October Baby

October Baby to poruszająca opowieść o dziewczynie imieniem Hannah, która przeżyła aborcje. Film pokazuje, że to co miało być strzępkiem tkanek jest jednak człowiekiem...

Wyborcza się kompromituje

Dzisiaj Wyborcza uraczyła nas porcją wyrwanych z kontekstu słów ekspertów komisji Macierewicza. Faktycznie niektóre zdania wydają się śmieszne, ale gdy czyta się całe protokoły już tak śmiechowo nie jest.

Fotografika

Fotki i grafiki śmieszne aż do bulu;) (ostatnia aktualizacja-26.06.)

Najlepsze filmy i seriale

Chwila relaksu dla pasjonatów polityki

Teoria Życia TV

Drugi, lepszy obieg. Tego w TV nie zobaczysz!

Znajdź nas na Facebooku

Polub i miej pewność, że nic Cię nie ominie!

piątek, 30 grudnia 2011

Cichociemny Tusk i trochę podsumowań.


Dziś ujawnimy tajną listę sukcesów polskie prezydencji w UE. Będziemy też rozwodzić się nad kunsztem politycznym Tuska.

Chcąc, nie chcąc Donald przebywając i rozmawiając z Rosjanami, przyjął kilka ich mądrości. Podejrzewamy, że Donald wziął sobie szczególnie do serca rosyjskie przysłowie: „Ciszej jedziesz, dalej zajedziesz”. A że chłop ma ambicję zajechać w nieskończoność, to tempo jego jazdy dąży do zera, ale to nie są żadne nasze uszczypliwości, sam zainteresowany w wywiadzie dla "Przekroju" powiedział:"ta »rewolucja cichych kroków« wydaje mi się najbardziej podniecająca". Z tego prosty wniosek: jeśli wydaje Ci się, że Premier nic nie robi to jesteś gupi, bo nie rozumiesz szerszego zamysłu.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Towarzysz generał idzie na wojnę.

Z racji w fakty, że ten przejmujący dokument został już wyemitowany na PLANETE, wrzucam go tutaj.

W Towarzyszu generale... bardzo mocno dostało się nie tylko tytułowemu Generałowi, ale też Geremkowi. W odwecie jeszcze przed premierą dostała po głowie Pospieszalski.

Film jasno ukazuje nam, że Jaruzelski nie był żadnym bohaterem, który uchronił Polskę przed inwazją radziecką. Generał Jaruzelski był zwykłym karierowiczem, który bał się o swój stołek. Co prawda Jaruzelski ociągał się przed wprowadzeniem Stanu wojennego, ale tylko dlatego, że chciał wynegocjować dla siebie polisę ubezpieczeniową. Wiedział, że w razie przejęcia przez Solidarność władzy w Polsce nie ma co szukać w Moskwie. Stanął przed wyborem: osobista kariera czy wolna Polska? Jak wybrał? To już doskonale wiemy.
Zapraszam do oglądania.

sobota, 24 grudnia 2011

Post zwykły i wigilijny.


Wielu nam współczesnych nie rozumie roli postu w życiu człowieka. Winny jest konsumpcjonizm i brak posłuchu dla tradycji i zasad.

Zacznijmy od tego, że zaspokojenie żądz cielesnych człowieka jest niemożliwe. Oczywiście można próbować konsumować więcej i więcej, ale do niczego dobrego to nie prowadzi. Z pomocą, więc przychodzi nam post. Post nie tylko oczyszcza umysł, ale i zwiększa satysfakcje z przyszłej konsumpcji, prowadzi też to szybszego i pełniejszego nasycenia. Dodatkowo wpływa na sumienność, pracowitość i pokorność.
To jest oczywista, oczywistość, ale jakoś nie każdy to rozumie. Więc jeśli odwiedzają tego bloga jakieś lewaki to niech chwilę pomyślą. Jeśli człowiek jest wyposzczony(wiem, że wam się tylko z jednym ten przymiotnik kojarzy) to później ma lepsze wiadomo co;).

Post generalnie świetnie wpisuje się w cykliczność życia człowieka. Post sprawia, że człowiek wyzwala się ze zniewolenia dóbr cielesnych. Człowiek poszczący nie odczuwa potrzeby pogoni za nowym gadżetem, czy dobrem innego rodzaju. Taki człowiek potrafi radować się, pozornie mniejszymi rzeczami. Gdy człowiek zwolni już tą pogoń za kasą, potrafi dostrzec rzeczy na prawdę ważne.

Post jest dziś tak silnie rugowany ze względu na wszechogarniający konsumpcjonizm. W konsumpcjonizmie ważne są tylko słupki sprzedaży, produkcji, PKB itp. W interesie producentów nie jest to, aby sprzedawać innemu człowiekowi to co go faktycznie zadowoli, tylko co będzie mu dawało chwilową ułudę. Najlepiej jeszcze jakby produkt ten jeszcze uzależniał. Chodzi o forsę nic więcej. Przykład ten wskazuje też na to, że zniewolenie żądzą zysku a co w dalszej kolejności konsumpcji, zarażać próbują producenci konsumentów.
W konsekwencji człowiek zostaje zredukowany do niewolnika, który ma bezrefleksyjnie pracować->pochłaniać->pracować->pochłaniać->pracować->pochłaniać.

Dlatego też uważam, że nakaż przestrzegania postu przez KK nie jest próbą zniewolenia, ograniczenia Nas, tylko wyzwolenia. Ilość postu wyznaczonego przez Kościół jest optymalna i określona na podstawie wielu wieków obserwacji biologicznego cyklu człowiek, więc nie próbujmy być on nich mądrzejsi. Ten jeden dzień w tygodniu, cztery tygodnie przez Bożym Narodzeniem i czterdzieści dni przez Wielkanocą to nie jest tak wiele a pozwala na pełniejsze przeżywanie świąt, na prawdę poprawia satysfakcję z życia.

Dlatego też chciałbym dziś Wam życzyć: Wyzwolenia z materializmu, satysfakcji z egzystencji, spokoju ducha i wyciszenia się chociażby w te Święta.