Kaczyńska z reklamówką na pokładzie samolotu a potrafili chwile później po włączeniu telewizora mówić: "o ten debil z PiSu", ale to tak w ramach dygresji.

Jest jeszcze trochę czasu do wyborów. Serial z odchodzeniem z PO się jeszcze nie skończył, więc i reklama będzie. Struktury republikanów są już całkiem rozbudowane. Jeszcze trochę show i może się udać. Dodatkowo całemu przedsięwzięciu sprzyja fakt, że panowie nie rozejdą się ze względów ambicjonalnych.

A czy ja kibicuje Gowinowi? Jak na razie nie może liczyć ma moją delikatną życzliwość.

czwartek, 12 września 2013

Izrael, Żydzi, Polska

Dość ciekawa dyskusja odbyła się niedawno w klubie Ronina. Co prawda pozostaje spory niedosyt, ale i tak to duży krok na przód.


Większość dyskutantów jakby była dziwnie przestraszona, w sumie nie wiadomo czym. Braun udając, że nie boi się tematu zachowywał się szczególnie nerwowo. Chyba tylko Żebrowski zachowywał tam zimną krew.
W sumie to tam wszyscy zbyt mocno się spinali. Ja cały film obejrzałem ze spokojem i nikt z obecnych tam nie wyprowadził mnie z równowagi ani na sekundę. Poglądy żadnego z uczestników nie były przesadnie kontrowersyjne. Słyszałem tylko, że ten cały Orzeł czy jak mu tam, groził, że zabroni publikacji materiału z tej dyskusji. Nie wiem czy tak ciężko przestraszony był, czy co, ale nie mam o tym człowieku najlepszego zdania chociażby ze względu na fakt, że kumpluje się z takim debilem jak bloger Corylus.
Niemniej cała dyskusja jest warta poświęcenia tych niespełna trzech godzin czasu.

środa, 11 września 2013

O gazyfikacji węgla raz jeszcze

Wrzucam dzisiaj screeny z dość ciekawej prezentacji, którą powiedzmy, że znalazłem. Jeśli kogoś moje komentarze i dopiski interesują w mniejszym stopniu a chce pooglądać tylko slajdy to sugeruję klikniecie na pierwszy slajd i posługiwanie się strzałkami efekt wizualny o wiele lepszy niż przewijanie myszką.





















A to instalacja na holzgas powstałą w Nazistowskich Niemczech. W wyniku braku paliwa konwencjonalnego nie tylko cywile, ale też wojskowi ratowali się paliwem z drewna. Nie jest to może instalacja szczególnie poręczna, ale jak najbardziej skuteczna. W związku z drożejącą ropą zainteresowanie tym paliwem może już niedługo wzrosnąć.

Co prawda nie na dużą skalę, ale technologia zgazowania drewna w warunkach gospodarstwa domowego sprawdza się znakomicie. Jest to technologia wydajna, ale też prosta. Widziałem już samoróbki takich pieców. Poniżej mamy taki mini piecyk oparty o tą technologię.
Cały bajer polega na ty aby rozdzielić strumienie powietrza. Pierwszy, mniejszy strumień jakby koksuje drewno a drugi służy do spalania powstałego gazu przy okazji "koksowania". Efekt można polepszyć zwiększając obieg powietrza, ale też bez przesady i doprowadzając parę, ale to już wyższa filozofia.
Jednym z produktów pyrolizy może być węgiel drzewny, doskonały jako paliwo zapasowe. 1kg węgla drzewnego to mniej więcej 1l benzyny. Co prawda węgiel drzewny jest lekki, ale brykiet powinien zadowolić już wielu malkontentów.

Gazyfikacja węgla może w dużym stopniu zmniejszyć zapotrzebowanie kraju na gaz ziemny. Dziś aż 90proc. importu gazu pochodzi z Rosji. Robienie interesów z monopolistą nie jest niczym sensownym, nieważne kto to by był.