October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

wtorek, 29 września 2009

Alicja T.


Oglądałem wczoraj program Tomasza Lisa. Gościem była oczywiście pani Alicja 1000. Gdy usłyszałem, że będzie ona występowała tam pomyślałem sobie niezła będzie jatka, jeśli ona będzie musiała się sama bronić. Bo jak wiemy pani Alicja T-1000 do inteligencji nie należy.
Niestety Alicja T. Tysiąc nie siedziała na foteliku przy Tomaszu.

http://www.tomaszlisnazywo.pl/

Tak jak się spodziewałem jeśli Alicja Tysiąc musiałaby się sama bronić, dostałaby wpierdol, bo już na samym wstępie facet z Gościa Niedzielnego zmiażdżył ją argumentami. Alicja k1(ostatnio przechrzczona na Alicja k130) siadła na widowni obsadzona z obu stron towarzyszkami z Polskiej Federacji na rzecz Kobiet i Glanowania Rodziny(ta w czerwonym to Ewa Dąbrowska-Schulz, która jakiś czas temu dostała nieźle po głowie od Janusza Korwina-Mikke)







Alicja Tysiąc stwierdziła, że słowa z Gościa Niedzielnego ją bolały i bolą do dziś. Cóż, kwestia wrażliwości. Później stwierdziła, że nie wolno mówić o niej w kontekście aborcji używając jej nazwiska (za to sąd stwierdził, że można). Najśmieszniejsza była sytuacja, w której przerwała wypowiedź Bogumiła Łozińskiego, twierdząc że to on uważa, że aborcja jest zabójstwem, a ona inaczej, i wobec tego, że ona ma swoje zdanie, to prosi, by Łoziński je... (tutaj się zapowietrzyła), bo nie było wiadomo co Łoziński ma robić z jej zdaniem i tylko nerwowo rozejrzała się po swoich kompankach, by coś podpowiedziały! Niestety, ani Dąbrowska-Schulz, ani ta od kondomów nic nie wymyśliły i nie powiedziały na ucho...
Ogólne wrażenie - biedna kobieta, którą feminazistki wykorzystują.

Kazimiera Szczuka zachowywała się po prostu chamsko przedrzeźniając Girzyńskiego, jechała po bandzie na antyklerykalizmie, lansując przy okazji bajkę o biednej Alicji, która to musiała się bronić przed nikczemnymi, wszechpotężnymi władcami świata, jakimi są kościelni dygnitarze, czy jakoś tak. Na szczęście udało się bohatersko wybrnąć z tej sytuacji. Powiedziałbym nawet niczym bohaterska obrona Częstochowy, ale to porównanie byłoby chyba nie na miejscu.

Kalisz najpierw twierdził, ze GN twierdził, że Alicja zabiła dziecko, na co mu pięknie Piecha zripostował, że nie dziwi się, że nie wie co pisze GN, skoro jako komunista takiej gazety nie czyta. Później zaczął sypać łaciną, po co trudno powiedzieć, może aby fajniej wyglądało i potwierdzało jego racje, ale w jaki sposób nie wiem.
Na koniec zaś Kalisz powiedział, że Kościół ma szerzyć miłość, a nie nienawiść. Taka mowa trawa, czyli coś powiedzieć a nic nie powiedzieć a przy tym jeszcze coś zyskać. Czyli jednoznacznie można stwierdzić, że koalicja komunistyczna na rzecz promowania aborcji: Kalisz-Szczuka delikatnie mówiąc nie popisała się.

Za to popis(nie mylić z PO-PiS)dali posłowie PiS-u właśnie. Pokerowe zagranie Girzyńskiego z zacytowaniem wywiadu z Alicją, że wyskrobałaby Julkę gdyby wtedy miała 5 tys. po prostu zmiotło oponentów, że aż zaczeli majaczyć. Np. Szczuka o jakieś edukacji seksualnej. Na marginesie chciałem wspomnieć, że w W. Brytanii mają tą edukację seksualną właśnie, czego efekty we wcześniejszych wpisach przedstawiałem:
http://teoriazycia.blogspot.com/2009/09/bezstresowe-wychowanie-cd.html
Post robi się już nieco przydługawy, więc resztę dokończę jutro. Na koniec powiem jeszcze, że mam prosty sposób na rozwiązanie kwestii aborcji i eutanazji(często te zbrodnie próbuje się przepychać niejako w pakiecie). Otóż zwolenników eutanazji powinno się poddawać natychmiastowej eutanazji w myśl zasady: macie co chcecie. Przy życiu pozostaliby tylko przeciwnicy zalegalizowania tegoż procederu, więc spór by po prostu wygasł.
Natomiast pewnym problemem są zwolennicy aborcji, bo mało który z nich gdy był nią zagrożony mógł się na ten temat wypowiedzieć.
Ten problem zastawmy może na później.

sobota, 26 września 2009

mięsko

Coś dawno mnie tu nie było, a wszystko przez ból brzucha po sobotnim biesiadowaniu.
Miałem ostatnio bojowe zadanie. Mianowicie miałem nabyć kiełbasę na grilla. Grilla organizowaliśmy ze znajomymi, ale to ja miałem zająć się kiełbasą. Oczywiście zrzutka była.
A wiec jestem w masarniczym i od razu w oczy rzuciła mi się kiełbasa o wdzięcznej nazwie „kiełbasa ze świniobicia”(znajomym powiedziałem, że z koniobicia) Trochę się świeciła, więc pomyślałem, że pewnie w nocy myli ją ludwikiem a rano przetarli szmatką i nasmarowali oliwą.
Oto taki fajny sposób na odświeżanie wędlin.






Znam jeszcze kilka fajnych sposobów na odświeżanie mięsa np. jak już trochę zaczyna śmierdzieć można zamarynować w przyprawach i puścić na dyskont.
Można też po mielić ze świeżym i bezpośrednio sprzedać bądź zrobić z tego gotowe mielone lub pokroić w kawałki i sprzedać jako gyros.

Z trudniejszym zadaniem mamy do czynienia gdy musimy odświeżyć kawał surowego mięcha np. karkówki bądź szynki. Wtedy musimy mieć w posiadaniu mały zapas pektosoli(sól+ Azotyn sodu). Jak nam zaczyna mięso trochę ciemnieć to wkładamy do takiej pektosoli i ono momentalnie nabiera koloru mięsa świeżego.

Można też wybrać najbardziej hardcorowy sposób np. tak jak robi to Carrefour czyli na starą datę ważności przykleić nową.
Ale co np. z szynkami? Na to też znaleziono ostatnio sposób. Pionierami w tej materii jest Kaufland niedawno też i Intermarche.



15 września rusza nowa kampania wizerunkowa Intermaché, która będzie wsparta spotami w najważniejszych kanałach telewizyjnych w Polsce.

Zmianie ulega również hasło sieci. Tanio i świeżo to przekaz, który będzie powtarzany we wszystkich narzędziach komunikacji z klientami.

Ponoć teraz wędzą sami. To pewnie każdy pomyśli, że to teraz świeższe będzie no niekoniecznie, bo można zastosować trick z pektosolą, czyli będą wędzić tylko to mięso, które będzie im się psuć. Nie oszukujmy się, te wędzarnie nie są po to aby dbać o klienta i oferować mu namiastkę tradycyjnego wyrobnica, tylko żeby zmniejszyć koszty recyklingu mięsa.

Ps. Nikogo w tym miejscu nie zniechęcam do jedzenia mięsa, bo mięso trzeba jeść. Wiadomo przecież, że jest zdrowe, tylko trzeba dbać, żeby mięso pochodziło z pewnego źródła.

środa, 23 września 2009

Dlaczego nie lubią Chaveza?

Co tu dużo mówić, obejrzycie sami.